Dlaczego dzieci uczą się szybciej?

Dzieci uczą się zupełnie inaczej niż dorośli. Nie mają jeszcze utartych schematów nabywania wiedzy i utrwalania umiejętności. Zapamiętują o wiele szybciej, ale też szybciej zapominają. Ich nauka przebiega przede wszystkim na zasadzie prób i błędów. Maluchy nie potrafią być jeszcze systematyczne, nie mają tak silnej motywacji, nie umieją przewidzieć przecież skutków nauki.

Co ważne, kilkuletnie dzieci oraz uczniowie pierwszych klas szkół podstawowych mają problem z koncentracją. Oznacza to, że zupełnie nieefektywna jest ich kilkugodzinna nauka w ławkach albo wkuwanie teoretycznych regułek. Eksperci potwierdzają, że maksymalny czas, jaki dzieci mogą poświęcić w pełnym skupieniu, to około 30 minut. Trzeba tutaj jednak brać pod uwagę również ich predyspozycje osobowościowe oraz warunki, w jakich mają się uczyć.

Nauka małych dzieci przebiega tylko „tu i teraz”. Dlatego jest szybsza, bo maluchy nie komplikują sobie tego schematu głębszymi przemyśleniami. Nie porównują, nie dodają faktów, nie analizują. Po prostu przyjmują wiadomości i twarde fakty.

Warto także zwrócić uwagę na to, że dzieci mają predyspozycje do tego, by uczyć się o wiele szybciej aniżeli dorośli. To przecież w pierwszych latach życia następuje najbardziej wzmożony rozwój człowieka. Wszystko dlatego, że na najmłodszych działają wszystkie bodźce, a dzieci wykorzystują do nauki nie tylko możliwość logicznego myślenia, ale też emocje. Świat poznają nie tylko poprzez przekazywane informacje, ale przede wszystkim za pomocą wzroku, słuchu, zapachu, węchu, dotyku czy reakcji innych na dane zjawisko.

Udowodniono również, że najbardziej skuteczna nauka przebiega wtedy, gdy dzieci nie mają pojęcia, że właśnie przebiega proces edukacyjny. Chętnie wykorzystują to szkoły i przedszkola, które oferują swoim podopiecznym naukę poprzez zabawę.

Sami pedagodzy potwierdzają, że najlepsze efekty dziecko osiąga nie wtedy, gdy jest męczone sprawdzianami albo pytaniami przy tablicy. Jest chętne do poznawania świata i otwarte na nowe doświadczenia, gdy proponuje mu się pełen pakiet rozrywki. Oczywiście takich, które wykazują aspekty dydaktyczne. Tym samym, biologii można uczyć się w parku, umiejętności ruchowe nabywa się podczas zajęć wychowania fizycznego, matematyka może przebiegać podczas praktycznej lekcji w sklepie. Możliwości jest tak naprawdę wiele, dużo zależy od kadry pedagogicznej i jej kreatywności.

Ciekawostką jest też fakt, iż tajemnice skuteczności dziecięcej nauki poznali również producenci zabawek. To przecież oni oferują interaktywne gadżety, które doskonale wpływają na rozwój dzieci już od ich narodzin. Dzisiaj nowoczesne technologie bez wątpienia wspomagają proces nauki małych uczniów. Przykładem może być Magiczny Dywan. Interaktywną podłogę zobaczyć można w najlepszych placówkach szkolnych i przedszkolnych oraz domach kultury. Proponowane gry to nie tylko świetna rozrywka dla dzieci, bo zawsze mają walor edukacyjny. Usprawniają kondycję ruchową, ćwiczą pamięć, koncentrację uwagi, umiejętność logicznego myślenia, uczą współpracy w grupie albo odpowiedzialności za własne decyzje. Taka nauka jest szybsza, bo przede wszystkim nie jest nudna.

Artykuł napisany w oparciu o materiały zawarte na stronie Funtronic – producenta Magicznego Dywanu.

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz