Trochę lepsze nastroje po debacie w USA

0
202
Ilustr. Steppinstars, all-free-download.com

Awersja do ryzyka nasiliła się na początku tygodnia, ale nieco osłabła po debacie prezydenckiej w USA. Złoty tylko przejściowo słabszy do euro i dolara, EURUSD lekko w górę dzięki danym z Niemiec. Polski rynek stopy procentowej bez dużych zmian. Dzisiaj indeks nastroju amerykańskich konsumentów.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Spadek popytu na ryzykowne aktywa utrzymujący się w piątek był obecny również na początku tygodnia, przy czym awersja do ryzyka uległa wyraźnemu wzmocnieniu. Obok realizacji zysków po umocnieniu wywołanym wydźwiękiem posiedzenia FOMC na nastrojach inwestorów ciążyła m.in. pokaźna przecena akcji Deutsche Banku po informacjach, jakoby kanclerz Angela Merkel wykluczyła pomoc państwa dla największego niemieckiego banku. W rezultacie, na Europejskich giełdach indeksy mocno spadły, a waluty CEE były pod presją.

Dodatkowy negatywny wpływ na waluty z rynków wschodzących wywierała piątkowa decyzja agencji Moody’s o obniżeniu ratingu Turcji poniżej poziomu inwestycyjnego. Na bazowych oraz peryferyjnych rynkach strefy euro obligacje lekko zyskały. Niemiecki wrześniowy indeks Ifo zaskoczył wyraźne na plus rosnąc dużo mocniej od oczekiwań i osiągając najwyższy poziom od maja 2014, ale odczyt nie zdołał poprawić nastroju inwestorów. Odczyt ten, razem z innymi indeksami nastroju jakie poznaliśmy w ostatnich miesiącach, daje jednak nadzieję, że negatywny wpływ perspektywy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej na europejską gospodarkę nie będzie tak mocny, jak można było się obawiać.

Dzisiaj rano na rynkach widoczne jest nieco więcej optymizmu – giełdy azjatyckie odrabiają wcześniejsze straty, a meksykańskie peso i kanadyjski dolar umocniły się, ponieważ inwestorzy ocenili, że przewaga w debacie wyborczej w USA była po stronie Hillary Clinton.

Kurs EURUSD wzrósł przejściowo do 1,127. Aprecjacja euro w warunkach podwyższonej awersji do ryzyka sugeruje, że rynek walutowy pozytywnie zareagował na dane z Niemiec. Poza tym, dodatkową presję na dolara mogła wywierać nerwowość przed debatą kandydatów na prezydenta USA. Jeszcze przed rozpoczęciem debaty dolar odrobił część strat do euro, po czym ustabilizował się dziś rano nieco poniżej 1,125.

Kurs EURPLN wzrósł wczoraj chwilowo do 4,31, a USDPLN do 3,84 na fali podwyższonej awersji do ryzyka. Pod koniec sesji złoty z nawiązką odrobił jednak poranne straty, co sprawiło, że w dziennym rozrachunku poradził sobie lepiej niż forint, który stracił na początku tygodnia do euro. Pozytywnie w regionie wyróżniał się też rubel, który zyskiwał do dolara dzięki silnemu odbiciu cen ropy naftowej (Brent zyskał wczoraj ok 3%). Na dzisiejszym otwarciu złoty jest nieco mocniejszy za sprawą poprawy nastrojów globalnych – poniżej 4,29 za euro.

Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności wzrosły o nie więcej niż 3 pb, zmiany były szczególnie widoczne w tym pierwszym przypadku. Polski dług nie zyskał na umocnieniu odnotowanym na peryferiach i rynkach bazowych, być może za sprawą zwiększonej niepewności przed ogłoszeniem zmian w rządzie.

Minister finansów Paweł Szałamacha powiedział wczoraj w wywiadzie w TVP Info, że wzrost gospodarczy w tym roku jest przyzwoity, choć niższy niż sądzono, ale pod koniec roku powinien osiągnąć 3,5%. Naszym zdaniem ostatnie dane wskazują raczej na ryzyko tego, że dynamika PKB spowolni poniżej 3% r/r, przynajmniej w III kwartale tego roku.

Leave a Reply