Dzisiaj ważne dane o aktywności gospodarczej w Polsce

wykres_biznesmen_
Ilustr. www.freedigitalphotos.net

Dane inflacyjne z USA umacniają dolara i osłabiają obligacje na koniec tygodnia, agencja S&P podwyższyła rating Węgier. Polski wzrost zatrudnienia wyraźnie poniżej prognoz. Złoty mocny do euro i słabszy do dolara. Polskie IRS i rentowności pod wpływem danych z USA. Dziś w Polsce dane o sierpniowej produkcji, sprzedaży i PPI.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

W trakcie piątkowej sesji największy wpływ na rynki walutowy oraz stopy procentowej miały ponownie dane z USA. Sierpniowa inflacja zaskoczyła nieznacznie na plus, ale dla inwestorów był to wystarczający powód do wzmocnienia przekonania, że podwyżka stóp Fed nastąpi jeszcze w tym roku. W efekcie, dolar gwałtownie zyskał, a rentowności zanotowały znaczne wzrosty.

W piątek agencja ratingowa Standard&Poor’s (S&P) podwyższyła rating kredytowy Węgier do poziomu inwestycyjnego BBB- z BB+. Perspektywa ratingu jest stabilna. Podwyższenie oceny wiarygodności Węgier wynika z poprawy oczekiwań fiskalnych, równowagi zewnętrznej i wzrostu gospodarczego. Według S&P wzrost PKB Węgier w latach 2016-2019 wyniesie średnio 2,5% r/r dzięki wzrostowi konsumpcji, wspieranej przez bardzo dobrą sytuacje na rynku pracy, a także wzrostem dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych. Po tej decyzji forint zyskał dość znacząco wobec euro i dziś na otwarciu dnia znajduje się nieco poniżej 308. Agencja zdecydowała również o podwyższeniu perspektywy ratingu Rosji do stabilnej z negatywnej, utrzymując rating tego kraju na poziomie BB-.

Kurs EURUSD wahał się od początku sesji blisko 1,123, ale w reakcji na dane o nieco wyższej od oczekiwań inflacji w USA dolar zaczął gwałtownie zyskiwać do euro. W efekcie, wbrew naszym oczekiwaniom kurs opuścił w piątek przedział 1,12-1,128 i na koniec polskiej sesji był blisko 1,117. Dzisiaj nie poznamy żadnych ważnych danych ze świata, ale sądzimy, że ten tydzień będzie stał pod znakiem dużo większych wahań niż ostatnio z powodu posiedzenia FOMC. Podobnie jak rynek nie oczekujemy zmiany stóp, ale zmienność może wzrosnąć w reakcji na ton komunikatu z posiedzenia.

Kurs EURPLN zanotował w piątek nowe tygodniowe minimum na 4,31, w czym nie przeszkodziły nawet dane z USA. Skala umocnienia złotego do euro nie zdołała zneutralizować wpływu spadku EURUSD i USDPLN ostatecznie wzrósł do prawie 3,87. Dziś poznamy ważne dane z Polski. Wg nas sierpniowa sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa będą wyglądały znacznie lepiej niż w lipcu. Nasza prognoza produkcji jest powyżej rynku, ale w przypadku sprzedaży jesteśmy mniej optymistyczni niż konsensus. Dane o produkcji powinny jednak wg nas bardziej przykuć uwagę inwestorów i netto polskie dane mogą okazać się pozytywne dla złotego.

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności i IRS znowu nie uległy znacznym zmianom, czego nie można powiedzieć o rynku zagranicznym, gdzie początkowe umocnienie zostało w szybkim tempie odwrócone w reakcji na dane o amerykańskiej inflacji. Dziś poznamy dane z polskiego przemysłu i o sprzedaży detalicznej, ale sądzimy, że nie będą one miały dużego wpływu na polski rynek, który czeka na środową decyzję FOMC.

W Polsce zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu wzrosło o 3,1% r/r wobec oczekiwań 3,2% r/r. Z kolei płace wzrosły w sierpniu o 4,7% r/r i były nieco słabsze od konsensusu (5,0% r/r), ale lepsze od naszej prognozy (4,4% r/r). W ujęciu m/m zatrudnienie obniżyło się o 1 tys., co jest dużym rozczarowaniem. Spowolnienie tempa wzrostu zatrudnienia wieszczyliśmy już od pewnego czasu, wskazując na wyczerpujące się zasoby wolnej siły roboczej. Na razie za wcześnie, aby przesądzić, czy już sprawdza się nasz scenariusz, czy w sierpniu mieliśmy do czynienia z jednorazowym wydarzeniem. Dla interpretacji tych danych kluczowe będzie rozbicie zatrudnienia wg sektorów, które poznamy wraz z Biuletynem Statystycznym. Jeśli chodzi o płace, to ich dynamika obniżyła się mimo pozytywnego efektu dni roboczych, co wspiera naszą interpretację, że tempo wzrostu płac w czerwcu i lipcu było zaburzone przez wypłaty premii w pojedynczych sektorach.

Spodziewamy się, że w kolejnych miesiącach wzrost płac utrzyma się powyżej 4% r/r.

Dziś o 14:00 poznamy kolejne dane z kraju. Spodziewamy się mocnego odbicia produkcji przemysłowej w sierpniu, między innymi ze względu na pozytywny efekt dni roboczych i po słabym lipcu. Lipcowy spadek częściowo również wynikał z kalendarza, chociaż pewnie też z popytu zagranicznego (słaba produkcja oraz eksport w Niemczech). Jeśli sierpniowe dane znowu okażą się słabe, to obawy o wzrost gospodarczy w Polsce w II poł. 2016 r. ulegną wzmocnieniu. Naszym zdaniem odbicie produkcji budowlanej w sierpniu nie było znaczne, choć w kolejnych miesiącach powinniśmy zobaczyć pewną poprawę, która może zapowiadać stopniowe odbicie w inwestycjach. Sprzedaż detaliczna nie pokazała dotychczas efektów programu 500+. Możliwe, że pojawią się one w sierpniu, zwłaszcza że dane o depozytach gospodarstw domowych i gotówce w obiegu sugerują odpływ środków, być może z przeznaczeniem na konsumpcję.

Posiedzenie FOMC to główne wydarzenie tygodnia. Chociaż ostatnio pojawiły się dość mocne dane z USA, to jednak rynek stracił wiarę w podwyżkę we wrześniu. Wciąż jest aktualne jest pytanie, czy stopy pójdą w górę jeszcze w tym roku i inwestorzy będą wypatrywać w tym temacie wskazówek. Ponadto, analizowany będzie ‘wykres kropkowy’, obrazujący oczekiwania przedstawicieli Fed odnośnie do stóp procentowych.

Ostatnio ich prognoz zostały wyraźnie zrewidowane w dół. Również posiedzenie Banku Japonii może być interesujące, jako że ostatnie plotki sugerowały możliwość wycofywania się z dalszego łagodzenia polityki. W Europie opublikowane zostaną wstępne PMI w przetwórstwie i te dane będą ważne w kontekście ostatnich słabych odczytów z Niemiec (produkcja, eksport) a także dalszej polityki EBC. W Polsce zobaczymy ważne dane o aktywności gospodarczej. My jesteśmy dość optymistyczni, więc naszym zdaniem dane mogą wspierać wycenę polskich aktywów, zwłaszcza po ostatnich rozczarowujących odczytach.

Dodaj komentarz