Sobotni wieczór w Rozmarino dostarczył bogatej gamy wrażeń artystycznych – kompozycje, muzyka, teksty, głos Moniki Rudowicz – wszystko połączone razem daje wielką przyjemność odbiorcom i upewnia, że SUSZ to zespół z wielkim potencjałem – i jako suwalczanie mamy szczęście, że możemy cieszyć się ich występami.

Sporo zmian nastąpiło w składzie SUSZ-u. Perkusistę Zygmunta Szulca zastąpił Jerzy Korzun, z zespołem pożegnała się Magdalena Sowul. Obecnie realizuje się w kwartecie Ugla, którego jest liderką. Na scenie zobaczyć i usłyszeć można było nowych członków grupy – akordeonistę Piotra Skowrońskiego oraz kontrabasistę Józefa Stankiewicza. Prócz nich oczywiście Jana Czernieckiego grającego na gitarze i charyzmatyczną wokalistkę, Monikę Rudowicz.

Muzyka zespołu to autorskie utwory, a teksty zaczerpnięte zostały z tradycji ludowej, wiele z nich to utwory poetyckie – Mariny Cwietajewej, Bolesława Leśmiana, Anny Świrszczyńskiej. Głos wokalistki hipnotyzuje, zresztą trudno oderwać od niej wzrok – widać emocje, pasję. Jedyna kobieta w zespole, ale tak wyjątkowa, że równoważy męską dominację.

Co do panów, to ich gra nie zawodzi – przeszłość muzyczna w rozmaitych formacjach jest słyszalna, a poza tym – widać ciągły rozwój. Publiczność reagowała żywo, zatem nie obeszło się bez bisu. Lokal był pełny i niewątpliwie wielu wielbicieli brzmień SUSZ-u musiało odejść z kwitkiem. Zatem dla nich choć odrobina nagrań.

„Rutka” – słowa tradycyjne:

 

„Zamawiam cię” – do tekstu Mariny Cwietajewej:

 

Foto: Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl 

 

 

 

Dodaj komentarz