„Pod Mocnym Aniołem” w cyklu „Przedpremierowo”

Wojciech Smarzowski znów chłoszcze naszą wrażliwość, wystawia emocje na próbę. Film „Pod Mocnym Aniołem”, który właśnie wszedł do kin, ocenia dziennikarz Artur Cichmiński.

Jerzy (w tej roli Robert Więckiewicz) to główny bohater, w którego świat wchodzimy w filmie. Jednak to, co wydawało się zabawne w krótkim trailerze, w pełnej wersji już takie nie jest. – Ja też przyjąłem trailer jako rzecz dowcipną – przyznaje Artur Cichmiński, dodając, że jest on bardzo mylący. – Dystrybutor wiedział, z jakim filmem ma do czynienia. Wiedział, że forma komediowa szybciej zawładnie wyobraźnią widza niż temat trudny. W trailerze znalazły się ujęcia wyciągnięte z kontekstu – tłumaczy dziennikarz.

„Pod Mocnym Aniołem” to film zrealizowany na podstawie powieści Jerzego Pilcha. Wbrew pojawiającym się opiniom – nie jest to film o piciu dla samego picia. – Nie należy traktować go jak instruktażu, jak pić i dobrze się bawić – zaznacza Artur Cichmiński. – To jest studium stanu, w którym alkoholik kładzie swoje życie na szali – studium brutalne i sugestywne, analiza stanu delirycznego – podkreśla dziennikarz.

Na zdj. Wojciech Smarzowski.

Wojciech Smarzowski nie przedstawia klasycznej opowieści – w filmie „Pod Mocnym Aniołem” porządek czasowy jest zaburzony, tak jak w umyśle człowieka, który w stanie delirycznym traci poczucie rzeczywistości – wskazuje rozmówca.

To, co pokazuje Smarzowski jest wstrętne, obrzydliwe, ale takie jest i w książce Pilcha. Film, będący filmowym opracowaniem tego, co z organizmem robi alkohol w nadmiarze, zbudowany jest nawet na dialogach z powieści. Artur Cichmiński uważa, że może być traktowany jak uzupełnienie studium stworzonego przez Jerzego Pilcha.

Kadr z filmu (materiały promocyjne).

 Część widzów może zastanawiać się, po co patrzeć na wymiociny w kinie. Poza stwierdzeniem oczywistym, że każdy z nas ma inną motywację i szuka w świecie filmu czego innego, warto pamiętać, że „Pod Mocnym Aniołem” nie jest filmem złym. Trzeba też zwrócić uwagę na bardzo dobrych aktorów – grają tu m.in: wspomniany już Więckiewicz, Braciak, Woronowicz, Grabowski, Dorociński, Kuna, Preis. – To spotkanie ze starą gwardią sprawdzonych aktorów. U Smarzowskiego dają z siebie wszystko, wiedzą jak pracuje się z tym reżyserem – dodaje Cichmiński.

Niesztampowa jest i muzyka. Mikołaj Trzaska operuje niespokojnymi, drażniącymi ucho dźwiękami, wzmacniającymi odbiór filmu i towarzyszące mu emocje.

Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).
Na zdj. Artur Cichmiński (fot. Wojciech Otłowski).

Artur Cichmiński, ur. 1972 w Suwałkach. Dziennikarz newsowy, felietonista, komentator wydarzeń branżowych. Przeprowadzał wywiady z kluczowymi postaciami rodzimej sceny oraz ekranu, w tym między innymi z: Robertem Więckiewiczem, Maciejem i Jerzym Stuhrem, Andrzejem Sewerynem, Marcinem Dorocińskim, Markiem Kondratem, Andrzejem Chyrą, Tomaszem Kotem czy Wojciechem Pszoniakiem, a także Agnieszką Grochowską, Sonią Bohosiewicz, Stanisławą Celińską, Magdaleną Cielecką, Joanną Kulig i wieloma innymi. Poza tym wywiadu udzielali mu tacy twórcy polskiego kina jak: Agnieszka Holland, Andrzej Wajda, Wojciech Marczewski, Juliusz Machulski, Janusz Majewski, a także Patryk Vega, Wojciech Smarzowski czy Janusz Morgenstern oraz wielu, wielu innych.

Oprócz poszukiwania i redagowania newsów dotyczących rodzimej branży filmowej, rozmów z jej przedstawicielami, zajmuje się również realizacją reportaży z planów filmowych, uroczystych premier oraz festiwali filmowych. Wśród ostatnio odwiedzonych planów była chociażby „1920. Bitwa warszawska” Jerzego Hoffmana, „Róża” oraz „7 dni” Wojciecha Smarzowskiego, „Lęk wysokości” Bartka Konopki czy „Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć” Patryka Vegi, a także „W ciemności” Agnieszki Holland.

Jako ekspert i komentator zapraszany jest do stacji telewizyjnych: Superstacja, Polsat, TVP Info, TVP Kultura. Krytyk w magazynie Qadrans Qltury. Również gość specjalny w studiach: radiowej Trójki, radiowej Czwórki czy radia Roxy Fm i Tok Fm. Oprócz portalu Stopklatka.pl publikował również w takich magazynach, jak Cinema, Machina, ale też Activist oraz Hiro.

Dodaj komentarz