Jan Kanty Pawluśkiewicz to nie tylko doskonale znany kompozytor muzyki teatralnej i filmowej oraz wielu popularnych piosenek, to także malarz specjalizujący się w autorskiej technice żel-art. Obrazy pochodzące z cyklu „Sensy – Byty – Mary”, w Centrum Sztuki Współczesnej – Galerii Andrzeja Strumiłły będzie można oglądać od piątku, 9 lutego.

Wieczór z artystą rozpocznie się w galerii przy ulicy Kościuszki 45 o godz. 18.00. W programie znalazło się kilka punktów – projekcja multimedialna „Ściana w 3D”, rozmowa gościa ze Zbigniewem Fałtynowiczem, otwarcie wystawy ponad 40 prac i recital artysty, podczas którego wykona on standardy jazzowe muzyki polskiej i amerykańskiej.

Wystawa żel-artowych obrazów będzie czynna w CSW do 16 marca. Do tego czasu mieszkańcy miasta i regionu mogą zaznajomić się z tą nietypową techniką. Jak twierdzi sam artysta – żel-art jest połączeniem współczesnej ekstrawagancji z konwulsyjną klasyką.

– W praktyce oznacza to, że artysta, tworząc obraz, wykorzystuje długopisy żelowe, stawiając kropki. To żmudna i czasochłonna technika – mówi Alina Chmielewska z Centrum Sztuki Współczesnej w Suwałkach.

Mimo tego, że Jan Kanty Pawluśkiewicz długopisy kupuje hurtowo, a nad obrazami pracuje nadzwyczaj sprawnie, wykorzystując obie ręce, potrzebuje kilku tygodni, aby wystukać setki tysięcy kropek i uznać obraz za skończony.

Cykl „Sensy – Byty – Mary”, który przyjedzie do Suwałk, to jeden z kilkunastu, które powstały od 1999 roku, gdy Jan Kanty Pawluśkiewicz miał swoją pierwszą wystawę zbiorową.

Krajobraz z Gęsią i Rybą, 35 x 45 cm, tusz, żel, pastel, 2000

„Sensy – Byty – Mary” to autorska wizja plastyczna. Prawdziwie własna. Zainicjowana w 2003 roku otwiera coraz to nowe rozdziały. „Tegorihota”, „Gyoza Yaki”, „Tego Taho”, „Tonjiru”, „Hiasa”, „Hirashi Sushi”, „Hotategori” artysta zapożyczył z menu kuchni japońskiej. Nie tylko odpowiednio brzmią, ale przede wszystkim wyglądają jak niezwykłe dekoracje na świątecznych kimonach gejsz. Stają się zdobnymi kaligrafiami naszych wyobrażeń o kulturze i sztuce Japonii. Podobnie działają na odbiorcę kolejne odsłony zatytułowane „Pyramidal”. Wyizolowane z tła formy piramid stają się symbolami potęgi myśli i pracy ludzkiej. Zamknięte w obrysie architektury drobiny żel-art’u maszerują jedna za drugą jak zdyscyplinowane szeregi hieroglifów wyrytych na kamiennych płytach przeniesionych do zbiorów British Museum. Z kolei „Stonehenge”– megality wiary – pokazują potęgę, której nie byłoby bez tysięcy delikatnych, w pojedynkę nic nieznaczących cząsteczek. Piotr Uznański

Obrazy artysty można oglądać również w Krakowie – w Galerii Autorskiej Żel-Art, która powstała w 2004 roku. Artysta wystawia często, jego prace mogli już wcześniej obejrzeć m.in. mieszkańcy Olsztyna i Białegostoku.

Pyramidal (3), tusz, żel na papierze, 34 x 50 cm, 2007

Przypomnijmy, że Jan Kanty Pawluśkiewicz, przez wiele lat związany ze słynnym kabaretem Piwnica pod Baranami, swoją karierę artystyczną rozpoczął jako jeden ze współzałożycieli kabaretu „Anawa”, następnie zespołu o tej nazwie, z którym związany był Marek Grechuta i w którym grał na skrzypcach m.in. Zbigniew Wodecki. Kompozytor był przyjacielem nieżyjącego już Leszka Aleksandra Moczulskiego. Pawluśkiewicz skomponował nawet oratorium „Radość Miłosierdzia” do wierszy Leszka Aleksandra Moczulskiego, inspirowanych przesłaniem miłosierdzia Jana Pawła II na 30-lecie pontyfikatu.

W kolejnych miesiącach w Centrum Sztuki Współczesnej w Suwałkach planowane są wystawy malarstwa Walentyny Szoby wraz z rzeźbą Vladimira Pantalejeva, fotografie Jolanty Grabowskiej – po raz pierwszy w tym miejscu, prace słuchaczy Akademii Fotografii i Przedsiębiorczości, a także fotografie Anny Strumiłło.

Zdjęcie główne: Jan Kanty Pawluśkiewicz (fot. Radosław Nowacki), materiały promocyjne Centrum Sztuki Współczesnej w Suwałkach.

Wystawa pod patronatem portalu „Niebywałe Suwałki”.

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz