Dyskusja na temat zagospodarowania terenu PGK pod kątem stworzenia tam nowej bazy Zakładu Usług Komunalnych (czyli po zmianach Zarządu Dróg i Zieleni Miejskiej) rozpoczęła się od… domu pogrzebowego. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego, ale funkcjonowaniu obu podmiotów wymaga racjonalnego i gospodarskiego podejścia.
O „Hadesie” wspomniał na ostatniej sesji radny Tadeusz Zamaro. Pytał prezydenta, ile razy jeszcze cena nieruchomości będzie obniżana w przetargach i czy miasto ma zamiar dopłacić nabywcy za budynek. Czesław Renkiewicz tłumaczył, że próby sprzedaży domu pogrzebowego związane są z poszukiwaniem środków przez PGK. – Spółka jest pod naszym monitoringiem. Ma określone problemy. Restrukturyzacja i postępowania naprawcze nie do końca wyszły. Powiedzmy to szczerze – ciągle czekamy, że spółka będzie lepiej realizowała zadania – twierdzi prezydent.
W tej chwili urzędnicy głowią się nad lepszym wykorzystaniem bazy PGK. – Nie wiem, czy jest możliwość wydzierżawienia garaży Zakładowi Usług Komunalnych. ZUK dzierżawi jeden garaż, bo wszystkie pozostałe są podobno potrzebne spółce – dodaje Czesław Renkiewicz. Prezydent zapowiada też, że miasto już zdecydowało o powstaniu na terenie PGK budynku warsztatowo-magazynowego. Niestety pierwsza propozycja przedstawiona przez ZUK została przez ratusz odrzucona ze względu na zbyt wysokie koszty realizacji inwestycji.
ZUK czasu ma niewiele. Z pomieszczeń przy ulicy Ogrodowej będzie musiał wyprowadzić się do 30 czerwca 2012 roku. – ZUK nie będzie miał bazy, dlatego decydujemy się na budowę nowego kompleksu – tłumaczy prezydent.











