Kwestia sakiewki

0
222
Krucjata

 

Autor: Tomasz Mincer, Instytut Obywatelski – http://www.instytutobywatelski.pl/3532/komentarze/kwestia-sakiewki

O zmianie sposobu finansowania Kościołów mówi się od dawna. Szczególnie od czasu, gdy zaczęły wychodzić na jaw nieprawidłowości w tzw. katolickiej komisji majątkowej.

Niektóre decyzje tej komisji zainteresowały prokuratorów, a związane z nią osoby dziś swą przyszłość wiążą z zakładami karnymi. Zaś skutki uboczne jej działalności obrodziły antyklerykalnymi nastrojami. Co widać na przykładzie sejmowej reprezentacji w postaci Ruchu Palikota.

W październiku rzecznik Episkopatu, ks. dr Józef Kloch zasygnalizował, że możliwy do rozważenia byłby wariant dobrowolnego odpisu podatkowego na Kościół. Podobny do przekazywanego organizacjom pożytku publicznego (OPP) 1 proc. dochodu. Wierny dysponowałby dodatkowym procentem do odpisu na Kościół czy związek wyznaniowy, jednocześnie mógłby skorzystać z istniejącego rozwiązania i przekazać kolejny procent na OPP.

Wkrótce jednak pojawiły się wyliczenia, z których wynikało, że rozwiązanie to przyniosłoby stronie Kościelnej wpływy większe niż dotychczas. Pomijam w tym miejscu ubytek dla budżetu państwa. Propozycja upadła.

Mniej korzystny dla duchownych wariant zakładałby włączenie Kościoła do grupy podmiotów uprawnionych do jednorazowego odpisu 1 proc. dochodu. Kościoły musiałyby konkurować z OPP. Z oczywistych względów takie rozwiązanie nie znalazło aprobaty duchownych. Jeśliby jednak Kościoły przeprowadziły skuteczną kampanię informacyjną, można by założyć, że odpisane kwoty łącznie byłyby większe. Choćby z uwagi na możliwości komunikacji, jakie posiadają Kościoły. Najbardziej straciłyby zapewne OPP i być może, budżet państwa – ale tylko z tytułu odpisu. Resztę minister finansów„odbiłby” sobie na Funduszu Kościelnym.

Temat pozostał tak, jak Fundusz. Do momentu exposé. Premier nakreślił w nim mapę przyszłych oszczędności w różnych dziedzinach życia społecznego: od biznesu i przemysłu, rodzin, „mundurówek”, po rolników. Dlaczego nie dopisać do katalogu pozbawianych benefitów także księży? Zwłaszcza, że anachroniczny Fundusz Kościelny zrekompensowała poniekąd niezwykle „skuteczna” komisja majątkowa.

Z powyższym argumentem strona Kościelna się nie zgadza, odwołując się nie tylko do pozbawienia przez Kościół majątku w okresie PRL-u, ale sytuacji księży nieobjętych w PRL-u ubezpieczeniem powszechnym. Fundusz miał to rekompensować. Warto jednak przypomnieć, że katolicy przejęli pokaźne ilości majątku ewangelickiego po II wojnie światowej. Szybciej i dłużej działała ich komisja majątkowa po 1989 roku. Byli więc w nieporównanie lepszej sytuacji niż Kościoły mniejszościowe.

A zatem, jak wszyscy, to wszyscy. Bez owijania w bawełnę premier wskazał na intencję dyscyplinowania finansów publicznych. Równolegle jednak za zmianami przemawia argument bezpieczeństwa emerytalnego wszystkich obywateli i zasada sprawiedliwości społecznej poszczególnych systemów emerytalnych. Z tą ostatnią jest kłopot, gdy porówna się np. wysokość emerytury profesora zwyczajnego i prokuratora w stanie spoczynku…

W ten oto sposób Kościoły w Polsce zostały przez premiera wezwane do debaty publicznej nad jedną z istotniejszych kwestii ich ziemskiego funkcjonowania. Debaty nad kwestią „sakiewki”.  Co zrobią Kościoły, gdy zabraknie Funduszu Kościelnego?

Dla dalszego funkcjonowania Kościołów mniejszościowych ważna będzie skuteczna rewindykacja i przyrost hojnych wiernych. Kościół katolicki raczej sobie poradzi. Jednak co łączy wszystkie wspomniane podmioty to fakt, że trudno jest pozbyć się raz nadanych przywilejów. Czy Kościoły wezwą na pomoc swych wiernych, a ci pośpieszą im z odsieczą? A może hierarchowie solidarnie poniosą współodpowiedzialność za państwo, którego są obywatelami?

Jedno jest pewne. Prawica murem stanie za zachowaniem dotychczasowych rozwiązań. Wkrótce usłyszymy o zamachu na „polskość i tradycję” – oczywiście w odniesieniu do katolików. Palikot jeszcze raz okaże się efektem zmowy Tuska, a partia posła z Biłgoraja zyska etykietę PO-bis. Póki co szef klubu PiS, Mariusz Błaszczak oznajmił: „Widać, że wojna z Kościołem będzie miała kolejny etap” (cytat za: gazeta.pl).

Co z kolei usłyszymy od hierarchów? Czy tylko głosy interesowne? Wątpliwe, czy księża wyjdą na ulice, jak zrobiliby to zapewne stoczniowcy, górnicy czy rolnicy. Część, jak bp Pieronek potwierdzi, że o problemie Funduszu Kościelnego duchowni mówią od dawna. Pozostali z pewnością zrobią użytek z kazalnicy i w niejednym Kościele wierni usłyszą o niecnych zakusach władzy. Tylko czy słowa te spotkają się ze społeczną aprobatą? Zwłaszcza w momencie spowolnienia gospodarczego?

Dziś trudno ocenić możliwą reakcję społeczeństwa na zapowiedziane cięcia, ale wydaje się, że Polacy prędzej zaakceptują zasadę „jak wszyscy, to wszyscy” niż pogodzą się na poniesienie dodatkowych danin z zachowaniem status quo w przywilejach innych grup, w tym księży.

Kluczowa w załataniu Kościelnych budżetowych dziur będzie nie „kreatywna księgowość”, lecz zdolność w komunikowaniu się z wiernymi. Kościoły nie mogą ograniczać się odtąd do prostego przekazu: „Bóg zapłać (więcej)”, lecz o zgrozo, poprawić jakość świadczonych usług. Brzmi strasznie. Nie sposób nie zgodzić się jednak, że liczba ziewających podczas niedzielnych kazań rośnie wprost proporcjonalnie do ilości upływającego czasu. A ten dla Kościołów zaczął właśnie biec szybciej.

Instytut Obywatelski stanowi eksperckie zaplecze partii Platforma Obywatelska RP. Instytut jest ośrodkiem badawczo-analitycznym. Prowadzi działalność ekspercką, wydawniczą i edukacyjną. Działa od marca 2010 roku. Motto działalności IO sprowadza się do hasła: Myślimy, by działać. Działamy, by zmieniać. 

Fot. www.freedigitalphotos.net

Leave a Reply