Czasem poszukiwanie prawdy rodzi coraz więcej pytań… Przekonać się o tym można, oglądając film „Searching”, który krytycy nazywają „Thrillerem na miarę Hitchcocka”. W Cinema Lumiere produkcja zostanie zaprezentowana we wtorek, 4 grudnia o godz. 18.30.

Historia powstania tego filmu zaczęła się od pomysłu dwóch młodych filmowców. Scenarzysta/reżyser Aneesh Chaganty oraz scenarzysta/producent Sev Ohanian, z pomocą producenta Timura Bekmambetova, pragnęli opowiedzieć historię zaginięcia dziewczyny w sposób możliwie najbardziej nowoczesny – przy użyciu nowoczesnej technologii, którą posługujemy się tak naprawdę wszyscy w codziennej komunikacji naszych czasów.

Centrum opowieści stanowi zaginiona ukochana córka Davida (John Cho) – Margot. W poszukiwaniach David łączy siły z detektyw Vick (Debra Messing), oboje próbują znaleźć jakikolwiek trop dziewczyny. Ale poszukiwania te przebiegają w nieco inny niż tradycyjny sposób – przy użyciu mediów społecznościowych, maili, smsów, plików, które pozostają w pamięci komputera. Tak naprawdę jesteśmy tym, co ukryte w naszych telefonach, nie tym, co za ich pośrednictwem staramy się pokazać światu. W ten sposób David dowiaduje się o swojej córce więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

Filmowcy posługują się oryginalną strukturą mediów społecznościowych, na ekranie zobaczymy więc screen shoty, zrzuty z ekranu, wiadomości tekstowe itp., co pozwoli nam na autentyczne zanurzenie się w historii Margot.

„Searching” – oprócz historii zaginięcia nastolatki – próbuje dać nam pod rozwagę aspekty, o których nie zawsze pamiętamy – jak wielki margines swobody możemy pozostawić naszym dzieciom, jak wiele dać im niezależności, kiedy i gdzie powinna pojawić się kontrola ich internetowych poczynań (zwłaszcza w przypadku mediów społecznościowych). Pytania te powinien zadać sobie każdy rodzic, by wiedzieć, z kim kontaktują się jego dzieci, jak przedstawiają same siebie obcym ludziom.

„Searching” to zarazem pełnowymiarowy thriller, opowiedziany w realnym czasie trwania akcji, a do tego film, który powinny zobaczyć całe rodziny. Film wygrał nagrodę publiczności podczas Festiwalu Filmowego w Sundance.

To debiut fabularny obu twórców. Co ciekawe, panowie poznali się na zajęciach z produkcji filmu. Panowie bardzo szybko zdecydowali o nawiązaniu współpracy, ale zanim do tego doszło, Ohanian stał się uznanym producentem kina niezależnego (pokazywane w Sundance „Fruitvale Station”, „Results,” „The Intervention”). Chaganty tymczasem pracował w Nowym Jorku dla Google’a, tworząc krótkie formy filmowe, w tym film w całości zrealizowany za pomocą Google Glass. Doświadczenia te przydały się przy okazji „Searching” – praca w najnowocześniejszych technologiach zaowocowała unikalnym doświadczeniem młodego filmowca. Można właściwie powiedzieć, że to właśnie Chaganty wprowadza nowe media na ekrany kin.

W tym samym czasie Timur Bekmambetov eksperymentował z nowymi technologiami filmowymi, które lepiej ilustrowałyby naszą codzienną komunikację. Nazwał to „screen life” i obwołał nowym językiem filmu. A wszystko wzięło się od zwykłej rozmowy przez Skype’a. w 2012 roku Bekmambetov rozmawiał z kolegą, który po zakończeniu rozmowy zapomniał wyłączyć komunikator. Bekmambetov mógł obserwować na żywo wszystkie ruchy, jakie wykonywał jego współrozmówca – komentarze na Facebooku, odwiedzane strony, zamówienia na Amazonie etc. W jednej chwili stał się biernym obserwatorem życia kolegi, jego sekretów, podejmowanych decyzji.

– To bardzo proste – mówi Bekmambetov – połowę życia spędzamy dziś przed komputerem, to właśnie nasze „screen life”, życie w sieci. Dzielimy się tam wszystkim – lękami, miłością, przyjaźnią, zdradą, najgłębszymi wspomnieniami, także głupotami. Szukałem modelu, który pozwoliłby pokazać to nasze życie na ekranie. Tak wiele ważnych momentów naszego życia dzieje się dziś w telefonie czy laptopie.

Materiały prasowe.

Chcąc wyjść naprzeciw zmieniającej się na naszych oczach rzeczywistości, Bekmambetov szukał młodych twórców, którzy umieliby pokazać „screen life” na ekranie. – Znaleźliśmy ich w osobach Seva i Aneesha, od razu dali nam niezwykły przedsmak tego, czego szukaliśmy. Od początku wiedzieliśmy, że to ludzie, którzy rozumieją piękno i możliwości płynące z tego nowego filmowego języka – opowiada producent.

W filmie w postać zdeterminowanej detektyw Rosemary Vick wciela się Debra Messing. – Byłam niebywale zaintrygowana tym scenariuszem i nowatorskością formy tego filmu – mówi aktorka. – Scenariusz w niczym nie przypominał scenariuszy, jakie czytałam do tej pory. To było zupełnie nowe doświadczenie, zresztą ekscytujące. Od razu czułam, że Aneesh wie, co i jak chce pokazać na ekranie. Z mojego punktu widzenia najważniejszy był reaserch. Nie miałam pojęcia, na czym polega praca detektywa próbującego rozwikłać zaginięcia ludzi. Zrządzeniem losu, rozmawiałam z dwoma detektywami z Los Angeles przez Facetime’a – życie lubi naśladować sztukę – śmieje się Messing – Obaj byli bardzo pomocni, poświęcili mi mnóstwo czasu, zapoznali z protokołami, podzielili wiedzą, ale obaj zwrócili szczególną uwagę na dynamikę, jaka wytwarza się między rodzinami zaginionych a detektywem właśnie.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o konwencjonalną pracę nad filmem. Filmowanie nie miało nic wspólnego z konwencją. – Pierwszy dzień zdjęć był dla mnie szokujący – mówi Messing – ponieważ miałam wspólną scenę z Johnem Cho, ale nie byliśmy w jednym pomieszczeniu.

Byłam w jednym pokoju z moim laptopem i GoPro, on zaś w innym miejscu ze swoim laptopem. A jednak z łatwością udawało nam się grać wspólnie – dokładnie jakby to miało miejsce w normalnym świecie. Zdarzały się też sytuacje, w których Aneesh prosił, bym grała twarzą zwróconą do kamery, co jest absolutnym zaprzeczeniem tego, czego uczony jest aktor. A z drugiej strony – to coś, co przecież robimy każdego dnia, komunikując się za pomocą komunikatorów.

Materiały prasowe.

Zdjęcia do filmu trwały zaledwie 13 dni. Ale przygotowania znacznie dłużej. I to jest właśnie nasze pytanie konkursowe. Jak długo do realizacji filmu przygotowywała się ekipa? Odpowiedzi prosimy przesyłać do nas mailem: redakcja@niebywalesuwalki.pl do 2 grudnia do godz. 20.00. Zwycięzców wylosujemy. Bilety wygrywają: Katarzyna Jaśkiewicz i Judyta Zapolska.

Pokaz filmu „Searching” w cyklu Kino konesera w Cienma Lumiere w Suwałkach

Dodaj komentarz