- Reklama -

W szkole jak w „Bajce”

 

Autysta to nie filmowy „Rain Man”. Geniusza – introwertyka w grupie osób dotkniętych tą chorobą znaleźć jest niezwykle trudno. Wiedzą o tym doskonale rodzice dzieci uczęszczających do Niepublicznej Terapeutycznej Szkoły Podstawowej „Bajka” w Suwałkach.

„Bajka” działa od niedawna. Została powołana do życia z inicjatywy Podlaskiego Stowarzyszenia Terapeutów i rodziców dzieci z chorobą autystyczną. Szkoła jest wyjątkowa nie tylko ze względu na uczniów – to placówka, w której powstanie włożyło serce wielu ludzi. Suwalski sfamorząd nią nie zarządza, a mimo to szkoła jest bezpłatna. Od stycznia szkoła otrzymuje subwencję oświatową.

To nie przypadek sprawił, że „Bajka” powstała. Rodzice chorych dzieci chcieli, by ich pociechy uczyły się w dobrych warunkach, pod okiem specjalistów, którzy wiedzą, jak wymagający jest mały autysta. „Bajka” wynajmuje w tej chwili trzy pomieszczenia od Wyższej Szkoły Suwalsko-Mazurskiej. Dzięki staraniom założycieli i sponsorów, uczniowie korzystają z licznych terapii, realizują podstawę programową, uczestniczą w zajęciach wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej Nr 9, chodzą na basen, uczą się angielskiego, korzystają z pomocy logopedy, odwiedzają kawiarenkę internetową w Bibliotece Publicznej. W ofercie brakuje m.in. regularnych zajęć hipoterapii i warsztatów artystycznych. Ta sytuacja być może ulegnie zmianie – „Bajka” czeka na rozstrzygnięcie konkursów i dobre wieści na temat pozyskanego dofinansowania. Już wiadomo, że za kilka tygodni w szkole będzie działać miejsce zabaw i odpoczynku. „Bajka” pozyskała na jego doposażenie 6 tys. złotych z Ministerstwa Edukacji Narodowej.

W podstawówce przy ul. Skłodowskiej 5 uczą się dzieci w wieku 8-12 lat. Jeden uczeń uczęszcza do 4. klasy podstawówki, pozostali uczą się w klasach 1-3. Opiekę nad ośmiorgiem „Bajkowiczów” sprawuje 5 nauczycieli pełnoetatowych i 5 osób zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin.

Nauka i terapia to ogromne wyzwanie dla osób dotkniętych tą chorobą, a „Bajka” daje alternatywę. Dzieci z autyzmem zwykle „lądują” w szkole specjalnej, klasach terapeutycznych  lub korzystają z nauczania indywidualnego. Tu mają komfort. Integrują się ze sobą nawzajem i ze zdrowymi dziećmi – m.in. podczas zajęć sportowych i spotkań. W normalnych klasach nie byłyby w stanie funkcjonować (choć to nie zasada – każdy autysta jest inny), dlatego rodzicom zależy, by szkoła cały czas się rozwijała i by jej oferta edukacyjna nie kończyła się na podstawówce. Realizacja wszystkich planów wymaga jednak funduszy. Kadra zarządzająca placówką cały czas pisze projekty i zastanawia się nawet nad sposobem pozyskania środków na wybudowanie pawilonu szkolnego (z wykorzystaniem rozwiązań stosowanych w kontenerach mieszkalnych).

„Bajkę” można uznać nie tyle za inicjatywę społeczną, ile za inicjatywę rodzinną. Bo ta szkoła taka właśnie jest. Rodzice dzielą się ze sobą spostrzeżeniami, doświadczeniami, radami. Nauczyciele doszkalają się sami, aby jak najlepiej pomagać swoim małym podopiecznym.

Takie pomysły warto wspierać – dzieci dotknięte autyzmem, osoby niepełnosprawne nie muszą funkcjonować na marginesie społeczeństwa. Autyzm to trudna choroba – o tym mówią sami rodzice. Najgorsze, że wciąż nie wiadomo, co ją powoduje. Lekarze są bardzo ostrożni w ferowaniu wyroków, a ci, którzy sugerują, że być może przyczyny należy szukać w wieloskładnikowych szczepionkach (zobacz więcej: http://www.dailymail.co.uk/news/article-388051/Scientists-fear-MMR-link-autism.html#ixzz1CF6bRbRB), są zwykle krytykowani, zakrzykiwani i wyśmiewani. Szacuje się, że autyzmem w Polsce dotkniętych jest około 30 tysięcy osób. Dane najprawdopodobniej są bardzo zaniżone.

Fot. pochodzą ze strony „Bajki” – www.bajka.suwalki.pl

Najnowsze artykuły

Paśny Buriat poleca: Recenzja książki Artura Ziontka „Stałem nago na progu domu. Opowiadania”

Czy codzienność może być atrakcyjnym tematem książki? Takie pytanie...

Potrzebujesz PDF ze zdjęć? Oto najszybszy sposób

Zdjęcia ze smartfona, skany dokumentów, fotografie z archiwum, wszystko...

Wiatr w żagle. 1 maja rusza sezon na Wigrach

1 maja jezioro Wigry znów zacznie żyć pełnią wodniackiego...

„Kokuho” w Cinema Lumiere: ile kosztuje spełnienie marzeń (wygraj bilety)?

https://www.youtube.com/watch?v=MKrcitX02k8&t=1s W cyklu "Kino dla koneserów" w Cinema Lumiere w...

Z regionu: Konkurs o indeks Politechniki Białostockiej EL-ROBO-MECH 2026

Sztuczna inteligencja ratująca dzieci w samochodach, robotyczni towarzysze dla...
Reklama

Pozostałe artykuły

Paśny Buriat poleca: Recenzja książki Artura Ziontka „Stałem nago na progu domu. Opowiadania”

Czy codzienność może być atrakcyjnym tematem książki? Takie pytanie pojawiało się w mej głowie kilkukrotnie podczas lektury kolejnej książki sygnowanej wydawnictwem Paśny Buriat. Mowa...

Potrzebujesz PDF ze zdjęć? Oto najszybszy sposób

Zdjęcia ze smartfona, skany dokumentów, fotografie z archiwum, wszystko to może trafić do jednego, uporządkowanego pliku PDF. Konwersja obrazów stała się jedną z najczęściej...

Wiatr w żagle. 1 maja rusza sezon na Wigrach

1 maja jezioro Wigry znów zacznie żyć pełnią wodniackiego sezonu. Wigierski Park Narodowy oficjalnie otwiera turystykę wodną – a to dla wielu znak, że...