Archiwum Rdzeni Wiertniczych CAG w Szurpiłach kryje prawdziwe skarby. W magazynach znajduje się kilkadziesiąt tysięcy skrzynek z rdzeniami. Wiecznej zmarzliny, znalezionej w 2010 r. w otworze wiertniczym Udryń-1, tam w tej chwili nie ma. Są za to próbki i rdzenie gromadzone przez lata przez geologów zajmujących się badaniem złóż na Suwalszczyźnie. To miejsce na swój sposób wyjątkowe, choć podobne archiwa zlokalizowane są również w Halinowie, Hołownie, Iwicznej-Piasecznie, Kielnikach k. Częstochowy i Leszczach. W tym ostatnim magazynie została wydzielona nawet część ekspozycyjna, dostępna dla postronnych. Jak już informowaliśmy wcześniej, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem Państwowego Instytutu Geologicznego – wystawa próbek i rdzeni wiertniczych mogłaby powstać w Szurpiłach już w przyszłym roku. Główną bolączka jest jednak brak środków.
W tej chwili dostęp do archiwum jest utrudniony. Do magazynu rdzeni w Szurpiłach wchodzą tylko przedstawiciele świata nauki, prowadzący tam badania. Aby obejrzeć zbiory i wnętrza tych obiektów, trzeba uzyskać specjalną zgodę. Prezentowane zdjęcia zostały wykonane w magazynie H.
Archiwum Rdzeni Wiertniczych w Szurpiłach od 1990 roku administrowane jest przez CAG. Badania na Suwalszczyźnie prowadzone były jednak znacznie wcześniej. Według informacji znajdujących się na stronach Państwowego Instytutu Geologicznego – w 1962 r. wiercenia w rejonie Krzemianki i Udrynia na Suwalszczyźnie, wykonane według projektu Jerzego Znoski, ujawniły obecność wanadonośnych rud ilmenitowo-magnetytowych. Do tej pory zwolennicy wydobywania złóż tytanu, wanadu i żelaza zastanawiają się, dlaczego projekt budowy kopalni w tej części Polski nie doczekał się realizacji. W odpowiedzi ekolodzy i zwolennicy naturalnego krajobrazu oddychają z ulgą.
Rudy zalegają bardzo głęboko, dlatego też ewentualna eksploatacja jest oceniana przez ekspertów jako „wybitnie konfliktowa”. W opracowaniach naukowych udostępnionych przez Państwowy Instytut Geologiczny można przeczytać m.in., że „należy je traktować jako interesujący obiekt geologiczny, bez znaczenia praktycznego”. Rdzenie z Szurpił tym bardziej warto zobaczyć, a pomysł otwarcia archiwum na świat – pochwalić. Stratygrafia na dnie otworów wiertniczych wskazuje, że wiele nich pochodzi z proterozoiku i czwartorzędu (więcej na: http://www.pgi.gov.pl/pl/archiwum-geologiczne-cag-mainmenu-62).
O planach stworzenia ekspozycji w Szurpiłach przeczytasz więcej na stronie: http://www.niebywalesuwalki.pl/3468/





























