Tegoroczny Festiwal Fama okazał się szczęśliwy dla suwalczan. Swiernalis zdobył nagrodę Tryton, a Magdalena Sowul została laureatką Famy w kategorii wokaliści/wokalistki. O wrażenia z udziału w tym wydarzeniu zapytaliśmy suwalczankę, która na co dzień gra w Suwalskiej Orkiestrze Kameralnej oraz Zespole Pieśni i Tańca „Suwalszczyzna”.

Festiwal Fama odbywa się od 1965 roku w Świnoujściu. Z jego kolejnymi edycjami związani byli tacy artyści jak: Marek Grechuta, Magda Umer, Jacek Kaczmarski, Marek Dyjak czy Renata Przemyk. W tym roku swoją obecność zaznaczyła tam również Magdalena Sowul, klarnecistka, która od 1,5 roku rozwija swoją nową pasję – śpiew, pisanie tekstów i tworzenie muzyki.

Aby wziąć udział w Famie, trzeba się najpierw zgłosić i przejść eliminacje – komisja weryfikuje nadesłane zgłoszenia. Do sekcji wokalnej tego interdyscyplinarnego wydarzenia trafiła w tym roku w taki właśnie sposób Magdalena Sowul, która twierdzi, że udział w Festiwalu Fama to niesamowite doświadczenie.

– Podczas Famy można się nie tylko zaprezentować, ale też wiele nauczyć podczas zajęć warsztatowych – komentuje laureatka 47. Festiwalu. To wbrew pozorom wyczerpujące wyzwanie, ale i pełne satysfakcji. Praca trwała przez 2 tygodnie. Pod okiem Anny Serafińskiej i Marka Pędziwiatra młodzi adepci sztuki wokalnej szlifowali nie tylko głos, ale i obycie sceniczne, przygotowując się do koncertu z piosenkami Agnieszki Osieckiej. Magdalena Sowul przyznaje, że wielkie wrażenie zrobiła na niej Anna Serafińska, utytułowana, charyzmatyczna wokalistka, z wielkim doświadczeniem muzycznym.

– Moja przygoda ze śpiewem rozpoczęła się niedawno. Sekcja wokalna Famy okazała się być otwarta na różnorodność, w grupie znaleźli się studenci i absolwenci wokalistyki jazzowej, ale także osoby takie jak ja, które pracują ze swoim głosem na własną rękę, innymi drogami. Naszym zadaniem jako wokalistów było przygotowanie koncertu z piosenkami Agnieszki Osieckiej – jest to repertuar bardzo znany, wykonywany na wiele sposobów, a zatem stanowiący ogromne wyzwanie. Moim pomysłem na zmierzenie się z tym tematem było napisanie własnej muzyki do „Kokainy”, co spotkało się z entuzjazmem prowadzących – dodaje Magdalena Sowul. „Kokainę” wykonała wykorzystując looper i efekty, a także grając na klarnecie basowym, z towarzyszeniem Marka Pędziwiatra, a także zespołu „Grzeczni Chłopcy”.

Fot. Piotr Morytko

Fama w przypadku Magdaleny Sowul okazała się wydarzeniem zmieniającym życie – mającym wpływ na świadomość, otwartość, pojmowanie muzyki, istotę bycia artystą i bycia na scenie. Magda Sowul przyznaje, że atmosfera Festiwalu Fama jest niezapomniana – sprzyja twórczym interakcjom, wzajemnemu poznaniu, poszukiwaniu własnej ekspresji.

Mieszkańcy miasta Magdalenę Sowul mogą znać nie tylko z występów w Suwalskiej Orkiestrze Kameralnej i ZPiT „Suwalszczyzna”, ale i z dawnego zespołu „Nie Po Drodze”, a także aktualnych projektów „Susz” i „Ugla”, w którym Magda występuje wraz z Sebastianem Świądrem i Maciejem Wróblem.

Dodaj komentarz