„Wigraszek” mówi po słowacku

Grand Prix XI Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Dzieci i Młodzieży „Wigraszek” zdobyła w tym roku grupa „Sluchadlo” ze Słowacji. Werdykt jury odczytał w piątek – 22 czerwca znany polski aktor teatralny i filmowy – Mateusz Damięcki.

Adeptów sztuki aktorskiej z wielu krajów Europy i licznych miast Polski oceniali w tym roku: Łucja Żarnecka, Krystyna Kozioł, Mateusz Damięcki, Władysław Kubień, Jan Zdziarski i Mariusz Orzełek. Jury uznało, że suwalski „Wigraszek” – dzięki organizatorom – chlubnie kultywuje tradycję tygla kulturowego i narodowego.

Wśród prezentacji na wysokim poziomie podczas XI edycji wydarzenia kilka spektakli zapadło w pamięci członkom jury w sposób szczególny. W kategorii dziecięcej wyróżnienie zdobyły: „Dziecięce Studio Teatralne” z Wysokiego Mazowieckiego oraz „Teatr Chapli-Kapli” z Mińska na Białorusi. III nagroda powędrowała do Dziecięcej Grupy Teatralnej „Igra” z Rezekne na Łotwie. II nagrody w tej kategorii nie przyznano, natomiast dwa teatry wywalczyły nagrodę I – za dojrzałą próbę łączenia form doceniony został teatr „Makadamia”, a za radość z bycia na scenie nagrodzony został teatr „Miniamulet” z Białegostoku.

W kategorii młodzieżowej wyróżnienie zdobył teatr „Amulet” z Białegostoku. III nagroda przypadła teatrowi „Ziluks” z Rygi na Łotwie, który potrafił stworzyć na scenie bajkowy świat. II miejsce zdobył Teatr Ruchu Forma z Inwałdu, a I miejscem jury nagrodziło drugie przedstawienie teatru „Ziluks”, której ujęło komisję popisem pełnym wdzięku, dynamiki i ekspresji tanecznej.

Grand Prix, a więc „nagrodę nagród”, jak nazwał ją Mateusz Damięcki, odebrali aktorzy ze Słowacji, z teatru „Sluchadlo”. Jak tłumaczył Jan Zdziarski, jeden z członków komisji – było to przedstawienie kompletne i przemyślane, dotyczące władzy w każdym kontekście, opowiedziane prostym i zrozumiałym językiem – dokładnie takim, jakim powinien komunikować się z widzem teatr. Młodzieżowe jury uznało z kolei, że najlepszym spektaklem uraczyła publiczność grupa teatralna „Kacperek” z Sokołowa Podlaskiego.

Fot. Niebywałe Suwałki

Dodaj komentarz