Korzystna lokalizacja i dobry termin – to plusy. Minusy to „garażowy” charakter imprezy, mała liczba wystawców i ich przypadkowość. Pierwsze Warszawskie Targi Turystyczne „Podróże” wzbudziły mieszane uczucia. Jak oceniają je przedstawiciele Suwalskiej Organizacji Turystycznej?
(…)
– Lokalizacja bardzo ładna, ale gdyby połączyli targi turystyczne z ofertą wyrobów lokalnych, jak to było w tym roku na Marsa (chodzi o tagi TT Warsaw – red.), zyskaliby znacznie większe zainteresowanie – zauważa Bogdan Łapiński z Suwalskiej Organizacji Turystycznej. – Poza tym w porównaniu z targami na Marsa tu ceny za wynajem powierzchni są wysokie, choć udało nam się stargować z 700 na 300 zł za metr. Na stoisko zrzuciliśmy się z OSIR-em, miastem i starostwem Suwałki oraz WOSiR-em Szement – wyjaśnia. Na jego stoisku, oprócz folderów zachwalających uroku Suwałk sprzedawano sękacze i sery.
Cały artykuł można przeczytać na stronie „Rzeczpospolitej” – http://www.rp.pl/artykul/953006–Podroze—-raczej-gielda-niz-targi.html
Fot. Niebywałe Suwałki – sękacz z Suwalszczyzny











