Indie na wyciągnięcie ręki

Indie na wyciągnięcie ręki Niebywałe Suwałki 2

 

 

Anna Olenkiewicz kocha podróże. Indie zwiedzała z lustrzanką z dłoni – czy raczej tuż przy oku, aby uchwycić fascynujące momenty. A takich chwil i sytuacji na jej zdjęciach jest wiele. Fotografie tworzące wystawę „Indie – człowiek ma w sobie milczenie morza, zgiełk ziemi i muzykę powietrza” są dostępne w galerii w centrum Suwałki Plaza.

70 zdjęć, ale setki twarzy i tysiące historii. Na kilku fotografiach widać szczury ze świątyni Karni Maty, na kolejnych moment postrzyżyn. Życie codzienne w klasztorze przeplata się ze zgiełkiem na ulicach Varanasi. W Indiach – jak twierdzi autorka zdjęć – przydaje się wytrwałość i duża odporność psychiczna. Anna Olenkiewicz wspomina, że fotografowanie najbardziej utrudniały wysoka temperatura, duża wilgotność powietrza, hałas. Na ulicach miast widziała wiele osób niepełnosprawnych, bezdomnych, żyjących na granicy ubóstwa. Ich nie chciała fotografować ze względów moralnych – zaznacza.

Wystawa Anny Olenkiewicz jest podsumowaniem jej dwóch wypraw do kraju kontrastów. Z podróży, które odbyła w 2010 i 2011 roku do Ladakh i Rajasthanu przywiozła wspomnienia i wiedzę na temat kultury oraz obyczajów Hindusów. Twierdzi, że pokonywanie granic geograficznych i kulturowych to jej żywioł. Określa siebie jako pasjonatkę aktywnej egzystencji. Trudno się z nią nie zgodzić – zdjęcia, które do końca grudnia można oglądać w Plazie, powstały w trakcie 12-godzinnych, codziennych „sesji” organizowanych podczas pobytu w Indiach.

 

Dodaj komentarz