Na zdjęciu: atakujący Bartłomiej Bołądź w meczu Ślepsk Malow – Cerrad Enea Czarni Radom 1:3, rozegranym  28 lutego 2020 w Suwałki Arena.  © 2020 Wojciech Otłowski

Siatkarskie emocje po przerwie smakują jeszcze lepiej, zwłaszcza że i postawa biało-niebieskich mogła ucieszyć kibiców. We wtorek, 20 października, podopieczni Andrzeja Kowala rozegrali w Radomiu spotkanie, które widzom – a i samym zawodnikom – dało pełną satysfakcję.

Można by tu myśleć o pewnej magii liczb – trzeci mecz wyjazdowy, trzecie zwycięstwo i po raz kolejny wynik najlepszy z możliwych 0:3.

Czarni Radom to zespół, z którym spotkania w ubiegłym sezonie PlusLigi toczyły się z rozmaitym skutkiem. Pamiętny mecz rozegrany w Suwałki Arena w lutym zaowocował przegraną gospodarzy, ale i rekordowo długim setem, z kolei wcześniej, na wyjeździe, z wygranej cieszyli się biało-niebiescy. Tak było i tym razem.

Gra zawodników Ślepska Malow Suwałki daje sporo powodów do radości – nie ominęły ich problemy zdrowotne związane z epidemią koronawirusa, w tej chwili nie wszyscy zawodnicy mogli wystąpić – także ze względów zdrowotnych, zatem dobra postawa tym bardziej cieszy. Wielokrotnie punkty na koncie biało-niebieskich pojawiały się po indywidualnych akcjach – skutecznych pojedynczych obronach czy atakach.

Czarni Radom nie oddali łatwo meczu. Zwłaszcza w trzeciej odsłonie pojawiły się szanse na nawiązanie walki o zwycięstwo. Błąd w ustawieniu dał gospodarzom wyrównanie tuż pod koniec seta, potem były i piłki setowe, jednak znakomite serwisy Bartłomieja Bołądzia przypieczętowały wynik spotkania. Atakujący Ślepska wyróżniał się już od początku gry, zatem być może niektórych zdziwiła decyzja dotycząca nagrodzenia tytułem MVP spotkania Josha Tuanigi.

28 II 2020 ; Suwałki Arena; PlusLiga;
Ślepsk Malow – Cerrad Enea Czarni Radom 1:3; Joshua Tuaniga
© 2020 Wojciech Otłowski

Cerrad Enea Czarni Radom – Ślepsk Malow Suwałki 0:3 (-24, -23, -28)

1 KOMENTARZ

Leave a Reply