Już od ponad trzech tygodni Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyjmuje wnioski o rodzicielskie świadczenie uzupełniające. Od 1 marca przepisy ustawy pozwalają na skorzystanie z matczynej emerytury kobietom, które ukończyły 60 lat i mężczyznom w wieku 65 lat.

Warunkiem jest wychowanie co najmniej czworga dzieci, brak dochodu zapewniającego niezbędne środki utrzymania, a dodatkowo – w przypadku ojców – muszą oni udowodnić, że matka dzieci zmarła, porzuciła je lub przez długi czas ich nie wychowywała.

– Podsumowując trzy tygodnie obowiązywania nowych przepisów, możemy śmiało powiedzieć, że w naszym regionie najwięcej pań, które wychowały co najmniej czworo dzieci jest w przedziale wiekowym między 60 a 69 rokiem życia. Z 946 złożonych wniosków – 711 to kobiety z rocznika 1950-1959 – informuje Katarzyna Krupicka regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa podlaskiego.

Wśród osób ubiegających się o rozpatrzenie uprawnień do świadczenia znalazły się wnioski 3 ojców. Ciekawostką może być również fakt, że 4 panie ukończyły już jakiś czas temu 90 rok życia.

Więcej niż połowa uprawnionych deklaruje wychowanie czwórki dzieci, a mama, która w województwie podlaskim może poszczycić się największą liczbą pociech, to pani z trzynaściorgiem potomków.

Do tej pory ZUS wydał 555 decyzji w tym tylko 4 odmowne. Przyczyną nie spełnienia warunków było najczęściej posiadanie uprawnień do emerytury lub renty w wysokości co najmniej najniższej emerytury, śmierci jednego z dzieci, która nastąpiła zaraz po urodzeniu i długotrwałe przerwanie procesu wychowania.

Ponad 50 proc. przyznanych do tej pory świadczeń to uzupełnienie do brakującej kwoty 1 100 zł. Świadczeń samoistnych jest nieco mniej, co świadczy o tym, że większość rodziców, która ubiega się o „emeryturę Mama 4 plus”, podjęła zatrudnienie, lecz musiała z niego zrezygnować, by zająć się wychowaniem swoich dzieci. Przeciętna wysokość świadczenia przyznawanego w województwie podlaskim to 360 zł brutto.

Dodaj komentarz