Jesienią „biało-niebieskim” udało się wywieźć z wyjazdu do Kalisza komplet punktów, a hat-trickiem popisał się Kamil Adamek. W rewanżu na Zarzeczu po raz kolejny Wigry były górą. Tym razem pokonały Kalisz 2:0, a dublet  zaliczył Denis Gojko.

Pierwsza połowa sobotniego meczu nie napawała optymizmem. Gra niemal bez przerwy toczyła się na połowie Wigier. Rywale niejednokrotnie posyłali piłkę w kierunku bramki gospodarzy. Na szczęście te mniej mocne strzały, które kierowane były w światło bramki, wyłapywał Hieronim Zoch, pozostałe nieco chybiały, stąd bezbramkowy wynik do przerwy.

Gra Wigier nie stała na wysokim poziomie, jednak na szczęście druga połowa okazała się niejako nowym początkiem. Po przerwie biało-niebiescy nabrali wigoru, a najlepszym tego potwierdzeniem był pierwsze celne trafienie Wigier w tym spotkaniu. Jego autor – Denis Gojko, nie dał szans bramkarzowi gości. Błyskawicznie przeprowadzona akcja dodała podopiecznym Dawida Szulczka animuszu.

Tego Wigrom było trzeba. W pierwszej połowie szkoleniowiec biało-niebieskich musiał dokonać dwóch zmian, gdyż kontuzji doznali najpierw Elso Birto (po kwadransie gry), a potem, tuż przed końcem pierwszej odsłony, Bartłomiej Babiarz. Dlatego też liczba nowych zawodników, którzy po przerwie mogli wesprzeć grę, skurczyła się do trzech. Od początku drugiej połowy Patryka Czułowskiego zastąpił Kacper Wełniak, potem na boisku pojawili się: Michał Żebrakowski i Michał Ozga.

Po wyjściu na prowadzenie gra biało-niebieskich nabrała nowej jakości. Ale i goście nie odpuszczali – bramkarz gospodarzy miał okazje popisać się skutecznością. Było też zdecydowanie bardziej nerwowo. Arbiter kilkakrotnie musiał wyciągać żółty kartonik, a powodem były i faule, i podważanie jego decyzji – za dyskusje ukarani zostali trener gości, Ryszard Wieczorek i kapitan gospodarzy, Marin Dobrotka.

Atutem Wigier stały się szybko przeprowadzane akcje. Długie podanie i szybki kontratak dały zdobywcy pierwszej bramki w meczu sposobność do powtórzenia tego wyczynu – po półgodzinie Denis Gojko po raz drugi umieścił piłkę w bramce. Była też i okazja do podwyższenia wyniku, niestety nieudana.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że dzisiejszy mecz, zwłaszcza jego druga połowa i wynik, to powody do radości dla kibiców Wigier Suwałki. Zespół umocnił się na piątej pozycji. Ta kolejka nie dała wprawdzie awansu w tabeli, ale ugruntowała „barażową” lokatę biało-niebieskich. Wigry do miejsca dającego bezpośrednią promocję do I ligi tracą aż osiem punktów. W następnej kolejce suwalski zespół pauzuje. Kolejny mecz rozegra dopiero 14 kwietnia w Lublinie z tamtejszym Motorem. Zaś na Zarzecze Wigry powrócą 17 kwietnia; początek spotkania z Bytovią o godzinie 16.

Mecz 25 kolejki eWinner II liga
Wigry Suwałki – KKS Kalisz 2:0 (0:0)

Bramki: Denis Gojko '(50′ i 80′)

Foto: Wojciech Otłowski

1 KOMENTARZ

Leave a Reply