Data zobowiązuje – kolejny koncert Suwalskiej Orkiestry Kameralnej, który zaplanowano na pierwszego czerwca, nie mógł mieć innych adresatów, dlatego też średnia wieku publiczności była zdecydowanie niższa niż zazwyczaj. W fotelach na Sali im. Andrzeja Wajdy zasiedli mali melomani, którzy z wielkim entuzjazmem oczekiwali na muzyczne prezentacje.
A program był ciekawy i bogaty. Najpierw na scenie pojawiła się młoda, utalentowana artystka – Karolina Siemienowicz. Na minirecital w jej wykonaniu złożyły się dwa utwory – Ballada f-moll op. 52 Fryderyka Chopina oraz Danse infernale z suity „Ognisty ptak” Igora Strawińskiego.

© 2025 Wojciech Otłowski
Na scenie znajdowały się dwa fortepiany, bo po solowej prezentacji młodej pianistki liczniejsze grono wykonywało kolejne utwory. Przy drugim fortepianie zasiadł Daniel Zwiewka znany suwalskiej publiczności pianista, kompozytor i aranżer. Zazwyczaj Suwalską Orkiestrą Kameralną dyryguje Kazimierz Dąbrowski. Tym razem zastąpił go Bogdan Olędzki.

© 2025 Wojciech Otłowski
Pierwszy wspólny utwór to Taniec Hiszpański „Malagenua” Phillipa Lane’a na obój i orkiestrę, a solo na instrumencie zachwycająco wykonała Mirella Trojanowska. Zabrzmiała także „Strimpellata”, której autor – Ermanno Wolf-Ferrari znany był jako autor oper komicznych. Nastrój zatem był radosny, a odbiór publiczności – entuzjastyczny. Najwięcej emocji wzbudził „Karnawał zwierząt” Camille’a Saint-Saënsa, czyli czternaście miniatur będących muzycznymi portretami rozmaitych zwierząt. Na plan pierwszy w kolejnych częściach wysuwały się inne instrumenty, a całość – wykonana brawurowo i z pasją – dostarczyła niezapomnianych wrażeń zarówno młodszej, jak i starszej części publiczności.

© 2025 Wojciech Otłowski
Fotografie w postaci pokazu slajdów: Wojciech Otłowski











