Suwalski Ośrodek Kultury tętni życiem – wywiad z dyrektor Bożeną Kamińską z okazji 5-lecia instytucji. Do wygrania bilety na jubileusz!

1
685
Na zdj. Bożena Kamińska, była dyrektor Suwalskiego Ośrodka Kultury.

O tym, czym w świadomości odbiorców stał się Suwalski Ośrodek Kultury po pięciu latach funkcjonowania, o ofercie kulturalnej i tym, czego instytucji jeszcze brakuje, z dyrektor Bożeną Kamińską rozmawiała Iwona Danilewicz.

Iwona Danilewicz: Gdy myśli Pani o działalności Suwalskiego Ośrodka Kultury, jego osiągnięciach, wyzwaniach w ostatnich kilku latach, co jako pierwsze przychodzi Pani na myśl?

Bożena Kamińska: To trudne… Gdy tylko wracam pamięcią do początków Suwalskiego Ośrodka Kultury, przypominam sobie pierwsze prace z firmami, które zajmowały się projektowaniem tego kompleksu – bo wcześniej miał być to kompleks – jeszcze za czasów śp. prezydenta Józefa Gajewskiego. Jeździłam z nimi z Białegostoku do różnych teatrów – odwiedziliśmy Teatr Dramatyczny im. A. Węgierki, ale też Teatr Polski w Warszawie, Teatr Muzyczny w Gdyni. Od początku chcieliśmy, żeby sercem suwalskiego Ośrodka była sala widowiskowo-teatralna. Zależało nam bardzo na opiniach fachowców, dyrektorów, którzy zawiadują scenami teatralnymi. Mieliśmy na względzie uniwersalny charakter sali, w której miały odbywać się zarówno spektakle, jak i widowiska oraz koncerty. Sala musiała więc spełniać parametry nie tylko sceny teatralnej. Specjaliści podpowiadali projektantom, jakie powinny być światła, z jakiego materiału powinna być wykonana scena, jakie materiały powinniśmy zastosować we wnętrzu. Chłonęliśmy tę wiedzę, to było coś niesamowitego. Pracowaliśmy nad powstaniem instytucji przemyślanej w każdym calu, odpowiadającej potrzebom przyszłych użytkowników. Zależało nam na tym, aby Ośrodek był funkcjonalny, nowoczesny i wyjątkowy. Tak też się stało. Pięć lat temu była to jedna z najnowocześniejszych sal widowiskowo-teatralnych w Polsce, ze znakomitą mechaniką sceny.

Ogromnym wyzwaniem było również zbudowanie zgranego zespołu z pracowników dwóch różnych instytucji. Z perspektywy czasu oceniam, że to chyba było najtrudniejsze zadanie. Ludzie, którzy tu trafili z instytucji oświaty i instytucji kultury mieli inne nawyki, inne przywileje – niektórzy je tracili, niektórzy zyskiwali. Gdy pomyśleć, że tych osób jest prawie 100, to daje obraz skali wyzwania, aby tę strukturę ułożyć, właściwie określić kompetencje i zakresy obowiązków. W ciągu tych 5 lat kilka razy zmienialiśmy regulamin organizacyjny ze strukturą – świadczy to o tym, że nie jesteśmy skostniali, że cały czas odpowiadamy na potrzebę zmiany. Chciałabym, żeby w kolejnych latach działo się podobnie – zmiany pozwalają ludziom na rozwój, dają impuls do lepszego działania, do kreatywności, tworzenia czegoś nowego.

Jan Chojnacki i Bożena Kamińska.

A jak Pani zdaniem Suwalski Ośrodek Kultury oceniają suwalczanie – odbiorcy?

Docierają do mnie bardzo pozytywne głosy, jednak nie chciałabym opierać się wyłącznie na zasłyszanych opiniach. Zostaliśmy poddani badaniom przeprowadzonym przez fachowców w zakresie odbioru kultury w naszym mieście. Wyniki badania potwierdziły, że jesteśmy wiodącą instytucją kultury w Suwałkach. Dodatkowo, Młodzieżowa Rada Miasta Suwałki w porozumieniu ze mną przeprowadziła ankietę wśród uczniów suwalskich szkół – chcieliśmy sprawdzić, jakiej oferty oczekują poszczególne grupy wiekowe młodzieży, interesowało nas to, czy nasza aktualna oferta tę grupę odbiorców satysfakcjonuje, a jeśli tak, to w jakim stopniu. Także w tym przypadku wypadliśmy bardzo dobrze – okazało się, że odpowiadamy na potrzeby 40 proc. młodzieży. Oczywiście, pojawiły się wyszukane propozycje – spotkania z celebrytami i innymi wyjątkowymi ludźmi. Uważam jednak, że najważniejsze w naszej działalności jest to, abyśmy trzymali się strategii, którą przyjęliśmy jako Suwalski Ośrodek Kultury. Chcę podkreślić, że podstawowym i najważniejszym naszym celem jest działalność edukacyjna w zakresie kultury – to ona tworzy podwaliny pod wychowanie świadomego odbiorcy różnych dziedzin sztuki. Wiele pracy jeszcze przed nami, ale efekty tej działalności już widać. Rośnie liczba szkół, które uczestniczą w warsztatach, pokazach, spektaklach przez nas proponowanych. Przypomnę, że gdy powstawał Ośrodek wiele osób pytało, po co w Suwałkach tak duża sala – jak ją wypełnimy i kto tam będzie przychodził. A już w pierwszym roku mieliśmy prawie 100-procentową frekwencję – w każdy weekend sala była wypełniona, a niektóre wydarzenia odbywały się dwu-, a nawet trzykrotnie.

Suwalska Orkiestra Kameralna, która podczas zbliżającego się jubileuszu będzie świętowała 10-lecie swojej pracy artystycznej, także przebudowała swoje priorytety – poza koncertami, od 2 lat z dużym powodzeniem muzycy orkiestry uczestniczą w audycjach edukacyjnych. Zaczynaliśmy od występów w szkołach, przekonując, że kontakt z artystą i żywą muzyką jest czymś zupełnie innym jakościowo, niż odtwarzanie CD. Teraz zajęcia odbywają się u nas – w SOK-u. Odbiór muzyki na sali koncertowej jest inny niż na sali gimnastycznej w szkole.

Janusz Olejniczak podczas koncertu z Suwalską Orkiestrą Kameralną.

Udowodniliśmy tym samym, że istnieje zapotrzebowanie na kulturę, na edukację kulturalną, na przestrzeń, która daje możliwość realizacji innym aktywnym grupom, np. suwalskim seniorom, czy lokalnym stowarzyszeniom. Możemy realizować projekty o zasięgu nie tylko lokalnym, ale też międzynarodowym. Ogromnie mnie cieszy, że artyści wielkiego formatu są zachwyceni współpracą z nami i chcą do nas wracać. Doceniamy jednak nie tylko znanych artystów z kraju i z zagranicy. Zawsze zwracam uwagę na twórców z naszego regionu. Bardzo cenię ludzi z Suwalszczyzny, staram się dbać oto, żeby ich nazwiska pojawiały się na naszym afiszu.

Skoro wspomniała Pani o działalności edukacyjnej w sektorze kultury, może warto byłoby przypomnieć, z jakich zajęć można korzystać w Suwalskim Ośrodku Kultury. Czy planuje Pani uruchomienie kolejnych pracowni?

Dotychczas z zajęć w SOK-u korzystało około 1200-1300 uczestników tygodniowo. Ostatnia rekrutacja jest rekordowa – jesteśmy bliscy osiągnięcia liczby 2000. Nasza oferta to nie tylko zajęcia dla dzieci i młodzieży, ale również propozycje warsztatów, koncertów, spektakli dla seniorów. Celem tego programu jest integracja – zachęcenie do udziału we wspólnych przedsięwzięciach, ma to być również sposób na spędzanie wolnego czasu. Suwalski Ośrodek Kultury działa niemal bez przerwy – otwarty jest często do 22.00, a nawet dłużej. Cały czas otrzymujemy propozycje i pomysły nowych zajęć, utworzenia nowych sekcji, ale z braku miejsca lub terminów, nie wszystkie sugestie jesteśmy w stanie uwzględnić.

Dużym zainteresowaniem cieszą się zajęcia taneczne prowadzone przez Irynę Popovą, Mihaila Nikolova, Ewę Niedźwiedzką, Jadwigę Tylendę czy – w Zespole Pieśni i Tańca „Suwalszczyzna” – przez Małgosię Wojdełko. Tylko do zespołów tanecznych należy kilkaset osób. Iryna Popova już w tym roku zakomunikowała, że przyjęła kolejne 80 osób, a dotychczas pracowała z grupą liczącą prawie 200 uczestników. Dużym zainteresowaniem cieszą się też grupy teatralne, plastyczne – Mietka Iwaszki, Kazimierza Gomułki, Jerzego Malinowskiego, którzy prowadzą zajęcia dla osób w różnym wieku. Prowadzimy też zespoły muzyczne. Odbywają się u nas, bardzo popularne, spotkania graczy w planszówki, podnoszące aktywność szarych komórek. Organizujemy też, o czym wspominałam, spotkania z muzyką klasyczną – Suwalska Orkiestra Kameralna ma już swoich stałych odbiorców w liczbie około 350 osób. Pamiętam, że w pierwszych koncertach Orkiestry, które odbywały się w Klubie Garnizonowym, uczestniczyło 20 – 30 osób. Zaczynaliśmy od niewielkiej grupy odbiorców, teraz możemy być dumni z naszej publiczności. Ale publiczność ma też swoje wymagania i oczekiwania. Przyjmuję krytykę dotyczącą np. tego, że za mało u nas ambitnego teatru. Pamiętajmy, że wszystko kosztuje. Kultura i sztuka zawsze były dofinansowywane. Aby gościła u nas sztuka wysoka, musimy do niej dołożyć.

06.12.2016, Suwalki, SOK – Sala im. Andrzeja Wajdy, „Alicja w Krainie Czarów” – spektakl taneczny
© 2016 Wojciech Otlowski

Jubileusz SOK-u tuż, tuż. Kogo zobaczymy w sali im. Andrzeja Wajdy?

Nasz jubileusz oparliśmy na artystach związanych z Suwałkami i najbliższym regionem. Bardzo zależało nam na zaproszeniu Tomasza Organka – rozmowy na temat koncertu prowadzimy od lutego 2017 roku. Do tej pory artysta nie miał wolnych terminów – dlatego wystąpi u nas dopiero pod koniec września – z okazji 5-lecia SOK-u. Wszystkie bilety na ten koncert zostały sprzedane, dzięki otwartemu nastawieniu udało się nam też obniżyć ceny biletów.

Drugiego dnia jubileuszu odbędzie się oficjalna gala, podczas której chcemy między innymi podziękować naszym mecenasom i sponsorom, od których w ciągu tych 5 lat otrzymaliśmy 3 mln złotych. Dzięki nim nasze propozycje są bardziej atrakcyjne, mamy stałych odbiorców z miasta, regionu, a nawet woj. warmińsko-mazurskiego czy też Litwy. Litwini są zaskoczeni warunkami, jakie tu mamy, chętnie przyjeżdżają na programy np. Opery Lwowskiej. Drugi dzień jubileuszu to także obchody 10-lecia pracy artystycznej Suwalskiej Orkiestry Kameralnej, której gościem będzie zespół „Klezmafour” – m.in. z Rafałem Grząką, absolwentem PSM I i II st. w Suwałkach. Pozyskaliśmy środki na wydanie płyty Orkiestry – będzie to doskonały materiał promujący samą orkiestrę i Suwalski Ośrodek Kultury, jej macierzystą scenę.

Trzeci dzień jubileuszu będzie związany z teatrem. Wiem, że środowisko suwalskie jest wymagające, jeśli chodzi o propozycje teatralne, dlatego zaprosiliśmy Teatr Wierszalin ze spektaklem „Dziady – Noc Pierwsza”. W poniedziałek spektakl Teatru, tym razem „Dziady – Noc drugą”, obejrzą również uczniowie suwalskich szkół. W niedzielę odbędzie się również wyjątkowy koncert – ze swoim zespołem wystąpi Marek Gałązka, z którym współpracowałam na początku – podczas którego w kameralnej atmosferze usłyszymy materiał z najnowszej płyty „Pistolet w dłoni Ojca”. Zapraszam także całe rodziny na animacje artystyczne dla najmłodszych, szczegółowy program jest dostępny na naszej stronie internetowej. Mam nadzieję, że ten urodzinowy weekend zapadnie mieszkańcom Suwałk w pamięć. Trochę się boję, bo utrzymanie tempa i podniesienie poprzeczki będzie teraz coraz trudniejsze. Jestem jednak przekonana, że na bazie tego, co już wypracowaliśmy, uda nam się stworzyć jeszcze ciekawsze propozycje.

Wspomniała Pani o artystach z Suwalszczyzny. Już jakiś czas temu powrócił temat powiększania kolekcji prac Suwalskiego Ośrodka Kultury. Co Pani sądzi o tym pomyśle?

W naszym mieście główną instytucją, która zajmuje się pozyskiwaniem zbiorów, jest Muzeum Okręgowe. Powiększanie zbiorów wiąże się z wydatkami, a SOK na taką działalność nie posiada środków w swoim budżecie. Zakupy możemy finansować z trzech źródeł: ze środków wypracowanych we własnym zakresie, jako instytucja samodzielna prowadząca działalność gospodarczą, ze środków pozyskanych od sponsorów, ewentualnie z dotacji przekazywanych na ten cel. Chcę podkreślić, że po dużych wystawach, czy to Państwa Murawskich, czy Andrzeja Strumiłły, staramy się kupować pojedyncze prace. Tworzeniu kolekcji sprzyjają też spotkania takie jak np. ostatnie rozmowy z Panią Nawrat, która zaproponowała przekazanie Suwalskiemu Ośrodkowi Kultury cennych pamiątek po mężu – przedmiotów, prac i instrumentów. Przyszła do nas z pomysłem utworzenia w SOK-u galerii starych instrumentów muzycznych, które posiada – są to fortepiany, lutnia, akordeon. Bardzo chętnie udostępnię foyer w SOK-u, aby te instrumenty mogły cieszyć oko, ucho i duszę naszych gości.

Na zdj. Marian Murawski i Bożena Kamińska, dyrektor SOK.

W czasie naszej rozmowy pojawił się wątek strategii Suwalskiego Ośrodka Kultury. W tym dokumencie zostały wskazane między innymi mocne i słabe strony instytucji. Czego jeszcze Pani zdaniem brakuje w SOK-u?

Zawsze brakuje wyposażenia. Technika idzie do przodu, rzeczy się zużywają, trzeba je wymieniać, uzupełniać. Brakuje nam też wolnych środków, np. na szkolenia instruktorów i pracowników. Potrzebny jest też remont budynku przy ulicy Noniewicza 71 – zarządzamy obiektem po byłym ROKiS-ie, a ten zabytkowy budynek potrzebuje gruntownej modernizacji. Między innymi ze względu na mocne zagrzybienie, musieliśmy przenieść stamtąd nasze zbiory. Jeśli uda nam się pozyskać środki zewnętrzne, chcielibyśmy utworzyć tam klub bluesowy kojarzony z Suwałki Blues Festival. Chcielibyśmy też kontynuować digitalizację – zadbać o pamięć, dokumenty świadczące o dziedzictwie kulturowym. Sądzę, że warto byłoby też podnieść poziom wynagrodzeń ludzi kultury.

Na zdj. Doyle Bramhall, Suwałki Blues Festival 2017

Czy najbliższe lata aktywności zawodowej łączy Pani z kierowaniem Suwalskim Ośrodkiem Kultury czy raczej z polityką?

Blisko 6 lat temu, gdy zdecydowałam się na wejście do świata polityki, na pierwszym miejscu stawiałam pracę zawodową. Swoją obecność w Sejmie uzależniłam od tego, czy będę mogła pracować zawodowo. Nigdy tego nie ukrywałam. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Od początku chciałam budować przestrzeń kultury w naszym mieście. Jestem związana z SOK-iem emocjonalnie i ambicjonalnie. Myślę, że wszystkim nam zależy, aby SOK był wyjątkowym miejscem, z którego mieszkańcy będą dumni, miejscem, które będzie żyło. W moim przekonaniu tak właśnie jest.

Korzystając z okazji, bardzo chciałabym podziękować pracownikom SOK-u, którzy tworzą atmosferę Ośrodka i pracują na jego opinię. Na swojej drodze zawodowej spotkałam wiele wspaniałych osób, z którymi mogłam współpracować i ufam, że będzie mi dane spotkać kolejne.

Dziękuję za rozmowę.

Szczegółowy program 5-lecia Suwalskiego Ośrodka Kultury można znaleźć w naszym kalendarzu.

Nasi Czytelnicy mogą wygrać bilety na dwa wydarzenia w ramach 5-lecia SOK-u: na koncert zespołu „Klezmafour” z Suwalską Orkiestrą Kameralną oraz spektakl Teatru Wierszalin „Dziady – Noc pierwsza”.

  1. Aby wygrać 2 pojedyncze bilety na koncert zespołu „Klezmafour” z Suwalską Orkiestrą Kameralną, wystarczy odpowiedzieć prawidłowo na pytanie: W jakich formacjach występuje akordeonista Rafał Grząka? Odpowiedzi prosimy przesyłać do nas mailem: redakcja@niebywalesuwalki.pl wraz z imieniem i nazwiskiem do rezerwacji do dnia 28 września do godz. 13.00. Zwycięzców wylosujemy.
  2. Aby wygrać 2 pojedyncze bilety na spektakl Teatru Wierszalin „Dziady – Noc pierwsza”, wystarczy odpowiedzieć prawidłowo na pytanie: Jakie spektakle Teatru Wierszalin zostały wystawione w Suwałkach? Odpowiedzi prosimy przesyłać do nas mailem: redakcja@niebywalesuwalki.pl wraz z imieniem i nazwiskiem do rezerwacji do dnia 28 września do godz. 13.00. Zwycięzców wylosujemy.

 

1 KOMENTARZ

Leave a Reply