Liczba strzelnic w całym kraju rośnie. Niektórzy uważają, że wreszcie powracamy do tradycji, inni sądzą, że to chwilowa moda. Warto przekonać się, jak jest naprawdę, badając temat od środka – zaczynając od wizyty na strzelnicy i być może kończąc z pozwoleniem na broń. Artur Jakubowicz ze strzelnicy „Target” w Suwałkach podpowiada, o jaki pozwolenia można się ubiegać i ile trwa ten proces.

Faktem jest, że w ostatnich latach w Polsce strzelectwo zaczęło rozwijać się bardzo szybko, szczególną popularność zyskuje strzelectwo dynamiczne IPSC (International Practical Shooting Confederation) – to oferta dla tych, którym strzelanie do tarczy już nie wystarcza. Ale zanim pomyślimy o strzelectwie dynamicznym, trzeba poznać podstawy…

Pierwszy raz na strzelnicy

Strzelnica „Target”, zlokalizowana przy ul. Sportowej 44, czynna jest od wtorku do piątku w godz. 16.00 – 20.00 oraz w soboty i w niedziele w godz. 14.00 – 20.00. Swoich sił może spróbować tam każdy, pod warunkiem, że ma skończone 13 lat (osoby niepełnoletnie powinny przyjść z rodzicem lub opiekunem prawnym). – Młodzież i kobiety staramy się na początku zarazić strzeleckim bakcylem. Zauważyliśmy, że panie zwykle są przestraszone – choć oczywiście są wyjątki, natomiast panowie przychodzą do nas po emocje – przyznaje Artur Jakubowicz.

Pierwszym etapem jest szkolenie dla początkujących, z dużym naciskiem na bezpieczeństwo. – To nasz priorytet. Nigdy nie stawiamy wyniku nad bezpieczeństwo. Regulamin strzelnicy znajduje się w widocznym miejscu, więc każdy może przeczytać, że osoby pod wpływem alkoholu lub środków odurzających u nas nie postrzelają. Zwracamy uwagę na prawidłowe trzymanie broni – dajemy broń do ręki, ale początkowo bez amunicji – wtedy korygujemy błędy w postawie i chwycie, następnie instruujemy, jak załadować amunicję do magazynka – zaznacza Jakubowicz.

Udając się na strzelnicę, nie trzeba mieć pozwolenia na broń. Można strzelać rekreacyjnie, ciesząc się emocjami i pierwszymi dobrymi wynikami. Wszelkie zezwolenia to już „wyższy stopień wtajemniczenia”.

Strzelanie – ale z jakim pozwoleniem?

Istnieje kilka rodzajów pozwoleń na broń. Zacznijmy od pozwolenia na broń do celów łowieckich, gdy trzeba być członkiem koła łowieckiego. To pozwolenie dotyczy broni długiej, do polowań. Drugim popularnym rodzajem pozwolenia, ale trudnym do uzyskania, jest broń do ochrony osobistej. Mamy też pozwolenie na broń do celów sportowych i broń do celów kolekcjonerskich. – Jak sama nazwa wskazuje, broń do celów sportowych, to jest broń, z której strzela się na różnych zawodach; zaś broń do celów kolekcjonerskich to inny temat. Zwykle sądzi się, że tego typu broń pozbawiona jest cech bojowych. Otóż nic bardziej mylnego. To broń użytkowa. O niej więcej za chwilę. Dodam tylko, że tej broni nie możemy nosić załadowanej – załadowany amunicją magazynek nie może być podpięty do broni – tłumaczy właściciel strzelnicy „Target”.

Z bronią do ochrony osobistej możemy poruszać się na terenie kraju. Przy wyjeździe za granicę potrzebujemy Europejskiej Karty Broni i zgody przewozowej. Co 5 lat wykonujemy badania lekarskie, psychotesty. Poważnym ograniczeniem jest to, że broni do ochrony osobistej nie możemy nosić załadowanej w środkach komunikacji miejskiej.

Podobnie jest w przypadku broni do celów sportowych – możemy ją nosić załadowaną, ale nie poruszamy się z nią załadowaną w środkach komunikacji miejskiej. Skoro jest to broń sportowa, musimy kilka razy do roku wystartować w zawodach, aby utrzymać pozwolenie. Możemy mieć patent strzelecki na 1 rodzaj broni lub więcej. Jeżeli mamy strzelbę, pistolet i karabin, to musimy wystartować co najmniej 4 razy w zawodach – w konkurencjach na pistolet, 2 razy na karabin i 2 razy na strzelbę. Warto przy tym pamiętać, że przedłużenie licencji zawodniczej jest przepustką do utrzymania pozwolenia na broń.

Jak zdobyć własną broń?

Aby posiadać broń do celów sportowych, musimy przystąpić do stowarzyszenia o charakterze strzeleckim. Kolejnym krokiem będzie zdobycie patentu strzeleckiego. O patent strzelecki mogą ubiegać się osoby pełnoletnie, które są członkami klubu od co najmniej 3 miesięcy. Muszą one zdać egzamin potwierdzający znajomość przepisów, m.in. Ustawy o broni i amunicji, i wreszcie – złożyć poprawnie wypełniony wniosek do Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego o nadanie licencji zawodniczej. Koszt przystąpienia do egzaminu wynosi 400 zł, koszt wydania licencji – 50 zł na rok kalendarzowy. Egzamin składa się z dwóch części: teoretycznej i praktycznej. – Z patentem zgłaszamy się do kierownika klubu strzeleckiego o wydanie zaświadczenia potwierdzającego naszą aktywną działalność w klubie, a następnie wybieramy się do psychologa, psychiatry lub korzystamy z badań kompleksowych organizowanych przez klub, zyskujemy w ten sposób czasie. Ze strony WPA KWP pobieramy wniosek o wydanie decyzji na posiadanie broni palnej sportowej, który odpowiednio wypełniamy i motywujemy. Dołączamy informację o startach w zawodach – im bardziej rozbudowana jest ta informacja, tym mamy szansę na otrzymanie większej ilości broni. Warto więc startować w zawodach przed uzyskaniem pozwolenia na broń – informuje właściciel strzelnicy „Target”. Postępowanie administracyjne trwa 30 dni lub dłużej. – Warto odpisywać na korespondencję, która do nas przychodzi w czasie trwania postępowania administracyjnego. Milczenie działa na naszą niekorzyść – przestrzega Artur Jakubowicz. Po uzyskaniu decyzji musimy wystąpić o wydanie zaświadczeń upoważniających do zakupu broni tzw. promes.

Droga uzyskania pozwolenia na broń kolekcjonerską jest krótsza, ale nieco bardziej wyboista. Jeśli nie posiadamy patentu strzeleckiego, musimy zdać obowiązkowy egzamin przed policją, którego koszt wynosi 1150 zł. Do egzaminu trzeba się przygotować – część teoretyczną stanowi Ustawa o broni i amunicji; część praktyczną – sprawdzian strzelecki. Kolejnym krokiem (po zaliczeniu egzaminu) jest skompletowanie dokumentów: zaświadczenia o przynależności do stowarzyszenia o charakterze kolekcjonerskim; zaświadczeń od lekarza i psychologa, a następnie wypełnienie wniosku o wydanie pozwolenia na broń.

Po otrzymaniu pozytywnej decyzji administracyjnej, składamy wniosek o wydanie promes, czyli zaświadczeń uprawniających do nabycia broni. Promesy wydawane są bezterminowo. W ciągu 5 dni kalendarzowych od zakupu broni konieczna jest jej rejestracja w WPA.

I jeszcze jeden krok – przed zakupem brani warto znaleźć dobry sklep z kompetentną obsługą. – Pierwsza broń zawsze jest kupiona pod wpływem emocji, niekoniecznie jest dobrym wyborem, dlatego warto podpytać o radę kogoś, kto się na to zna – dodaje Artur Jakubowicz, podkreślając, że sprzedający doradzą zakup, uwzględniając warunki, w jakich broń będzie używana.

Artykuł powstał we współpracy ze:

Strzelnicą TARGET, ul. Sportowa 44, 16-400 Suwałki, www.strzelnicatarget.pl

Sklepem Leśny Rynek, ul. Przytorowa 9A, 16-400 Suwałki, www.lesnyrynek.pl

Leśny Pasaż

Dodaj komentarz