Na rynku uspokojenie sytuacji, dane o PKB z USA powyżej prognoz. Złoty i inne waluty regionu odrabiają straty, EURUSD lekko w górę. Polski dług stabilny, rynki bazowe jeszcze pod lekką presją. Dzisiaj wstępne odczyty inflacyjne dla Polski i strefy euro oraz dużo danych z USA.

Źródło: Departament Analiz Ekonomicznych Banku Zachodniego WBK

W czwartek na rynku odnotowano pewne uspokojenie notowań. Waluty z rynków wschodzących odrabiały środowe straty, a dolar oddał część zysków także do głównych walut. Rentowności na rynkach bazowych dalej rosły, ale już w wolniejszym tempie niż dzień wcześniej. Tygodniowe dane z rynku pracy USA były nieco gorsze od prognoz (liczba nowych bezrobotnych nieco powyżej konsensusu), ale finalny odczyt PKB za II kw. zaskoczył lekko na plus. Ogólnie, dane były niejednoznaczne i spowodowały, że na rynku odnotowano częściową realizację zysków z ostatniego umocnienia amerykańskiej waluty. Główny ekonomista EBC, Peter Praet, powiedział wczoraj że w październiku bank centralny będzie decydował o dostosowaniu programu wsparcia europejskiej gospodarki, a nie o terminie jego całkowitego zamknięcia. To już kolejny komentarz wskazujący, że EBC nie będzie się spieszył z normalizacją polityki pieniężnej. Wczoraj słowa Praeta nie miały wpływu na euro.

Kurs EURUSD odbił wczoraj do 1,18 z 1,172 po trzech kolejnych dniach spadków które sprowadziły go do najniższego poziomu od połowy sierpnia. Dane z USA były niezłe, ale nie zaskoczyły na plus na tyle, aby jeszcze bardziej umocnić amerykańską walutę. Rosnące szanse na grudniową podwyżkę stóp procentowych Fed o 25 pb pozytywnie wpływały na dolara w ostatnich dniach.

Dzisiaj poznamy sporo danych z USA, które mogą przesądzić o tym gdzie kurs EURUSD będzie na koniec tygodnia. Kurs EURPLN ustabilizował się wczoraj blisko 4,31 po szybkim ruchu w górę do 4,33 (najwyżej od początku lipca), a USDPLN obniżył do 3,656 z prawie 3,70. Odreagowanie nastąpiło również w przypadku pozostałych walut CEE, najmniejsze zmiany miały miejsce w notowaniach korony. USDRUB korzystał z mocnego odbicia cen ropy, a EURHUF przerwał serię trzech kolejnych dni wzrostów. Wg nas, wczorajszy szczyt EURPLN jest pierwszym ważnym oporem (przy tym poziomie impuls wzrostowy trwający od początku września jest równy poprzednim falom w górę – tym z czerwca oraz lipca/sierpnia), którego przebicia otwiera drogę do dalszej deprecjacji krajowej waluty. Zakładamy, że globalny rynek niebawem się ustabilizuje i pozytywne fundamenty polskiej gospodarki skłonią inwestorów by wykorzystać ostatnie osłabienie złotego do kupna krajowej waluty.

Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności były na koniec czwartkowej sesji blisko środowego zamknięcia. Bundy i Treasuries w dalszym ciągu traciły, ale już w wyraźnie mniejszej skali niż dzień wcześniej (na koniec dnia 10-letnie rentowności były mniej niż 2 pb wyżej, w trakcie sesji skala ruchu była nieco większa). Dziś poznamy sporo danych z USA, które mogą mieć wpływ na notowania na rynkach bazowych. Rynek wycenia coraz wyższe prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stóp i jeżeli dane z amerykańskiej gospodarki będą zaskakiwać na plus, to jest jeszcze potencjał do wzrostu IRS/rentowności w kraju oraz za granicą. Polskie IRS zniwelowały już spadki z poniedziałku i są blisko lokalnych poziomów oporu, które mogą być według nas testowane. Dzisiejsze wstępne dane o wrześniowej inflacji nie będą wg nas istotne dla rynku.

Dziś o 15:00 Ministerstwo Finansów opublikuje plan podaży długu na październik oraz strukturę posiadaczy polskich rynkowych obligacji na koniec sierpnia.

Dzisiaj o 14:00 poznamy wstępny szacunek wrześniowej inflacji. Zakładamy, że CPI wzrósł do 1,9% r/r z 1,8% wskutek wyższych cen paliw i żywności jak też efektu bazy w kategorii „zdrowie”. Byłby to najwyższy odczyt od kwietnia, ale według nas do marca inflacja raczej nie wzrośnie powyżej 2%. Nasza prognoza jest nieco poniżej konsensusu.

 

Dodaj komentarz