Faceci do wzięcia

Oskar i Feliks w jednym stali domu...
Oskar i Feliks w jednym stali domu...
Oskar i Feliks w jednym stali domu…

Duet aktorski – Cezary Żak i Artur Barciś to z pewnością „Dziwna para”. Lekka i zabawna komedia o „wspólnym życiu” dwóch mężczyzn po przejściach, o diametralnie różnych charakterach, została wystawiona w ostatnią niedzielę na deskach Suwalskiego Ośrodka Kultury.

Suwałki były jednym z miast, do których zawitała „Dziwna para”. Żak, Barciś i pozostali aktorzy z ekipy spektaklu grali już w Warszawie, Hamburgu, Düsseldorfie czy Chicago. W każdym z tych miejsc sztuka przyjęta została nadzwyczaj ciepło, uzyskując wysoką ocenę krytyków. Czy sekret jej popularności tkwi wyłącznie w błyskotliwym i dowcipnym tekście Neila Simona? Ten amerykański komediopisarz uważany jest za autora, który jak nikt inny potrafi rozśmieszyć publiczność. Coś w tym jest. Jednak bez charyzmatycznych odtwórców głównych ról spektakularne sukcesy i w wersji amerykańskiej – teatralnej, kinowej oraz serialowej, i w polskiej raczej nie byłyby możliwe.

Cezary Żak i Artur Barciś po mistrzowsku odgrywają swoje role. Oskar (Żak) to rozwodnik, lekkoduch zgrywający twardziela. Jest dziennikarzem sportowym, bez grosza przy duszy, hulaką, pokerzystą, który notorycznie nie płaci alimentów. Nic nie robi sobie z tego, że swoich kumpli od kart częstuje „żywymi” kanapkami, „pije jak ryba”, ani tym bardziej z tego, że mleko w jego lodówce już wyszło z butelki.

Feliks (Barciś) to co innego… Hipochondryk i pedant, po tym jak porzuciła go żona, chce popełnić samobójstwo. Skutecznie zwraca tym uwagę swoich kolegów od piątkowej partyjki. Oskar, samotnie mieszkający w ośmiopokojowym mieszkaniu, proponuje wreszcie, by Feliks został jego lokatorem. Feliks wyraża zgodę. I dopiero wtedy okazuje się, jak wybuchowa może być z nich para i jak ciasne może być mieszkanie, gdy trzeba dbać o podkładki pod szklankami na stole (inaczej te zniszczą politurę), schludny wygląd i włączanie maszyny odświeżającej powietrze…

Rozrywkowy flejtuch i nieco wycofany Feliks, rumieniący się widok okładki z Angelą Merkel, wywołują co rusz salwy śmiechu. W końcu miało być śmiesznie – czego innego oczekiwać od wspaniałej, przezabawnej sztuki w rewelacyjnym wykonaniu. Tyle o „Dziwnej parze” – to trzeba obejrzeć.

Fot.  Niebywałe Suwałki

Patronat medialny: Niebywałe Suwałki, Radio 5, Gazeta Współczesna.

Dodaj komentarz