Historyczny sukces w świecie motorsportu właśnie stał się naszym udziałem! Po raz pierwszy w dziejach polskiego sportu, Robert Kubica triumfował w prestiżowym wyścigu 24h Le Mans, zapisując się złotymi zgłoskami w historii. Wraz z kolegami zespołowymi Yifei Ye i Philem Hansonem, nasz rodak pokonał 387 okrążeń na 13,6-kilometrowym torze, finiszując zaledwie 14 sekund przed Kévinem Estre w Porsche #6.
Sukces Kubicy jest tym bardziej imponujący, że jego zespół AF Corse pokonał fabryczne ekipy Ferrari i Porsche. Warto zaznaczyć, że Robert przejął samochód na piątej pozycji, by następnie wyprowadzić go na prowadzenie. Dodatkowo, to zwycięstwo jest szczególnie znaczące, ponieważ czyni Kubicę 18. kierowcą w historii, który może pochwalić się triumfami zarówno w Formule 1, jak i w Le Mans – dołączając tym samym do elitarnego grona obejmującego takie legendy jak Fernando Alonso, Bruce McLaren czy Jochen Rindt.
Ferrari zapisało kolejny rozdział w historii motorsportu, zdobywając trzecie z rzędu zwycięstwo w 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Na najwyższym stopniu podium stanęła załoga prywatnego zespołu AF Corse w składzie: Robert Kubica, Yifei Ye oraz Phil Hanson, prowadząc Ferrari 499P z numerem 83.
Podczas wyścigu Ferrari zdominowało rywalizację, zajmując przez długie okresy trzy czołowe pozycje. Załoga Kubicy rozpoczęła rywalizację z 13. miejsca startowego, jednak konsekwentnie przebijała się do przodu. W końcowej fazie wyścigu, po 387 okrążeniach, Kubica przekroczył linię mety z przewagą zaledwie 14 sekund nad Porsche 963 z numerem 6.
Zwycięstwo nie przyszło łatwo. W trakcie wyścigu dochodziło do kontrowersyjnych sytuacji, gdy zespół Ferrari wydawał polecenia, by Kubica przepuścił fabryczne samochody. Jednakże sytuacja odwróciła się, gdy na cztery godziny przed końcem Alessandro Pier Guidi, prowadzący dotychczas w samochodzie nr 51, popełnił błąd na szykanie przed pit-lane, wpadł w żwir i stracił prowadzenie.
Szczególnie imponujący był ostatni fragment wyścigu, gdy Kubica przejął kontrolę nad samochodem na ponad trzy godziny, wykonując pięć zmian. Co więcej, polski kierowca pokonał aż 166 okrążeń, czyli 43% całego dystansu zwycięskiego auta, wiele z nich bez działającego systemu chłodzenia.
Wygrana zespołu AF Corse jest pierwszym od 2005 roku zwycięstwem zespołu klienckiego w Le Mans. Dla Ferrari to 12. triumf w historii tego prestiżowego wyścigu. Ponadto, dzięki temu sukcesowi Kubica został pierwszym Polakiem, a Ye pierwszym Chińczykiem, którzy wygrali klasyfikację generalną Le Mans.

