Zaproszenie do podróży to propozycja nie do odrzucenia. Jednak choć wyprawa Koleją Transsyberyjską kusi, to nie każdy porwie się na zrealizowanie takiego marzenia. Piotr Malczewski wsiadał do pociągu w Moskwie wielokrotnie. Począwszy od roku 1998 początkowo co dwa lata, potem już rokrocznie wraca, by Koleją Transsyberyjską pokonać setki kilometrów – ważny jest cel, ale cenna i istota jest rzecz jasna i sama podróż. Swoimi wspomnieniami i przeżyciami podzielił się z przybyłymi na czwartkową (16 lipca) promocję książki „Kolej Transsyberyjska. Opowieść o ludziach, przestrzeni i drodze” w Austrii Rozmarino.

Rozmowę z autorem poprowadził Piotr Brysacz, dziennikarz, dyrektor artystyczny Festiwalu literackiego Patrząc na Wschód w Budzie Ruskiej, założyciel Wydawnictwa Paśny Buriat.
Przestrzeń spotkania została ciekawie zaaranżowana – znaczenie i wagę umieszczonych na stoliku przedmiotów przywodzących na myśl wagony owej kolei przedstawił Piotr Malczewski.

Prócz znajdującej się na desce słoniny, która choć jest symboliczna, lecz powoli odchodzi w przeszłość, na stołach wagonów pojawiają rozmaite specjały, słoiczki z mięsem, dżemy, oryginalne marynaty. Podróż to okazja do odkrycia kulinariów danego kraju, ale przede wszystkim – poznania ludzi. Te spotkania i rozmowy na długo zapadają w pamięć:

Łatwiej i zdecydowanie szybciej byłoby pokonać tę trasę drogą lotniczą. Jednak pociąg to środek lokomocji pozwalający lepiej poznać dany kraj, dostrzec rozmaite jego aspekty, docenić kulturę, architekturę, przyrodę:

W książce „Kolej Transsyberyjska. Opowieść o ludziach, przestrzeni i drodze” znajdziemy i informacje o historii tej słynnej linii kolejowej. Garść ciekawostek rozbudzających zainteresowanie tą opowieścią, przytoczył autor:

Druga część publikacji to swego rodzaju dzienniki podróży – osobiste przeżycia autora, opisy spotkań, doświadczeń, refleksji, które z Transsibem się wiążą.

„Jazda pociągiem to dla mnie czas trochę magiczny: stukot kół, spotkania z ludźmi, rozmowy” – zdradza Piotr Malczewski:

Dla wielbicieli Wschodu i kolei nowa publikacja Wydawnictwa Paśny Buriat to pozycja obowiązkowa. Ciekawym kadrom towarzyszą intrygujące opowieści. Choć nic nie zastąpi własnych doświadczeń, to lektura „Kolei Transsyberyjskiej” Piotra Malczewskiego niemal przenosi czytelników w opisywane miejsca. Książkę nabyć można na stronie wydawnictwa.

Foto: Wojciech Otłowski

 

Dodaj komentarz