Artur Urbanowicz, autor „Gałęzistego” spotkał się z czytelnikami

Artur Urbanowicz #suwalki
Na zdj. Artur Urbanowicz podczas spotkania w Bibliotece Publicznej w Suwałkach. Arch. luty 2016.

„Gałęziste”, powieść, której akcja dzieje się na Suwalszczyźnie, stała się przyczynkiem do spotkania w Bibliotece Publicznej w Suwałkach. Niedawna rozmowa z autorem była też okazją do nawiązania kontaktów i przedstawienia kolejnych planów literackich Artura Urbanowicza.

Autor: Iwona Danilewicz

Nie spodziewałem się takiego zainteresowania – komentuje frekwencję podczas spotkania Artur Urbanowicz. Jego debiutancka powieść przyciągnęła do biblioteki sporo osób, które już poznały treść powieści. Byli też tacy, którzy dopiero planowali sięgnąć po „Gałęziste”.

W trakcie rozmowy z czytelnikami autor mówił o procesie tworzenia i inspiracjach, które wykorzystał przy tworzeniu tej powieści grozy. Horror „Gałęziste” to pomysł na promocję Suwalszczyzny, choć niektórzy czytelnicy uważają, że zamiast zachęcić do przyjazdu do tego regionu, może zadziałać bardziej jak straszak. Ulubiony pisarz Urbanowicza – Stefan Darda umieścił akcję swoich książek na Lubelszczyźnie i Roztoczu. – Mnie Darda zachęcił do przyjazdu w tamte strony – przekonuje Artur Urbanowicz. Prócz samych wydarzeń opisanych w książce, uwagę czytelników przykuł język bohaterów. Nie wszystkim przypadł do gustu. Język potoczny, w których nie brak wulgaryzmów, wywołał sporo dyskusji – również na forach, wśród recenzentów książki, ale i na samym spotkaniu – Nie mam zamiaru rezygnować z języka, jakim ludzie porozumiewają się na co dzień. Chcę, żeby moja literatura była rozrywką, relaksem – zapewnia autor, który właśnie kończy kolejną powieść pt. „Grzesznik”.

Również i tym razem pojawią się duchy, demony i… dialogi zasłyszane na ulicy, w pracy, a także w najlepszych filmach gangsterskich, jak u Martina Scorsese, którego twórczość Urbanowicz bardzo lubi. – Szkieletem tej powieści jest prawdziwa historia. Wszystkie inne zdarzenia i wszyscy bohaterowie to fikcja – zapowiada Artur Urbanowicz. „Grzesznik” ma być jeszcze bardziej przerażający niż „Gałęziste”. Fabułę powieści autor umiejscowił w Suwałkach i jak sam twierdzi – z pisania niektórych scen musiał zrezygnować w nocy i uczynić to w dzień, by wyobraźnia pozwoliła mu zasnąć. W tej chwili gotowych jest 380 stron powieści pełnej grozy i zupełnie pozbawionej krwi. Ta nie musi lać się strumieniami, by czytelnik czuł gęsią skórkę.

Swoje doświadczenia Artur Urbanowicz przenosi do powieści. W trakcie ostatniej wizyty w Suwałkach autor odwiedził Suwalski Park Krajobrazowy, gdzie od pewnej osoby usłyszał kilka interesujących opowieści. Jak zapowiada – wątki wykorzysta już w kolejnej książce. Zapewne sięgnie do historii nieżyjącej już starszej kobiety, którą miejscowi podejrzewali o paranie się okultyzmem. Zanim Artur Urbanowicz wkroczy jednak do SPK, chce dokończyć „Grzesznika”. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, książka może być gotowa jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia. Ostatecznym terminem jest lipiec 2017 roku.

Artur Urbanowicz: 25 lat, pracownik firmy informatycznej, matematyk i wykładowca na Uniwersytecie Gdańskim. Uzależniony od pisania w każdej formie. Od najmłodszych lat zafascynowany gatunkiem horroru pod każdą jego postacią i zakochany w swoim rodzinnym regionie – Suwalszczyźnie. Chorobliwy perfekcjonista. W swoich tekstach wierny pięciu podstawowych zasadom – mają się lekko czytać, wciągać, manipulować, grać z czytelnikiem i posiadać zaskakujące zakończenie. Pisanie to jego hobby z nadzieją na przekształcenie w zajęcie podstawowe.

Fot. Niebywałe Suwałki

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz