Wielka Brytania rozpoczyna drogę do wyjścia z UE

0
284
Fot. Tom Eversley, all-free-download.com

Stabilizacja po poniedziałkowej awersji do ryzyka. Złoty dalej mocny, EURUSD w dół po mocnych danych z USA. Rynki długu w Europie nadal mocne. Dzisiaj dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, rozpoczęcie procedury Brexitu przez brytyjski rząd.

Źródło: Departament Analiz Ekonomicznych Banku Zachodniego WBK

Po poniedziałkowej fali awersji do ryzyka we wtorek notowania na globalnym rynku ustabilizowały się. Indeksy giełdowe lekko odbiły, a obligacje utrzymały zyski z poprzedniego dnia. Na rynku walutowym wahania były mniejsze niż na początku tygodnia, główne kursy pozostały przez większą część dnia pomiędzy poniedziałkowym maksimum i minimum, dopiero pod koniec sesji miały miejsce nieco większe zmiany. W ogólną poprawę nastroju wpisały się bardzo dobrze dane z USA – indeks nastroju konsumentów w marcu zanotował wzrost znacznie przekraczający prognozy i po czwartym z rzędu miesiącu wzrostów osiągnął najwyższy poziom od grudnia 2000 r. Odczyt ten miał wyraźny pozytywny wpływ na rynek giełdowy.

Kurs EURUSD wahał się wczoraj przez większą część dnia w trendzie bocznym wokół ok. 1,086, nieco poniżej poniedziałkowego szczytu na ok. 1,09. Po południu poznaliśmy znacznie lepsze od prognoz dane z USA, które zapoczątkowały korektę kursu euro. W efekcie EURUSD obniżył się w ciągu nocy i dziś rano był blisko 1,08. Wczoraj po południu zaczął się też osłabiać brytyjski funt, co zapewne miało związek z zaplanowanym na dzisiaj formalnym uruchomieniem procedury Brexitu przez rząd Wielkiej Brytanii.

Kurs EURPLN zanotował czwartą sesję spadków z rzędu i pod koniec krajowej sesji osiągnął niemal 4,23. USDPLN spadł za to poniżej 3,90. Po lutowej przerwie EURPLN wznowił impuls spadkowy korzystając z wciąż dobrego nastroju utrzymującego się na globalnym rynku. Wydaje się, że notowania złotego w najbliższym czasie będą zależeć od koniunktury na rynku akcji i obligacji.

Zgodnie z oczekiwaniami, węgierski bank centralny (MNB) nie zmienił wczoraj stóp procentowych, główna nadal wynosi 0,90%. Co ważne, mimo znacznego wzrostu inflacji obserwowanego w ostatnich miesiącach bank powtórzył, że gotowy jest poluzować politykę pieniężną jeśli zajdzie taka potrzeba. Kolejny krok na tej drodze MNB zrobił wczoraj, ograniczając wartość depozytów, jakie banki komercyjne mogą u niego złożyć na 3 miesiące do 500 mld HUF z 750 mld HUF.

Oznacza to, że na węgierski rynek obligacji wpłynąć mogą dodatkowe środki. Taka perspektywa korzystnie wpłynęła wczoraj na węgierski dług, ale wyraźnie negatywnie na forinta – EURHUF wzrósł wczoraj przejściowo do 310 z 309.

Na krajowym rynku stopy procentowej stawki IRS i rentowności obligacji wahały się blisko poniedziałkowego zamknięcia. W strefie euro tymczasem rentowności jeszcze spadły, na peryferiach nawet o 3 pb. Dług państw CEE pozostał we wtorek w tyle – rentowności obligacji Rosji czy Rumunii lekko wczoraj wzrosły. Osłabiły się też amerykańskie Treasuries. Po wczorajszej sesji widać, że nawet mocne dane ekonomiczne i dobry nastrój na świecie nie są w stanie istotnie osłabić obligacji w Europie. W naszej ocenie, rynek długu pozostanie mocny przynajmniej do końca tego tygodnia, który jest też końcem kwartału.

Wiceminister finansów Piotr Nowak powiedział w rozmowie z PAP, że resort finansów monitoruje „mniej standardowe” rynki zagraniczne pod kątem emisji papierów skarbowych. W tym roku możliwa jest emisja „panda bonds” o wartości do 3 mld juanów. Wiceminister nie wykluczył również powrotu do emisji w euro.

Leave a Reply