Reklama

Albom.pl ze Wschodu

Data:

- Reklama -

albom001_kostko3Blisko 160 archiwalnych fotografii, znalezionych w prywatnych domach w pogranicznych miasteczkach (w Polsce i na Białorusi) będzie można zobaczyć na wystawie „albom.pl”, przygotowanej przez Stowarzyszenie Edukacji Kulturalnej Widok. Wernisaż w ramach „Wschodu kultury” – 31 sierpnia (niedziela) o godz. 13.30 w Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku.

Informacja prasowa.

Fotografie zostały zebrane podczas ubiegłorocznego objazdu siedmiu miejscowości: Kleszczel i Gródka w Polsce oraz Sopoćkin, Łunny, Wołpy, Wołkowyska i Kamieńca Litewskiego na Białorusi. Wzięli w nim udział fotografowie i historycy z obydwu krajów. W jego trakcie udało się odnaleźć i przywrócić do pamięci miejscowych fotografów.

Największym odkryciem są negatywy Jerzego Kostko, odkopane na strychu jego domu w Kleszczelach. Sąsiedzi uważali, że całe jego archiwum zostało wyrzucone na śmieci. Fotografował swoje miasteczko przez pół wieku. Przez jego atelier przewinęli się bodaj wszyscy mieszkańcy miasteczka z tego okresu. Ich portrety prezentowane są na wystawie. Będzie też można na niej zobaczyć odbitki innych wiejskich fotografów. W prawie każdym z odwiedzanych miasteczek, w okresie międzywojennym działał zakład fotograficzny, przeważnie żydowski – w Gródku Josefa Abramickiego, który jednocześnie strzygł i golił. Abramicki przeżył Auschwitz, wrócił do Gródka, ale nie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wyjechał do Kanady. W Sopoćkiniach zachowało się dużo odbitek z zakładu Berkowskiego, żydowskiego fotografa, który robił zdjęcia z uroczystości katolickich, prawosławnych i świeckich i tylko zdjęcia jego własnej nacji przepadły.

– Z zachowanych resztek archiwów fotograficznych rzemieślników, bo robieniem zdjęć parali się dla zarobku, wyłania się obraz wiejskiej fotografii atelierowej z początku XX wieku – pisze we wstępie do książki „albom.pl” Grzegorz Dąbrowski, fotograf, który jest również kuratorem wystawy.

Okazało się, że chociaż historia i granica rozdzieliła odwiedzane miasteczka, to ze starych zdjęć wyczytać można, że dawniej odbywała się między nimi nieustająca wymiana.

Elżbieta Greś udostępniła zdjęcia gródeckich panien piknikujących nad Niemnem nieopodal Grodna. Jedna z rodzin w Wołkowysku zachowała fotografię, na której szykownie odstrojone ciotki bawią na dorocznym jarmarku w Krynkach. Wiera Bobilewicz z Wołpy przechowuje jedyne zdjęcie z Polski, z pielgrzymki na Grabarkę w 1939 roku. Po wojnie jako prawosławna w ramach przymusowych przesiedleń zamieszkała z rodzina po białoruskiej stronie i nigdy już do rodzinnych Żerczyc w Polsce nie wróciła. Wiele rodzin zostawiło domy i archiwa po drugiej stronie granicy.

Objazd realizowany był w ramach projektu „Fotograficzna wyprawa archeologiczna na polsko- białoruskie pogranicze” dotowanego przez MSZ. W jego trakcie zarchiwizowano ponad 2000 fotografii z 70 prywatnych kolekcji. 800 wybranych obejrzeć można na stronie www.albom.pl. Wizytom w domach towarzyszyły rozmowy, oglądanie rodzinnych fotografii przywoływało wspomnienia. Niektóre nadają się na kanwę filmu, jak historia Tamary Aleks z kamieńca Litewskiego, której ojciec był w Petersburgu podczas wybuchu rewolucji październikowej, przyłączył się do wojsk carskich, potem przy boku generała Bałachowskiego – wiernego białym – walczył w roku 1920 po polskiej stronie w wojnie z bolszewikami. Albo opowieść Jerzego Musiewicza o dwóch śmiałkach, którzy porwali z getta Dorę Galper. Jeden dlatego, że lubił przygody, drugi, bo się kochał w Żydówce na zabój. Przez okupację ukrywała się w Kamieńcu, a kiedy nadeszli Sowieci w 44, przekupni kolejarze przeszmuglowali zakochaną parę w węglu do Polski. Część opowieści zostało zarejestrowanych i udostępnionych w formie tekstowej i filmowej na stronie albom.pl.

Artystycznym podsumowaniem projektu jest książka fotograficzna „albom.pl”, w której znalazło się ponad sto wyselekcjonowanych fotografii. Publikacja znalazła się wśród finalistów konkursu na najlepsze wydawnictwo fotograficzne 2014 roku w Polsce, zorganizowanego przez łódzki Fotofestiwal, Fundację Archeologia Fotografii i księgarnię Bookoff . Książka została też zakwalifikowana do jeszcze nierozstrzygniętego konkursu na najlepszą publikację fotograficzną w Europie Wschodniej w latach 2013-2014, organizowanego przez Miesiąc Fotografii w Bratysławie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępnij:

Reklama

Najczęściej czytane

Przeczytaj więcej
Powiązane

Zabierz mnie na Księżyc: Komedia, która zawróci widzom w głowach (wygraj bilety)

12 lipca 2024 roku na ekranach kin zagości niezwykła...

Co nas czeka w tym tygodniu?

Nowy tydzień to kolejna porcja kulturalnych i sportowych wrażeń...

Teatr Dramatyczny podsumował sezon artystyczny

Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku podsumował sezon...

Sukcesy na 58. Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym

W dniach 20-23 czerwca 2024 roku odbył się 58....