„Łatwopalni”, „Sing sing”, „Małgośka”, „Są dwa światy” i inne przeboje artystki, która od 50 lat występuje na scenie, usłyszała w sobotę, 13 stycznia również suwalska publiczność. Maryla Rodowicz jest w świetnej formie, w dodatku wystarczy jedno jej słowo, a męska część publiczności zrzuca ubranie…

Trasa koncertowa Diva Tour to podsumowanie kilku dekad na scenie – prezentacja nowego materiału i wspólne wykonania hitów, które zna kilka pokoleń Polaków. Podobno królowa jest tylko jedna, wierna publiczność Maryli Rodowicz jest tego potwierdzeniem.

Maryla Rodowicz swoich fanów w Suwałkach nie zawiodła. Już na początku koncertu w Suwalskim Ośrodku Kultury zapytała, jakie piosenki publiczność chciałaby usłyszeć – wykonała wszystkie „hity na życzenie” – a do współpracy zaprosiła także wokalistkę Kasię Popowską, która wsparła ją w „Kolorowych jarmarkach”, aby następnie zaśpiewać autorską piosenkę – „Tyle tu mam” i powrócić do repertuaru divy z rockowym wykonaniem „Szparki sekretarki”.

Tak, to był energetyczny koncert, publiczność śpiewała, klaskała, a nawet… pozbyła się odzieży. Najpierw na scenę wyszedł pan Jarosław, zaproszony do wspólnego wykonania „Gaju”, a potem poszło już z górki – gdy na scenie pojawili się kolejni fani artystki, okazało się, że wystarczy chwila, aby na jej życzenie spadły na scenę koszule, powstał dynamiczny, autorski i zupełnie niespodziewany układ taneczny do piosenki „Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma”. Takie rzeczy zdziałać potrafi chyba tylko Maryla Rodowicz i jej zespół – Marcin Majerczyk (gitary), Kamil Barański (klawisze), Piotr Radecki (gitara), Michał Czwojda (perkusja), Łukasz Dudewicz (bas) oraz Anita Jadacka i Natalia Kaczorowska (chórki).

Artystka w trakcie swojej trasy nie ominie również miasta, z jakim związana jest rodzinnie – 19 stycznia wystąpi w Wilnie – w tej samej sali koncertowej, w której kilka dni i tygodni później zagrają m.in.: Nigel Kennedy i zespół Alt + J.

Fot. Wojciech Otłowski

 

Leave a Reply