„Stanisław Bohusz-Siestrzeńcewicz 1869 – 1927” to tytuł wystawy, która zostanie otwarta w Muzeum Okręgowym w Suwałkach w dniu 23 kwietnia (od ewentualnego przedłużenia lockdownu i kolejnych obostrzeń zależeć będą zasady jej zwiedzania). To kolejny artysta związany z kręgiem monachijskim.

Stanisław Bohusz-Siestrzeńcewicz urodził się w majątku Niemenczynek w powiecie wileńskim. Wychował się w Wilnie i z tym miastem był związany zarówno rodzinnie, jak i emocjonalnie. Uczył się w szkole malarstwa i rysunku, założonej przez rosyjskiego artystę Iwana Trutniewa, która przygotowywała adeptów sztuki do studiów w Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu lub do roli nauczycieli rysunku w szkołach. Bohusz-Siestrzeńcewicz w Petersburgu spędził 6 lat. Stamtąd wyjechał na krótko do Monachium, następnie rok mieszkał w Paryżu i powrócił do miasta nad Izarą, w którym pracował i żył 5 lat. Tam związany był z pracownią Brandta, który na krótko został jego teściem. Artysta w 1907 roku osiadł na stałe w Wilnie. Z miasta wyjechał w 1920 roku, po wybuchu wojny polsko-bolszewickiej. Przeniósł się do Poznania, prowadził jednocześnie pracownię w Warszawie. Tam też zmarł. Został początkowo pochowany na cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Wilnie, a gdy ten zlikwidowano – nagrobek artysty został przeniesiony na Cmentarz na Rossie.

– Stanisław Bohusz-Siestrzeńcewicz to dla nas malarz ważny i bliski. Był związany z Monachium i Wilnem, a oba te środowiska nas interesują. Obracał się w tych samych kręgach towarzysko-malarskich, co Alfred Wierusz-Kowalski, a w Wilnie – Czesław Wierusz-Kowalski – podkreśla Eliza Ptaszyńska, kustosz Muzeum Okręgowego w Suwałkach i autorka planowanej wystawy.

Mimo tego, że związany był z malarstwem monachijskim – od niego wszak zaczynał – traktował je zupełnie inaczej. – To nie było z ducha XIX-wieczne malarstwo. Nie chodziło w nim o tworzenie nastroju, klimatu i wyrażenie emocji czy uczuć. Bardziej o pokazanie świata, jego barwności, jego oryginalności i odmienności od tego, co działo się w Europie – zaznacza Eliza Ptaszyńska, dodając, że Bohusz-Siestrzeńcewicz malował raczej z dystansem. – Artysta przyglądał się malowanym scenom z boku. Po 1900 roku wszedł w nurt malarstwa modernistycznego, a w tym okresie w Polsce artyści zafascynowani byli secesją, zainteresowani sztuką japońską, nastrojami dekadenckimi związanymi z przełomem wieków – dodaje kustoszka.

W Wilnie Stanisław Bohusz-Siestrzeńcewicz jest ważną postacią – uosabia modernizację sztuki, uważany jest za prekursora zmiany i wprowadzenia nowoczesności do sztuki wileńskiej. – Pamiętajmy, że sztuka w Winie była trochę nie w nurcie, nieco opóźniona i przez to charakterystyczna, oddalona od centrów kultury. Bohusz-Siestrzeńcewicz wpuścił do niej powiew świeżości – komentuje autorka wystawy.

Artysta, przebywając w Wilnie, dużo malował i rysował (m. in. piórkiem), wystawiał kabaret, drukował w prasie. Jego twórczość skupiona jest na scenach podwileńskich – jarmarkach, pracy w polu, rozmowach, dyskusjach, zalotach/flirtach.

Prace, które zobaczymy w Suwałkach, zostaną sprowadzone z muzeów i galerii w Warszawie, Poznaniu, Płocku, Łodzi, Lesznie, Wilnie oraz wypożyczone z kolekcji prywatnych.

Będzie to pierwsza wystawa tego artysty w Polsce, mimo że jego pojedyncze prace można spotkać w galeriach – również w Muzeum Okręgowym w Suwałkach eksponowane są dwa jego obrazy (na zdj. poniżej). Ekspozycji towarzyszyć będzie katalog i album wydany przez wyd. Bosz. W maju lub czerwcu w mieście odbędzie się także sesja muzealna. Jak zaznacza Eliza Ptaszyńska – ta wystawa to wypełnienie muzealnej misji badawczej i naukowej, wzbogacenie historii malarstwa.

Obejrzyj „Rysunki piórem Stanisława Bohusz-Siestrzeńcewicza” (POLONA.PL).

1 KOMENTARZ

Leave a Reply