- Reklama -

Grali u Hoffmana. W Suwałkach opowiedzieli o kulisach filmu „1920. Bitwa Warszawska”

Filmowi Jerzego Hoffmana „1920. Bitwa Warszawska” i tak każdy wystawi własną ocenę. Warto jednak pamiętać, że bez grup rekonstrukcji historycznej ten film by nie powstał. W piątkowy wieczór w galerii sztuki CHR Suwałki Plaza aktorzy drugiego planu wystąpili w rolach głównych. Statyści opowiadali o najtrudniejszych chwilach, o tym, jak wyglądał ich dzień zdjęciowy. Ocenili, który z aktorów najlepiej radził sobie w siodle i z którym pracowało się bez większych zgrzytów.

W Suwałkach gościli członkowie Konnej Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Kresy” w barwach 10. Pułku Ułanów Litewskich, Stowarzyszenia 7. Pułku Lansjerów Nadwiślańskich oraz 9. Pułku Strzelców Konnych. Wielu zaproszonych gości przemierzyło kilkaset kilometrów, by wziąć udział w spotkaniu, a następnie w premierze „Bitwy Warszawskiej” w Cinema Lumiere. Anegdot z planu było sporo. Statyści zdradzili m.in., że o udziale w filmie dowiedzieli się właściwie w ostatniej chwili. Zanim na planie filmu padł pierwszy klaps, ekipa Jerzego Hoffmana prawie przez rok dobierała grupy rekonstrukcyjne, które miały zagrać w filmie. – Część osób przypadkowo znalazła się na planie. Jesteśmy tego przykładem.  Zaproszono nas na 3 dni i te 3 dni zamieniły się w 40 – wspominał Dariusz Senator ze Stowarzyszenia 7. Pułku Lansjerów Nadwiślańskich.

Lansjerzy grali w filmie bolszewików towarzyszących czekiście – komisarzowi Bykowskiemu, którego gra Adam Ferency. Statyści twierdzą, że z żadnym innym aktorem tak dobrze im się nie współpracowało. W albumie z pamiątkowymi zdjęciami mają też fotografie z Jerzym Hoffmanem, robili zdjęcia Borysowi Szycowi. Eksperci – bo tak można nazwać ludzi, którzy natrudzili się sporo, by sceny batalistyczne w „Bitwie Warszawskiej” wypadły jak najbardziej realistycznie – twierdzą, że najlepiej w siodle radził sobie Borys Szyc, który brał nawet udział w szarżach pod Komarowem. To nie lada wyczyn, bo sceny do łatwych nie należały. Kawaleria filmowana była w pełnym galopie, przy wtórze wybuchów i w dymie z płonącego rżyska.

Na statystach wrażenia zrobiła też Natasza Urbańska, czyli filmowa Ola Raniewska. Gościom spotkania nie chodziło wyłącznie o urodę gwiazdy „Metra”, ale o to, że bardzo szybko nauczyła się strzelać z CKM-u. – Mieliśmy na to 20 minut, a ona poradziła sobie z tym zadaniem. To nie jest takie proste. W dodatku karabin maszynowy zacinał się w trakcie kręcenia scen i ona jako jedyna na planie odblokowywała go sama – wspomina Dariusz Senator.

Na planie zdarzały się też drobne utarczki. Jerzy Hoffman rzucał czapką o ziemię, gdy statyści uzbrojeni w 40 naboi i ciężki karabin maszynowy nie tworzyli ściany ognia, bo zamiast 1,5-minutowej sceny wychodziło 7-sekundowe nagranie. Sławomir Idziak chciał z kolei, by walki w okopach wyglądały jak starcie lwów z tygrysami wpuszczonymi do jednej klatki.

Statyści spędzali średnio 8-10 godzin dziennie na planie. Zdjęcia w błocie, dymie, w trakcie szarży, walki wręcz wspominają jako wielką przygodę. Zdarzały się jednak i wypadki. Taczanki i wozy łamały się w trakcie scen, konie wpadały na siebie w pełnym galopie. Bolszewicy z filmu opowiadają do tej pory, że jazdy bryczką po polu, z 65-kilogramowym karabinem, w dodatku podskakującym w trakcie jazdy, długo nie zapomną. Tak samo jak sceny gwałtu na dojarce czy ataku z powietrza, gdy oddział komisarza Bykowskiego znajdował się na wąskiej grobli – wcześniej odpowiednio przygotowanej do sceny przez pirotechników.

Godziny seansów można sprawdzić na stronie – http://www.cinema-lumiere.pl/index.php?action=film&id=247

[pro-player]http://www.youtube.com/watch?v=AkQbO0g3z1M[/pro-player]

Fot. Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

Najnowsze artykuły

Paśny Buriat poleca: Recenzja książki Artura Ziontka „Stałem nago na progu domu. Opowiadania”

Czy codzienność może być atrakcyjnym tematem książki? Takie pytanie...

Potrzebujesz PDF ze zdjęć? Oto najszybszy sposób

Zdjęcia ze smartfona, skany dokumentów, fotografie z archiwum, wszystko...

Wiatr w żagle. 1 maja rusza sezon na Wigrach

1 maja jezioro Wigry znów zacznie żyć pełnią wodniackiego...

„Kokuho” w Cinema Lumiere: ile kosztuje spełnienie marzeń (wygraj bilety)?

https://www.youtube.com/watch?v=MKrcitX02k8&t=1s W cyklu "Kino dla koneserów" w Cinema Lumiere w...

Z regionu: Konkurs o indeks Politechniki Białostockiej EL-ROBO-MECH 2026

Sztuczna inteligencja ratująca dzieci w samochodach, robotyczni towarzysze dla...
Reklama

Pozostałe artykuły

Paśny Buriat poleca: Recenzja książki Artura Ziontka „Stałem nago na progu domu. Opowiadania”

Czy codzienność może być atrakcyjnym tematem książki? Takie pytanie pojawiało się w mej głowie kilkukrotnie podczas lektury kolejnej książki sygnowanej wydawnictwem Paśny Buriat. Mowa...

Potrzebujesz PDF ze zdjęć? Oto najszybszy sposób

Zdjęcia ze smartfona, skany dokumentów, fotografie z archiwum, wszystko to może trafić do jednego, uporządkowanego pliku PDF. Konwersja obrazów stała się jedną z najczęściej...

Wiatr w żagle. 1 maja rusza sezon na Wigrach

1 maja jezioro Wigry znów zacznie żyć pełnią wodniackiego sezonu. Wigierski Park Narodowy oficjalnie otwiera turystykę wodną – a to dla wielu znak, że...