Od kilku tygodniu jedna z wiat śmietnikowych przy ul. Alfreda Wierusza-Kowalskiego w Suwałkach jest zamykana zamkiem magnetycznym oraz objęta monitoringiem wideo. Czy to sposób na segregację odpadów i porządek w wiatach?

– Swego rodzaju eksperyment przeprowadzony przez Zarząd Budynków Mieszkalnych pokazuje pozytywne efekty. Do wiaty trafiają posegregowane odpady, panuje tam porządek i nie dochodzi do tzw. „podrzucania” śmieci przez osoby nieuprawnione – przekonuje Kamil Sznel, kierownik Biura Prezydenta Miasta.

Wiata śmietnikowa, o której mowa, przeznaczona jest dla mieszkańców bloków z ul. Alfreda Wierusza-Kowalskiego 4B i 4C. Wiata jest otwierana za pomocą kodu i zamka elektromagnetycznego. Jest również całodobowo monitorowana przez system kamer.

Pytanie, jakie koszty związane byłyby z wprowadzeniem tego rozwiązania w całym mieście? I czy zastosowanie technologii to jedyne wyjście, aby mieszkańcy miasta segregowali odpady i dbali o porządek w wiatach? Suwalscy radni podczas sesji Rady Miejskiej występują z różnymi pomysłami na rozwiązanie „śmieciowego” problemu. Wojciech Pająk uważa na przykład, że lepszym pomysłem niż monitorowani śmietników byłoby uruchomienie w Suwałkach kampanii informacyjno-edukacyjnej, obejmującej zajęcia w szkołach, a nawet takie inicjatywy jak „lekcje w PGO”, aby dzieci i młodzież mogły przekonać się na własne oczy, jak poważnym problemem są rosnące góry odpadów w kwaterze składowej na wysypisku.

Leave a Reply