Dokąd na urlop? Takatuka bez cenzury

woda_lodka
Fot. Fran Hogan.

Nasz poranek możemy rozpocząć od kawy i obejrzenia Teleexpresu, wypatrywania horyzontu za kierownicą albo na lokalnym bazarku w poszukiwaniu najpiękniejszych ogórków, które przeznaczymy na małosolne smakołyki. Poranek z widokiem na pasma górskie, egzotyczne plaże albo gromadę ubrań do prasowania. Nie ma jak urlop.

Autor: Artur Sawicki, takatuka.blog.pl

Batalion odzianych w sandały urlopowiczów pewnie zakrzyczy, że czepiam się, bo sam gniję w robocie. Może tak, może nie. W styczniu każdego roku trzeba przechytrzyć najstarszych Indian, górali, zgrzybiałe wiedźmy i określić najwłaściwszą dla nas porę na letni wypoczynek. W tej samej bitwie biorą udział jeszcze współpracownicy. Osiem letnich tygodni do rozdysponowania i dwadzieścia osób z kąpielówkami w garści, gotowych do wyjazdu. A ktoś musi robić!

Tak sobie myślę, że planując urlop, trzeba wykazać się strategią godną szachisty. Popatrzmy tylko na sytuację geopolityczną na świecie. O ile rzeczywistość codziennie przekonuje nas, że nie można być dziś niczego pewnym, to przecież nie jest to żadnym dobrym wytłumaczeniem w sekcji planowania urlopu! Mało tego, o ile natura obdarzyła nas współtowarzyszem niedoli i potomstwem, stajemy się mikrokaowcem. Rodzinnym zziajanym wodzirejem, który jednoczy w sobie siły wywiadu wojskowego, banku centralnego, wszystkich pogodynek świata i cholera wie czego jeszcze. A mucha pod szyją musi być prosto. Wypadałoby, żeby urlop był bezpieczny, przy dobrej pogodzie, w kraju, który nie jest w trakcie sprzedaży części terytorium na e-bayu, nie kłóci się z sąsiadami o miedzę albo akurat nie urządza masowych podpaleń z okazji zbliżającego się święta lasu.

Przyroda w tym kinie dba o efekty specjalne. Nad polskim morzem dyżurują sinice. Pływają leniwie w tę i z powrotem, zawracając na rondzie gdzieś koło Niemiec. I tak fundując, przynajmniej tym strachliwym letnikom, pauzy kąpielowe, dbają o interesy na twardym gruncie i jakoś się kręci. Jakie morze, takie atrakcje. W Hiszpanii podobno mają rekina i już poszukują śmiałka, który sprawdzi czy to na pewno rekin, czy nie z gumy, a jeśli z gumy, to czy zbytnio nie zanieczyszcza wody. Nie chodzi tu o narzekanie, chciałbym doczekać dnia, w którym najważniejszą rzeczą w wakacje będzie cel podróży i dobry humor. Nie lista ubezpieczeń od wszelkiego cholerstwa, niewiele krótsza lista szczepień, które musimy przyjąć i badań, którym się poddamy. Uwielbiamy komplikować sobie życie, zatem wyjazd na wakacje, o ile nie jest to do marketu po promocyjny wór cebuli, wymaga od nas ogromnego zaangażowania. Szczęście, że cywilizacja dała nam elektroniczne cacaka. Papierowe listy spraw do załatwienia nie zostaną pożarte przez zwierzę ani nie uciekną wywiane przez wiatr. Jedyne, co moje je spotkać, to zupełnie jak nas – niechciany wirus, chyba lepszy przed wyjazdem niż ten przywieziony ze spontanicznego spotkania w egzotycznym kraju. Wirus może naszą listę zdmuchnąć z chmury, lub klasycznie wystrzelić w nieznane.

Tęskno nam do tych łąk zielonych, jezior pięknych i wsi spokojnej. Sprawdzamy opinie, czy agroturystyka nie jest oparta na produktach przemysłowych, czy rolnik nie funduje pangi ze stawu albo czy z pustego kurnika da się wyciągnąć świeże wiejskie jajeczka z kodem kreskowym. Czy rozbity namiot nie będzie miał towarzysza w postaci rozbitego nosa, a śledzie pozostaną wbite w ziemię, nie koło naszego samochodu. Sprawa skomplikowana? Pewnie tak, ale po cóż byłby nam urlop, gdybyśmy wiedli życie spokojne i pozbawione zadziorów wszelakich. Planowanie urlopu jest kulminacją, wytarciem talerza po pysznej zupie, chlebem.

Nie życząc nikomu niepowodzeń podczas urlopu, czy to w postaci niedziałających baterii w pilocie, porwanego paska w sandałach, deszczu i ohydnej ryby z budki, nie polecę żadnego substytutu urlopowego. Sprzątanie piwnicy, jakże chętnie przywoływane przeze mnie, również niesie zagrożenia. To zdaje się temat odrębnych rozważań. Pokaż mi swoja piwnicę, a powiem ci kim jesteś. Mamy jeszcze spory zapas letnich festiwali, konfliktów zbrojnych i całkiem dobrych miejsc, w których da się odpocząć. Każdy znajdzie coś dla siebie. Udanego wypoczynku!

Dodaj komentarz