Piątkowy mecz w Suwałki Arena zapoczątkował szesnastą kolejkę rozgrywek PlusLigi. W domowym meczu biało-niebiescy mierzyli się z tegorocznym beniaminkiem – zespołem z Częstochowy, który radzi sobie całkiem dobrze. A potwierdzeniem może być choćby wyższa lokata w tabeli tuż przed piątkowym spotkaniem. Na szczęście forma podopiecznych Dominika Kwapisiewicza zwyżkuje i kolejny mecz mogli zapisać na swoim koncie.

© 2024 Wojciech Otłowski
Początek spotkania wprowadził kibiców wręcz w euforię. Szybko zdobywane punkty, podwojenie wyniku rywali – to cieszyło fanów siatkówki, którzy choć może przybyli mniej licznie niż zazwyczaj, jednak gorąco dopingowali suwalską drużynę.

© 2024 Wojciech Otłowski
Emocji było sporo – niemało asowych serwisów, dobra obrona, spektakularne finisze dłuższych akcji. Pierwsza odsłona nie trwała długo. Choć niemałą – sześciopunktową – przewagę biało-niebieskich znacząco zniwelował po pojawieniu się na boisku tunezyjski przyjmujący gości, Aymen Bouguerra, to w końcu set padł łupem gospodarzy.

© 2024 Wojciech Otłowski
W drugiej odsłonie znów zawodnicy Exact System Hermapol Częstochowa mieli spore problemy w obronie. Te braki były na tyle istotne, że ponownie lepsi okazali się biało-niebiescy.

© 2024 Wojciech Otłowski
Pierwsze problemy pojawiły się w trzecim secie. Tu wyrównana walka sprawiła, że punkty pojawiały się na tablicy wyników na zmianę. Chwilami prowadzenie przechodziło na stronę gości. Lepiej grali w obronie, dobrze blokowali. Ten stan równowagi trwał niemal do końca. Ale wówczas gospodarze pokazali pazur i wykorzystali drugą z dwóch piłek meczowych. Te trzy punkty pozwoliły podreperować konto suwalskiej drużyny i awansować na jedenastą pozycję.
Ślepsk Malow Suwałki – Exact System Hermapol Częstochowa 3:0 (21, 18, 23)
MVP: Paweł Halaba

© 2024 Wojciech Otłowski
Fotografie w postaci pokazu slajdów: Wojciech Otłowski










