Suwalski Ośrodek Kultury wkrótce rozpocznie nowy cykl spotkań Dyskusyjnego Klubu Filmowego „13”. Miłośnicy dobrego kina będą mogli zobaczyć znakomite, nowe obrazy, traktujące o ważkich problemach, podzielić się wrażeniami, wziąć udział w emocjonujących dyskusjach i poznać opinie innych kinomanów.

Filmy pokazywane od stycznia do czerwca prezentują bogate walory zarówno artystyczne, jak i poznawcze. Wyróżnia je styl, niekonwencjonalna tematyka i niebanalni bohaterowie. W programie znajdą się cztery doskonałe dokumenty i dwa filmy obyczajowe.

Nowy rok niesie ze sobą nowe projekcje. Jakie filmy zobaczymy w 2018 w DKF 13?

Paweł Bydelski: Rozpoczynamy projekcją filmu „Punkt Krytyczny. Energia odNowa”. Styczeń to bardzo dobry czas na ten film, bo temat dotyczy wytwarzania energii cieplnej i konsekwencji, które wynikają ze spalania paliw stałych. Oprócz diagnozy dotyczącej wpływu wytwarzania energii w obecnych formach na środowisko, reżyser Łukasz Bluszcz przedstawia także pewne rozwiązania, mogące zminimalizować skutki negatywnego wpływu. Temat jest na tyle aktualny i budzący kontrowersje, że stanowi fantastyczną kanwę do dyskusji, a tym samym staje się idealnym tytułem dla Dyskusyjnego Klubu Filmowego.

W informacjach prasowych na stronie Suwalskiego Ośrodka Kultury i na plakatach pojawiło się sześć tytułów, które widzowie będą mogli zobaczyć w terminie od stycznia do czerwca. Jako prowadzący DKF nie masz apetytu na więcej? Jaki klucz został zastosowany przy doborze repertuaru?

PB: DKF 13, z pominięciem przerwy wakacyjnej, proponuje jeden film w miesiącu. Z jednej strony to być może niewiele, z drugiej – uczestnictwo w projekcjach staje się nieuciążliwe. Wygospodarowanie jednej środy w miesiącu nawet dla bardzo zapracowanej osoby nie stanowi problemu. Nie jest łatwo wyważyć program, bo filmów bardzo dobrych, zarówno wśród nowości, jak i filmów nieco starszych, nie brakuje. Warto podkreślić, że jeśli chodzi o dobór, to jesteśmy otwarci na sugestie i propozycje naszych klubowiczów. Przykładem jest film „Ja, Daniel Blake”. Pozostałe obrazy to mój osobisty wybór, chciałem pokazać filmy aktualne i jak najnowsze.

Kadr z filmu „Ja, Daniel Blake”.

Proszę, powiedz coś więcej o tych wyselekcjonowanych tytułach.

PB: Filmy „Biegacze” oraz „Beksińscy – album wideofoniczny” widziałem na seminarium Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych w Gorzowie Wielkopolskim. Oba są świeże, miały premierę w 2017 roku, ale najważniejsza jest ich treść i jakość.

„Biegacze” to trudny dokument, pasjonujący, ale i budzący dystans do ekstremalnej strony sportu. „Beksińscy…” są swoistym reportażem stworzonym z materiałów zgromadzonych w domowym archiwum przez Zdzisława Beksińskiego. Nie widziałem fabularnej wersji, jaką jest „Ostatnia Rodzina”, a koledzy z federacji mówili, że po obejrzeniu dokumentu trochę zazdroszczą mi posiadania dodatkowej perspektywy przed obejrzeniem filmu Matuszyńskiego. Oba tytuły budzą w widzu wiele emocji, które mam nadzieję znajdą ujście w dyskusjach po projekcjach.

Mamy więc trzy dokumenty…

PB: Cztery. „Przeżyć: Metoda Houellebecqa” to też dokument, ale już sam fakt, że właściciel metody nie występuje w nim pod własnym nazwiskiem, a gra kogoś innego, daje nam sygnał o kreacji. Film, jak pozostałe, nie znalazł się w naszym zestawieniu przypadkowo. Dla mnie to dzieło mocne, traktujące poniekąd o procesie formowania się artysty. Reżyser, pokazując artystów funkcjonujących na różnym poziomie i tych aspirujących do świata sławy, i tych, którym udało się osiągnąć sukces, prowokuje widza do zadania sobie ważnych pytań. Czy sława daje szczęście i czy droga, jaką trzeba pokonać, jest tego warta? Film oczywiście nie podaje nam gotowych odpowiedzi, ale zachęca do skonfrontowania własnych celów i pragnień z innymi marzycielami. Dodam, że na ekranie pojawiają się osobiście Michael Houellebecq oraz Iggy Pop.

Mamy też dwie fabuły, „Konstytucja” i wspomniany wcześniej „Ja, Daniel Blake”, świetne filmy obyczajowe.

PB: Chorwacka „Konstytucja”, choć na wąskim poletku, bo wśród mieszkańców jednego bloku, ukazuje ogromne ksenofobiczne napięcie, które powoli kruszeje. Uważam, że daje znakomity asumpt do refleksji nad rosnącym społecznym wzburzeniem, powiększanym przez doniesienia medialne, do których coraz trudniej odnieść się obiektywnie. Na szczęście film zrobiono w konwencji komediodramatu, więc obraz nie wiedzie nas do sali tortur, a pozwala odprężyć się w sali kinowej. W filmie „Ja, Daniel Blake” mamy okazję przyjrzeć się walce o byt, nierównemu starciu machiny urzędniczej i ludzi, w którym ci ostatni znaleźli się w sposób niespodziewany i niezawiniony.

Serdecznie zapraszam na wszystkie projekcje. Spotkania Dyskusyjnego Klubu Filmowego Trzynastka pozwalają zobaczyć znakomite, nowe filmy, prezentujące walory zarówno artystyczne, jak i poznawcze. Jeśli cenicie dobre kino, lubicie po seansie podzielić się swoimi wrażeniami, poznać opinie innych kinomanów, to Trzynastka jest dla Was.

Pierwszy pokaz w środę, 24 stycznia. Więcej informacji poniżej.

Dodaj komentarz