Do niedawna memy funkcjonowały wyłącznie w internetowym świecie. Nadszedł czas, że są drukowane i prezentowane w galeriach – taka właśnie jest wystawa „Jestem silna, bo…” Marty Frej, która przemierza Polskę. Na przełomie roku można ją było obejrzeć w Muzeum Okręgowym w Suwałkach. A w sobotę, 3 lipca spotkać się z autorką „Maryi z błyskawicą”.

„Jestem silna, bo…” to prace, które Marta Frej narysowała na podstawie zdjęć oraz historii kobiet i mężczyzn. W ciągu miesiąca autorka otrzymała ponad 2 tys. maili z dokończeniem zdania, spośród których wybierała historie do ilustracji. Jak podkreśliła – często wstrząsających historii, bolesnych doświadczeń, przemocy domowej. Zaangażowana sztuka, wywołująca emocje – taką robi i zamierza robić Marta Frej. Autorka co prawda zamierza wrócić do malarstwa, ale jak sama mówi – memy traktuje dużo poważniej niż malarstwo.

W Suwałkach artystka opowiadała nie tylko o genezie powstania pomysłu na wystawę o „silnych ludziach”, ale mówiła również o doświadczeniach z mediami społecznościowymi i dyskusją w nich. Wspominała o problemach młodych ludzi, o starości i swoim planie na „zestarzenie się” w social media. Polecała książki, filmy, opowiadała o tym, co lubi robić w wolnym czasie i o tym, co znaczą jej tatuaże. Zaznaczyła, że z politycznych memów zrezygnowała świadomie, aby nie pogłębiać konfliktu, który obecnie przybrał nową formę w kraju i dotyczy szczepionek.

Marta Frej została zaproszona przez organizatorkę spotkania, kustosz Elizę Ptaszyńska do poprowadzenia warsztatów. Nie jest wykluczone, że mieszkająca obecnie w Gdyni artystka zaproszenie przyjmie. Póki co, najnowszą jej twórczość można śledzić w sieci (Instagram, Facebook).

Fot. Niebywałe Suwałki

Leave a Reply