„W objęciach węża” w reżyserii Ciro Guerry, to nagrodzony w Cannes kolumbijski kandydat do Oscara (najlepszy film nieanglojęzyczny), czarno-biały film ukazujący piękno, a zarazem okrucieństwo amazońskiej dżungli. W obrazie jawi nam się samotność człowieka wobec potęgi świata natury. To też przejmująca historia tego, jaki wpływ miał kolonializm na kolumbijskie rejony Amazonii. Pokaz odbędzie się we wtorek, 19 stycznia o godz. 18.15.
Autor: Bartosz Łojko
Nie bez przyczyny film jest porównywany z „Czasem apokalipsy” Francisa Forda Coppoli czy książką „Jądro ciemności” Josepha Conrada. Tak jak wymienione dzieła, bez wątpienia zapada w pamięć i skłania widza do przemyśleń. Myślę, że warto na te dwie godziny oderwać się od rzeczywistości i wniknąć w ten piękny świat, nie tylko przyrody, ale i ludzkich zmartwień. Nie jest to jednak film dla wszystkich – osoby spodziewające się wspaniałej, pocztówkowej przyrody czy podróżniczego dokumentu, zawiodą się. To obraz surowy, czarno-biały, w pewnym sensie mroczny i fantastyczny, obraz o głębokiej symbolice i aktorstwie na wysokim poziomie. Film jest autentyczny i choć zderzenie obu kultur raz przedstawia się komicznie, raz dramatycznie, to jednak przede wszystkim skłania widza do refleksji – polecam.
Historia zainspirowana jest dziennikami dwóch podróżników – Niemca, etnografa, Theodora Kocha-Grunberga, którego zapiski pochodzą z początku XX wieku i Amerykanina, botanika Richarda Evansa Schultesa, który Amazonię przemierzał trzydzieści lat później (co ciekawe, nazwiska głównych bohaterów nie zostały w filmie zmienione – przyp. red.). Obaj „odkrywali” dżunglę w różnych odstępach czasu, ale w jednym celu – odnalezienia pewnej leczniczej rośliny o niezwykłych właściwościach.
Oś dramaturgiczna filmu to relacja pomiędzy podróżnikami a szamanem Karamkate. Przez dżunglę będziemy się przedzierać właściwie z czterema bohaterami: dwoma naukowcami: przewodnikiem Theodora i Karamakate. Karamakate to ostatni przedstawiciel swojego plemienia, które zostało wybite przez „białego człowieka”, który jako jedyny zna tajemnicę rośliny o nazwie Yakruna, będącej lekarstwem na wszystkie choroby i schorzenia. Sam cel podróży nie jest jednak tak ważny i widz może się od początku domyślać, jaki będzie koniec tej historii.
Ważne jest jednak wszystko to, co dzieje się wokół. Historie obu podróżników, choć miały miejsce w różnych odstępach czasu, wzajemnie się ze sobą przenikają, wpędzając widza w pułapkę bez wyjścia. Poznajemy młodego i starego szamana, ale wciąż mamy wrażenie, że dzieje się to teraz i tu, a może i zawsze. Można spokojnie odnieść wrażenie, że śnimy. Całość podkreśla czarno-biały obraz dżungli, przedstawiony przez z wybitnego operatora Davida Gallego, umiejętnie dobrane dźwięki przyrody oraz historia, która przykuwa do ekranu. To rzeczywistość, nad którą nie można w żaden sposób zapanować, nawet jeśli podejdziemy do tematu mocno racjonalnie.
W okrutny, ale też niezwykle ciekawy sposób, przedstawiony jest w filmie kolonializm. To obok relacji głównych bohaterów jedno z najważniejszych zagadnień przedstawionych w filmie. Reżyserowi udało się przenieść na ekran żywą historię, choć jak sam wspominał – trudno było mu znaleźć choćby kawałek dziewiczej ziemi. Przerażające jest jak duży wpływ na codzienność rdzennych plemion Amazonii oraz obraz samej dżungli, miało pojawienie się „białego człowieka” – jego woli, narzucania swoich praw, religii, sposobu życia. Często w niemoralny sposób i bez litości. Zderzenie się obu kultur i cywilizacji bardzo mocno oddziałuje na widza. Rodzi się w nas poczucie winy. Zastanawiamy się nad pojęciem tolerancji i poszanowania godności innego człowieka.
„W objęciach węża” Ciro Guerry to coś nieuchwytnego, smutnego, ale zarazem pięknego. To siła wszechpotężnej Matki Natury, ale też portret zwykłych ludzi, którzy żyją w amazońskiej dżungli. To historia wpływu białego człowieka na nie tylko dorzecze Amazonii, ale też cały świat. Mamy możliwość obejrzeć coś wyjątkowego – część dziedzictwa ludzkości, które jednak wymiera na naszych oczach.
W konkursie „Niebywałych Suwałk”2 osoby mogą wygrać pojedyncze bilety na pokaz filmu w cyklu „Kino konesera” w Cinema Lumiere w Suwałkach. Wystarczy odpowiedzieć prawidłowo na pytanie: W filmie „W objęciach węża” można usłyszeć rdzenne języki mieszkańców Amazonii. Jakie (wymień przynajmniej 2)? Odpowiedzi prosimy przesyłać do nas mailem: redakcja@niebywalesuwalki.pl KONKURS ROZSTRZYGNIĘTY!
Cykl „Kino konesera” w Cinema Lumiere w Suwałkach objęty jest patronatem portalu „Niebywałe Suwałki”.










