Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia niewidomego geniusza fortepianu. Do Cinema Lumiere w Suwałkach „Ikar” wchodzi 1 listopada.

Mietek jako dziecko traci wzrok. Jego matka oddaje go pod opiekę sióstr zakonnych w Laskach. W ośrodku dla niewidomych chłopiec odkrywa, że muzyka może się dla niego stać sposobem na to, by na nowo widzieć i opowiadać świat. Mietek zostaje świetnym pianistą klasycznym, jednak gdy odkrywa jazz, ma już tylko jeden cel – zostać najlepszym pianistą jazzowym w Polsce. Odnosi coraz większe sukcesy, nie tylko w kraju, lecz także na świecie. Wygrywa prestiżowy Montreux Jazz Festival. W jego życiu niespodziewanie pojawia się charyzmatyczna wokalistka Zuza. To spotkanie wszystko zmienia.

Jak wspomina Maciej Pieprzyca, reżyser „Ikara” – kiedy poznał życiorys i twórczość Kosza, nie mógł uwierzyć, że w naszym kraju został on prawie całkowicie zapomniany. – Mimo że wzbraniałem się przed tym, by po filmie „Chce się żyć” reżyserować kolejny obraz o niepełnosprawnym bohaterze, zdecydowałem się na tę idącą pod prąd biografię kogoś, kto nie istnieje w powszechnej świadomości. Nie jest to jednak pomnikowa biografa, nie jest to kolejny film o człowieku, któremu mamy współczuć i się nad nim litować. Mietek Kosz nie był pomnikiem, był normalnym facetem, ze swoimi zaletami i wadami. Muzycy go podziwiali, ale się go bali – dodaje Pieprzyca.

„Grając, widzę. Dopóki gram, jestem zdrowy” – tak mówił o sobie i swojej muzyce Mietek Kosz. „Ikar…” to historia o fenomenie i życiowym paradoksie. Przewrotność losu sprawiła, że w wyniku choroby odkryto dla świata muzyki samorodny talent Kosza, który był jak tytułowy Ikar – wzleciał wysoko i stał się objawieniem polskich oraz zagranicznych sal koncertowych. Wróżono mu wielką, międzynarodową karierę. Po koncertach w Paryżu i nagrodach na najważniejszych jazzowych festiwalach w Montreux czy Wiedniu, miał jechać na podbój Ameryki. Nie zdążył.

Mietek Kosz w filmie został ożywiony dzięki genialnej kreacji Dawida Ogrodnika. – Kiedy po pierwszej lekturze scenariusza spotkałem się z Maciejem Pieprzycą, byłem oczarowany tą historią i jej bohaterem. Zwłaszcza, że jest to historia oparta na faktach. Właściwie w czasie tego pierwszego spotkania nie miałem żadnych uwag do tekstu. Dopiero później, w czasie pracy nad rolą wspólnie z Maciejem poświęciliśmy trzy miesiące, aby ten scenariusz stał się jeszcze lepszy. Inspirowaliśmy się nawzajem – wspomina Dawid Ogrodnik, odtwórca roli głównego bohatera. Jak zaznacza Ogrodnik, była to dla niego bardzo trudna rola do przygotowania. – Pracę nad nią zacząłem od lekcji pianina u poleconego przez Leszka Możdżera nauczyciela, ale bardzo szybko zrozumiałem, że nie jest to dobry kierunek – mimo że skończyłem szkołę muzyczną drugiego stopnia, nie byłem w stanie w trzy miesiące osiągnąć poziomu, który pozwoliłby mi zagrać te utwory samodzielnie, wymagałoby to lat ćwiczeń. Wtedy zadzwoniłem do Leszka Możdżera i poprosiłem, żeby wysłał mi swoje interpretacje tych utworów i nagrania siebie, kiedy gra – z różnych kamer, z różnych ujęć, tak, abym mógł oddać wiarygodnie jego grę. Starałem się go naśladować. Do tej roli musiałem też dużo schudnąć. Sporo czasu poświęcałem na intensywne treningi w siłowni. Podczas nich nieustannie słuchałem utworów, które przygotowywałem do filmu – dodaje Ogrodnik. Aktor odwiedził również ośrodek w Laskach. – Bardzo ważne było dla mnie również spotkanie z niewidomym producentem muzycznym, który prowadzi swoje studio nagrań. To spotkanie było niesamowite, ponieważ w czasie, który z nim spędziłem, trudno było mi uwierzyć, że rzeczywiście jest niewidomy. Z taką swobodą i pewnością się poruszał! Wtedy zrozumiałem, że można być niewidomym, a jednak w znanej sobie przestrzeni funkcjonować właściwie tak, jakby się widziało – komentuje aktor.

W naszym konkursie można wygrać 2 pojedyncze bilety na pokaz filmu „Ikar” w Cinema Lumiere. Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy do 30 października do godz. 20.00 wysłać do nas mailem: redakcja@niebywalesuwalki.pl odpowiedź na pytanie: W filmie „Ikar. Legenda Mietka Kosza” w roli epizodycznej występuje również wspomniany w artykule Leszek Możdżer. W jakiej scenie? Zwycięzców wylosujemy. Bilety wygrywają: Wojciech Romanowski i Radosław Balczeniuk.

Dodaj komentarz