Urokliwa hiszpańska Walencja to miasto, w którym uczennice ZDZ w Suwałkach odbyły trzytygodniowe praktyki. Pięć dziewcząt zdobywało doświadczenie zawodowe i szlifowało język hiszpański w salonach fryzjerskich na wybrzeżu Morza Śródziemnego w ramach projektu „Praktyka zagraniczna kluczem do przyszłości uczniów kształcących się z zawodzie fryzjera”.
Gdyby nie program Leonardo da Vinci – „Uczenie się przez całe życie” ten wyjazd w ogóle nie doszedłby do skutku. Przelot, pobyt z wyżywieniem i praktyki zostały sfinansowane ze środków Unii Europejskiej. Tegoroczna edycja nie była pierwszą, w której wzięły udział uczennice szkoły z Suwałk. Nie była też ostatnią – okazja do wyjazdu za granicę pojawi się także za rok. Warunek jest jeden – uczestnictwo w projekcie to nie wakacje, więc aby hiszpański salón de peluquería stanął przed Polkami otworem, potrzeba zaangażowania i wyników. Do Walencji wyjeżdżają tylko najlepsi.
W tym roku trzy tygodnie za granicą spędziły: Wioleta Paciorko, Edyta Tomkiewicz, Paulina Cyrulik, Emilia Anuszkiewicz i Barbara Podurgiel. Uczennice klas II, III i IV przeżyły prawdziwą przygodę – obsługiwały klientki z Hiszpanii, poznały sekrety zaplatania 11-pasmowych warkoczy i tworzenia misternych fryzur – fallas. Twierdzą zgodnie, że polskie i hiszpańskie salony fryzjerskie różnią się praktycznie wszystkim – począwszy od wystroju, czyli wszechobecnych luster, standardów obsługi klienta, skończywszy na kontaktach interpersonalnych. W Walencji standardem jest zwracanie się do szefa po imieniu, niemal wszędzie obowiązuje siesta. Uczestniczki projektu podkreślają jednak, że największe wrażenie zrobił na nich brak sztucznego dystansu w kontaktach z innymi ludźmi.
Uczennice z Suwałk dowiedziały się wiele – i o trendach obowiązujących w tym kraju i o tradycyjnych fryzurach (fallas). Te same doświadczenia zdobyły uczennice ZDZ z Ełku, Białegostoku i Giżycka. Z każdego miasta do Hiszpanii wyjechało pięć dziewcząt. Zanim jednak uczestniczki programu Leonardo da Vinci udowodniły, że „mają fach w ręku”, musiały odbyć w Polsce obowiązkowy 60-godzinny kurs języka hiszpańskiego. Opiekę nad dziewczętami z Suwałk sprawowała w tym zakresie Justyna Oberman, która podkreśla, że uczennice sprostały wielkiemu wyzwaniu. Lekcje hiszpańskiego były zajęciami dodatkowymi, które wymagały od terminujących fryzjerek aktywności również w weekendy. Podstawy języka obcego okazały się wystarczające. Jak twierdzą uczestniczki projektu – gdy brakowało słów, posiłkowały się znajomością języka angielskiego i korzystały z mowy ciała. Żywo gestykulujący Hiszpanie nie mieli trudności ze zrozumieniem ich.
W ramach projektu uczennice ZDZ odbyły w Walencji nie tylko praktykę zawodową, ale też doskonaliły swoje umiejętności komunikacyjne w języku obcym, uczęszczały na lekcje flamenco, zwiedziły Toledo, Barcelonę, Madryt i oczywiście Walencję, w której spędziły najwięcej czasu.
Fot. Wioleta Paciorko
















