Klubowy blues – podsumowanie koncertów w ramach SBF (foto)

Klubowe_SBF2016_MWasilewski_0005Suwałki Blues Festival w swojej formule ma występy klubowe artystów chcących zaprezentować się spragnionym wrażeń muzycznych fanom bluesa. Nie inaczej było też i w tym roku.

Autor: Marcin Wasilewski

W czwartek, 7 lipca Przystanek Rozmarino gościł STANLEY’A BRECKENRIDGE’A (USA). Artysta przyjechał do Suwałk prosto ze słonecznej Kalifornii. Towarzyszyła mu JAZZ BAND BALL ORCHESTRA. Ta amerykańsko-polska kombinacja rozpaliła publiczność.

Piątkowy wieczór, 8 lipca obfitował w znacznie szersze spektrum doznań bluesowych. Kto potrzebował wyciszenia, mógł udać się na Chłodną do dwóch lokali: Na Starówkę, gdzie prezentowali się BACK TO THE ROOTS (FR) / BREAKMASZYNA (PL) oraz do Piwiarni Warka, która gościła THE BLUES OVERDRIVE (DK). Fani nieco żywszego bluesa przebywali w Black Pub Komin, gdzie koncertowali THE LOST BOYS (GR). Grecy nie zawiedli publiczności, dając żywiołowy koncert, podczas którego publiczność wstała z krzeseł i zaczęła wesoło hasać pod sceną. Rozmarino swoją obecnością zaszczyciła formacja JJ BAND (PL), w skład której wchodzi między innymi znakomity harmonijkarz Bartosz Łęczycki (można powiedzieć, że stały bywalec SBF). Tej nocy można też było zobaczyć zwycięzców konkursu zespołów bluesowych SBF z 2014 roku – Drunk Lamb, którzy zagrali w kameralnej sali w Miejskiej Siei.

Sobotni wieczór, pomimo lekkich opadów deszczu, przyciągnął sporą rzeszę fanów Suwałki Blues Festival do niemalże wszystkich lokali związanych z suwalskim festiwalem. Swój koncert dali m.in. uczestnicy poprzedniej edycji wydarzenia – FULL HOUZE (GR). Zabawa trwała do drugiej nad ranem. Goście Black Pub Komin bawili się doskonale przy dźwiękach serwowanych przez HIGHWAY (PL), który stylistyką lekko przypominał legendę polskiego bluesa – zespół Dżem. Nad wyraz spokojnie działo się Na Starówce, gdzie zaprezentował się zespół THE BUTCHERS (SL), który doskonale ważył dawkę emocji skierowaną do widowni. Bezapelacyjną Królową wieczoru (przez duże „K”) była ELIANA CARGNELUTTI (IT). Włoski temperament w połączeniu z gitarowymi riffami sprawdził się doskonale, rozgrzewając publiczność do czerwoności. Warto też wspomnieć o gościnnym występie Bogdana Topolskiego (dyrektora artystycznego SBF), który stworzył doskonały duet z włoską „boginią gitary”. Na scenie pojawiła się jeszcze jedna gwiazda, był to mianowicie Jan Gałach – wybitny wirtuoz skrzypiec. Swoisty „pojedynek” na przepiękne nuty rozegrany pomiędzy tymi dwiema gwiazdami zrobił niesamowite wrażenie, zarówno na widowni, jak i na członkach włoskiego zespołu. Artystka po pewnym czasie musiała zejść ze sceny, ze względu na lot samolotem, który miała wcześniej zaplanowany.

Po tym jakże emocjonującym widowisku przyszła pora na tradycyjny jam session, który ściągnął do Rozmarino wielu muzyków z klubowych scen i nie tylko. Zabawa trwała do białego rana. Publika, jak i wykonawcy, z trudem udali się na zasłużony odpoczynek.

Pozostaje mieć nadzieję, że Suwałki Blues Festival w kolejnych latach nie zatraci niepowtarzalnego klimatu największego bluesowego wydarzenia plenerowego w Polsce. Oby nie zamienił się w komercyjnego potworka, nie mającego nic wspólnego z prawdziwym duchem pierwszej edycji SBF.

Fot. Marcin Wasilewski

Dodaj komentarz