Wszystko wskazuje na to, że na początku przyszłego roku w Suwałkach zmienią się zasady wnoszenia opłat za pobyt dziecka w przedszkolu. Obecny system zawodzi. Nie korzysta na nim ani samorząd, nie korzystają placówki, ani tym bardziej maluchy i ich rodzice.
Jadwiga Mariola Szczypiń, radna PiS uważnie przygląda się suwalskiej oświacie. Podczas sesji Rady Miasta pytała, komu nowe zasady odpłatności tak naprawdę przyniosły pożytek. Więcej o problemach z opłatami za przedszkola można przeczytać w artykule: http://www.niebywalesuwalki.pl/5046/
Prezydent Czesław Renkiewicz wie, że niektóre przedszkola pustoszeją po południu, ponieważ rodzice nie chcą płacić za godziny poza podstawą programową. Do kasy miasta wpływa mniej pieniędzy również z tego względu, że za każdą nieobecność malucha w przedszkolu rodzice otrzymują zwrot środków.
Uchwała przyjęta przez radę nie jest dobra. To rozwiązanie nie służy ani rodzicom, ani pracownikom przedszkoli. Nie chcemy proponować szybkich zmian, musimy poczekać – mówił w środę prezydent.
Czesław Renkiewicz sprawdził, jak z tym problemem poradziły sobie inne miasta. W Ełku odpłatność za przedszkole wynosi 9,05 zł za jeden dzień zajęć za I dziecko. Podobny system być może uda się wprowadzić w Suwałkach. Prezydent zapowiedział już rozmowy z przedstawicielami wojewody podlaskiego. Propozycja powinna być gotowa za miesiąc.
Fot. http://www.freedigitalphotos.net
Więcej:
Przedszkole z zegarkiem w ręku – http://www.niebywalesuwalki.pl/5046/
Eksperymentują na oświacie – http://www.niebywalesuwalki.pl/5481/
Oświata to nie przedsiębiorstwo, musi kosztować – http://www.niebywalesuwalki.pl/5213/











