Silny odczyt z rynku pracy w USA

0
225
Waszyngton
Waszyngton z lotu ptaka (fot. David Mark).

Dane z USA zaskakują mocno na plus, koniec tygodnia w optymistycznych nastrojach, nieco lepsze dane z Niemiec, znaczący spadek importu w Chinach. EURPLN lekko w dół, a USDPLN wyraźnie w górę po danych z USA, dolar zyskuje na świecie. Polski dług pod presją silnego odczytu z rynku pracy USA. Dzisiaj dane o produkcji przemysłowej Niemiec i Czech.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

W oczekiwaniu na miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy na globalnym rynku utrzymywał się umiarkowanie dobry nastrój. Europejskie indeksy giełdowe lekko rosły, a rentowności na rynkach bazowych i peryferyjnych były dość stabilne, jednie nieznaczne ruchy miały miejsce w przypadku walut. Wzrost liczby etatów poza rolnictwem w USA znacznie przebił prognozy i wyniósł 255 tys. wobec 292 tys. w czerwcu (dane zrewidowano w górę) oraz 180 tys. oczekiwanych. Dane za lipiec potwierdziły, że sytuacja na amerykańskim rynku pracy pozostaje dobra, a słabszy odczyt w maju był jednorazowy. W efekcie podtrzymujemy nasze oczekiwania, że Fed może zdecydować się na podwyżkę stóp procentowych w grudniu. Lipcowe dane z rynku pracy w USA zainicjowały gwałtowne zmiany na rynku na koniec tygodnia – rentowności w Europie wzrosły, indeksy giełdowe zanotowały silny ruch w górę, a dolar zyskał do głównych walut. Na zamknięcie sesji w USA indeksy giełdowe wzrosły średnio o 1%.

Na otwarciu dzisiejszej sesji nieco lepsze dane z Niemiec, gdzie produkcja przemysłowa w czerwcu wzrosła o 0,8% m/m wobec 0,7% m/m prognozowanych, po spadku o 0,9% m/m w maju (dane po korekcie). Natomiast negatywnie zaskoczyły dane o handlu zagranicznym w Chinach. W lipcu eksport Chin spadł o 4,4% r/r, a import obniżył się aż o 12,5% r/r. W efekcie nadwyżka w handlu zagranicznym wyniosła 52,3 mld USD. Po tych danych pojawiły się obawy, że popyt wewnętrzny w Chinach może okazać się słabszy niż wcześniej oczekiwano.

Niemniej te dane pozostały w cieniu deklaracji banku centralnego Chin, który zapowiedział, że w celu zapobieżenia dalszemu znacznemu odpływowi kapitału będzie bardziej koncentrował się na nowych narzędziach płynnościowych niż obniżkach stóp procentowych czy też obniżkach poziomu rezerw obowiązkowych.

Kurs EURUSD rósł delikatnie od początku piątkowej sesji i tuż przed publikacją danych z USA był blisko 1,115. Wzrost szans na podwyżkę stóp Fed w tym roku po danych z USA miał na koniec tygodnia kluczowy wpływ na dolara – kurs EURUSD spadł na zamknięcie piątkowej sesji do 1,104 ustanawiając nowe sierpniowe minimum. Wypowiedź przedstawiciela Fed Jerome H. Powella, że FOMC może nie spieszyć się z zacieśnianiem polityki monetarnej spowodowała nieznaczny wzrost kursu w kierunku 1,11. Dziś nie poznamy żadnych ważnych danych, więc początek tygodnia może przebiegać w spokojnej atmosferze. Silne dane z piątku powinny ograniczać potencjał do wzrostu EURUSD.

Kurs EURPLN wahał się od początku piątkowej sesji tuż powyżej lokalnego dołka na nieco poniżej 4,28, a USDPLN obniżył się do 3,84 z 3,855 w wyniku odbicia EURUSD. Publikacja danych z USA nieznacznie umocniła złotego do euro (kurs zbliżył się do środowego minimum) oraz osłabiła do dolara (kurs odbił do 3,87). Dziś na otwarciu dnia EURPLN znajduje się blisko 4,277, a USDPLN nieco poniżej 3,86. Główny wpływ na notowania złotego będą miały nastroje na globalnym rynku.

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności oraz IRS wzrosły w reakcji na dane z USA. Podobnie jak w czwartek, polski dług radził sobie wyraźnie słabiej niż peryferyjny, ale podobnie jak Bund. Na koniec tygodnia rentowność 10-latki odbiła od tegorocznego minimum i osiągnęła ok. 2,75%. Ten tydzień jest bogaty w publikacje danych z Polski i wszystkie z nich poznamy w piątek. Kluczowym wg nas odczytem będzie wstępny szacunek PKB za II kw. Nie oczekujemy istotnego przyspieszenia z 3,0% r/r w I kw., a nasza prognoza 3,1% r/r jest poniżej konsensusu rynkowego. W kolejnych kwartałach również spodziewamy się jedynie stabilizacji tempa wzrostu gospodarczego (poniżej konsensu), co może na nowo ożywić oczekiwania rynku na poluzowanie polityki pieniężnej przez krajową RPP (co też byłoby negatywne dla złotego).

Czynnikiem wspierającym oczekiwania na brak przyspieszenia tempa wzrostu PKB jest też znaczny spadek lipcowego indeksu PMI dla przemysłu do prawie 50 pkt.

Leave a Reply