Takich ekspozycji w Suwałkach nie było

1
397
Na zdj: Jerzy Brzozowski i Krzysztof Skłodowski.

– Ogromne przedsięwzięcie merytoryczne, organizacyjne i finansowe – tak o realizacji dwóch wystaw stałych – archeologicznej i historycznej mówi Jerzy Brzozowski, dyrektor Muzeum Okręgowego w Suwałkach. Ekspozycje zostaną udostępnione zwiedzającym w połowie stycznia 2014 roku.

Więcej informacji w artykule: Wędrując przez czas i muzealne sale.

Wystawa „Najstarsze dzieje. Suwalszczyzna i Wschodnie Mazury od schyłku epoki lodowej do upadku Jaćwieży” została otwarta w ubiegłym tygodniu. Z kolei w poniedziałek – 30 grudnia odbędzie się otwarcie ekspozycji historycznej „Na dziejowym trakcie”. Zanim zwiedzający obejrzą obie wystawy, minie jednak trochę czasu. Muzealnikom, projektantom i wykonawcom zależy bowiem na tym, by wszystko zostało dopięte na ostatni guzik.

Wystawa narracyjna o charakterze teatralnym to próba umieszczenia 300 lat historii Suwałk na 130 metrach kwadratowych. A to już prawdziwe wyzwanie, by wartości eksponatów nie przytłoczyła liczba rozwiązań multimedialnych. – W muzeum najważniejszy jest materiał faktyczny, pozostałe elementy mają jedynie wzbogacać wystawę – podkreśla Jerzy Brzozowski.

Eksponaty, które tworzyć będą trzon wystawy stałej, pochodzą nie tylko ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Suwałkach, ale też Archiwum Państwowego, Biblioteki Publicznej im. Marii Konopnickiej oraz z kolekcji prywatnych m.in.: Weroniki Mereckiej, Andrzeja Matusiewicza, Szymona Kozicza. – To, co zalegało w magazynach, ujrzy nareszcie światło dzienne – dodaje dyrektor Muzeum Okręgowego.

Autorem koncepcji wystawy historycznej jest Krzysztof Skłodowski. Aby tę ekspozycję i wystawę archeologiczną połączyć, trzeba było użyć pewnego zabiegu. Najstarsze dzieje Suwalszczyzny oraz historię Suwałk przybliży zwiedzającym postać historyka – archeologa – badacza, będącego wypadkową kilku osób: Aleksandra Połujańskiego, Antoniego Patli, Jerzego Antoniewicza i prof. Jerzego Okulicza-Kozaryna (na wystawie zobaczymy nawet biurko profesora, przy którym pracował). Warto poczekać, aby przekonać się, w jaki sposób badacz będzie komunikować się z ludźmi zaglądającymi do dawnej resursy.

– Nie dysponujemy bogatymi zbiorami. Historia dla Suwałk było bardzo często niszcząca, więc pamiątek zachowało się niewiele. Nasze zbiory nie powalą na kolana kolekcjonerów, jednak w tych drobnych przedmiotach kryje się bogactwo. Dzięki koncepcji wystawy narracyjnej te przedmioty przekażą historię ludzi – właścicieli i wydarzeń, z którymi są związane – tłumaczy Krzysztof Skłodowski.

300-letnie dzieje Suwałk prezentowane będą od momentu założenia Suwałk, przez „złoty wiek” miasta, gdy w Suwałkach znajdowała się siedziba władz województwa i gdy z niewielkiej mieściny stały się one prężnie rozwijającym się ośrodkiem w Królestwie Polskim. Dalszą część ekspozycji stanowić będą informacje na temat powstań narodowych, z którymi związane były przemiany Suwałk, okresu I wojny światowej, międzywojnia, gdy w mieście znajdował się garnizon liczący 4,5 tys. żołnierzy, okresu II wojny światowej i konspiracji, historii lat powojennych, aż po koniec lat 80. XX wieku.

Wystawa historyczna i archeologiczna kosztowały 1 mln złotych. Muzeum Okręgowe korzystało przy realizacji tych ekspozycji ze wsparcia Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz ze środków z budżetu miasta.

Fot. Niebywałe Suwałki  – wystawy stałe: archeologiczna i historyczna

1 KOMENTARZ

Leave a Reply