Efemeryczne granice w Krasnogrudzie

Efemeryczne granice w Krasnogrudzie Niebywałe Suwałki 25

Miejsce związane z latami młodości Czesława Miłosza stało się natchnieniem, ale przede wszystkim „pracownią” uczestników pleneru z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Studenci prof. Sławomira Brzoski przestrzenne prace zaprezentowali w piątek – 20 kwietnia. Dopóki aura na to pozwoli, będzie je można oglądać w parku w Krasnogrudzie.

Hasłem przewodnim trwającego pięć dni pleneru (16-20 kwietnia) była „Pamięć granicy – granica pamięci”. Oswajanie przestrzeni na pograniczu i ścierające się ze sobą idee zaowocowały powstaniem prac, w których przewijały się elementy życiorysu noblisty, czasu, historii, współczesności, miejsca. W plenerze wzięło udział 17 osób z Polski, USA, Hiszpanii i Słowacji.

Wybór przestrzeni powstawania lub prezentowania pracy nie był przypadkowy. Każdy ze studentów na swój sposób zinterpretował „granicę” i „pamięć”. I tak tuż przed wejściem do parku w Krasnogrudzie pojawił się „potwór z bagien”, wydający przerażające dźwięki. Miejsce położone kilkanaście metrów dalej „oswoił” Josh Emry, który – jak podkreślił – początkowo pracą chciał nawiązać do emigracji Miłosza, o którym czytał przed wyjazdem do Kranogrudy. Pod wpływem uroku miejsca zmienił jednak zdanie, zdecydował się na wykorzystanie materiałów organicznych w swojej pracy.

Działania efemeryczne – jak nazwał je prof. Sławomir Brzoska – oscylowały również wokół zderzenia kultury współczesnej i tradycyjnej. Na pomysł rozwieszenia na pomoście krajek z aluminium, ozdobionych znakami technologii, rozwoju, komputeryzacji wpadła Paulina Horba.
Gdy w rytm spontanicznego tworzenia wpadła pochodząca z Hiszpanii Rosana Orti Tamarit, na drzewach pojawiła się biało-czerwona pajęczyna. Liczba oplatających drzewa sznurków odpowiadała latom spędzonym przez Czesława Miłosza w poszczególnych krajach. To tylko jedna z interpretacji tej instalacji. Podobnie jak w przypadku śladu stopy ludzkiej odciśniętej w gipsie lub trzech owoców, w przypadku których od razu uwagę zwraca kolorystyka nawiązująca do flagi kraju naszych sąsiadów, mającego niebagatelne znaczenie w życiorysie noblisty.

Swoją pracę w Krasnogrudzie zostawił także prof. Brzoska, który już wcześniej był gościem galerii w centrum Suwałki Plaza i ogrodu „Rozmarino”. Jego poprzednie wizyty związane były z prezentacją wspomnień z podróży dookoła świata. Jednym z elementów tego projektu były akcje artystyczne, polegające na owijaniu kamieni w różnych częściach globu kolorową włóczką. Więcej: "Z Brzoską przez świat" – http://www.niebywalesuwalki.pl/75/; "Mauretania w Suwałkach" – http://www.niebywalesuwalki.pl/6465/

Tuż po prezentacji filmów z pleneru odbył się ostatni performance w wykonaniu Christiana Franka ze Słowacji. Jak twierdzi autor drewnianych konstrukcji – kontynentów, ich podpalenie w finalnym momencie miało nawiązywać do przepowiedni końca świata w 2012 roku i „płonącego Babilonu”.

W plenerze w Krasnogrudzie wzięli udział: Anna Brandys, Josh Emry, Christian Frank, Izabela Grudzińska, Paulina Horba, Anna Jęchorek, Karolina Klimek, Aleksandra Latanowicz, Justyna Olszewska, Dominika Sadowska, Monika Skrzypczyk, Rosana Orti, Tamarit, Joanna Walas, Martyna Wasilewska, Julia Wilowska. Plener odbył się we współpracy z sejneńskim „Pograniczem”.

Fot. Niebywałe Suwałki


 

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz