Ambitnego i wdzięcznego zadania podjęli się bibliotekarze współtworzący Pracownię Historii Mówionej. Tegoroczny listopad – szczególny miesiąc dla Polaków, w którym to świętujemy setną rocznicę odzyskania niepodległości – poświęcili na przekazanie najmłodszym suwalczanom opowieści o historii nieco bliższej, bo dotyczącej lat drugiej wojny światowej.

Podczas spotkań odbywających się w przestronnej i bogato wyposażonej pracowni Smykałka uczniowie poznają wspomnienia najstarszych mieszkańców naszego miasta. Te dramatyczne – dotyczące wojennych wydarzeń, opowieści stają się kanwą rozmów, wyjaśnień. To okazja, by opowiedzieć o tragicznych losach Polaków, przybliżyć trudne realia tamtych lat, ale też pokazać, w jaki sposób radzono sobie w tej sytuacji, jak walczono.

We wtorkowych (27 listopada) zajęciach wzięła udział integracyjna klasa Va ze Szkoły Podstawowej nr 11 w Suwałkach wraz z opiekunkami – polonistką Luizą Podziewską oraz pedagogiem specjalnym Małgorzatą Jankowską. Choć na lekcjach historii poznają teraz bardzo odległy okres, to na temat bliższych wydarzeń – z ubiegłego wieku – mieli sporą wiedzę. Zaciekawił ich temat, a gdy prowadzący zajęcia Piotr Kuczek zaprezentował fragmenty nagrań, okazało się, że rozmaite relacje związane z latami drugiej wojny światowej słyszeli od swoich dziadków czy innych członków rodziny.

A wspomnienia suwalczan są rzeczywiście ciekawe i w pewnym sensie unikatowe – nagrano osoby mające blisko dziewięćdziesiąt lat lub nawet starsze. Antoni Obermiller miał osiem lat, gdy wybuchła wojna – i jak opowiada – także takie małoletnie osoby były przez Niemców wykorzystywane do rozmaitych prac, a dwunastolatkowie wywożeni byli, by pracować na roli. W opowieści Heleny Wojtych są i dramatyczne zdarzenia – aresztowanie ojca, odpowiedzialność za zapewnienie bytu młodszemu rodzeństwu, ale i jaśniejsze chwile – jak poznanie męża, któremu stuletnia dziś suwalczanka uratowała życie powstrzymując go przed wyjściem z kościoła i wpadnięciem w ręce urządzających łapankę Niemców. Poruszające wspomnienia Józefa Klimko dotyczą egzekucji w miejscu, gdzie dziś – upamiętniając to tragiczne zdarzenie – znajduje się Pomnik Straceń.

Podczas słuchania nagrań prezentowane były współczesne zdjęcia miejsc, o których mowa we wspomnieniach. Taki kontekst pozwala lepiej zapamiętać fakty i poczuć, że relacjonowane zdarzenia są częścią naszej wspólnej historii, tej najbliższej – zatem bardzo dla nas ważnej.

Gromadzenie wspomnień to nie jedyny cel Pracowni Historii Mówionej. Takie relacje powinny być udostępniane – młodzież miała rozmaite pomysły w tej materii. Jeden z nich został wspólnie zrealizowany – i uczniowie przygotowali autorską audycję. Sami opracowali teksty wprowadzające, zostały one odczytane i nagrane. Była to też okazja, by poznać tajniki obróbki dźwięku, a końcowy efekt posłużył do przypomnienia jeszcze raz pewnych faktów, do dodatkowych wyjaśnień.

Ciekawe i angażujące wszystkich zadanie rozbudziło apetyty na więcej takich spotkań z historią, do czego gorąco zachęcał prowadzący zajęcia Piotr Kuczek. Wspomnienia bliskich można nagrać – nawet używając smartfona i podzielić się nimi przynosząc je do biblioteki.

Warto zapytać starszych o wspomnienia z ich dziecięcych lat także w kontekście zapowiedzianego przez Piotra Kuczka konkursu. Niebawem na stronie biblioteki pojawią się informacje o szczegółach tego przedsięwzięcia mającego na celu przypomnienie atmosfery, zwyczajów, tradycji związanych ze Świętami Bożego Narodzenia, a zapamiętanych z lat dzieciństwa.

Niebanalna lekcja historii spodobała się uczniom – jak zapewniła ucząca polskiego Luiza Podziewska, uczniowie chętnie uczestniczą w rozmaitych zajęciach, można zatem liczyć na nowe, ciekawe opowieści zebrane przez piątoklasistów, do czego mobilizował Piotr Kuczek. Ze swej strony zapewnia, że choć listopadowy cykl spotkań dobiega końca, to bibliotekarze związani z Pracownią Historii Mówionej mają wiele kolejnych planów i następny rok – już w nowych, wyremontowanych pomieszczeniach, zaczną bardzo aktywnie.

Dodaj komentarz