- Reklama -

Światy mojego koloru. Wywiad z Tomaszem Perlicjanem

W Centrum Sztuki Współczesnej – Galerii Andrzeja Strumiłły w Suwałkach prezentowana jest obecnie wystawa malarstwa Tomasza Perlicjana, zatytułowana „Światy mojego koloru”. Autor – rodowity pilanin, zajmuje się również rysunkiem, działaniami plastycznymi i teatralnymi, video art i poezją. Biografię artystyczną Tomasza Perlicjana można znaleźć na naszej stronie. Informacje na temat wystawy – TUTAJ.

CSW, ul. Kościuszki 45. Galeria czynna jest od wtorku do niedzieli w godz. 9.00-17.00.

Z Tomaszem Perlicjanem rozmawiała Iwona Danilewicz.

W Twojej biografii znalazłam informację o licznych wystawach w Berlinie. Jak to się stało, że to miasto stało się tak Tobie bliskie?

Tomasz Perlicjan: Jestem rodowitym pilaninem, ale zakochałem się w Berlinie. Udało mi się znaleźć tam swoje miejsce.

TPerlicjan_2014_0001Nie tylko za sprawą Klausa Doblera, z którym później stworzyłeś grupę twórczą?

Nie tylko. Dużą rolę odegrała w tym Solveig Sherwood, która w czasach komunistycznych była internowana w NRD. Spotkałem ją w Polsce, w Mirosławcu, gdzie założyła prywatny dom kultury. Ta ostoja artystyczna miała oryginalną formułę – ludzie tam rezydujący w zamian za pobyt przekazywali swoje prace. Republika Wyobraźni nadal istnieje, chociaż Solveig wyjechała już do Ameryki.

Wróćmy jednak do tematu Berlina.

W Berlinie mam drugą pracownię. Dzięki koledze, który udostępnił mi to pomieszczenie, mogę przyjeżdżać tam kiedy chcę i tworzyć. Jestem zafascynowany tym pięknym miastem. To chyba jedyne miejsce na świecie, które nie skomercjalizowało się do końca.

TPerlicjan_2014_0002W jakim sensie?

W Berlinie są ludzie z całego świata, których interesuje powód Twojej obecności. Berlin jest miastem kosmopolitycznie artystycznym.

Czym zatem różni się wystawiennictwo w Berlinie od tego w Polsce?

Nie ma tam otoczki blichtru politycznego i zadęcia, źle pojętej percepcji artysty. Tam każdy twórca odbierany jest jako ktoś, kto prezentując swoje prace, ma coś do przekazania, chce pokazać kawałek swojego świata.

A Ty co masz do przekazania? Czy istnieje jakaś myśl przewodnia, która towarzyszyły Ci w życiu i twórczości?

Miłość do ludzi i fascynacja nimi. Zwiedziłem Muzeum Okręgowe w Suwałkach i niesamowitą ekspozycję dotyczącą tych ziem. Zwróciłem uwagę na potrzebę wyrażania się i zachowania swojej tożsamości w sztuce ludów prymitywnych. Zaskoczyło mnie to, że ludzie już od najwcześniejszych czasów ozdabiali swoje wyroby, chcąc nadać im wymiar autorski. Takie emocje towarzyszą też w tworzeniu mojej sztuki. Czuję, że mam misję. Skoro stać mnie na to, żeby tworzyć sztukę interesującą dla mnie, biorę też pod uwagę odbiorcę i oswajam go z moim przekazem. Do Suwałk przywiozłem obrazy z prywatnych kolekcji i te z kolekcji autorskiej, są też prace nowe, które można będzie nabyć. Kolory, których używam są „soczyste i świeże”. Zajmuję się również konserwacją i rekonstrukcją malowideł zabytkowych, często mając do czynienia z malarstwem sakralnym. W obrazowaniu – w tej statycznej formie – jestem bliski malarstwu średniowiecznemu. Nie używam złota, żeby nie być porównywanym z Klimtem, choć uważam go za znakomitego malarza.

TPerlicjan_2014_0003Jakie miejsce w Twojej działalności twórczej zajmuje Otwarta Grupa Twórcza Luxmedia Art?

Teraz nosi nazwę Arte Lux. Działamy we trójkę – z Klausem Doblerem i Pawłem Baranowskim, robimy akcje artystyczne w różnych miejscach w Polsce i za granicą pod szyldem Artystyczne Wibracje. W tym roku w grudniu, w Pile odbędzie się czwarta edycja tego wydarzenia. Wcześniejsze edycje miały miejsce w Pile i Stargardzie Szczecińskim. W przyszłym roku planujemy następne w kolejnych miastach.

Obecnie przygotowuję się do II Metafizycznej Nocy Artystycznej, która odbędzie się 13 września w Parku Miejskim w Pile. W zeszłym roku, w ramach obchodów 500-lecia miasta Piły odbyła się pierwsza edycja MNA 2013. Impreza została zauważona przez mieszkańców, którzy licznie przybyli do naszego pięknego parku, otrzymaliśmy też nominację do Nagrody Prezydenta Miasta Piły – Syriusze 2014.

Co będzie się działo w tym roku podczas Metafizycznej Nocy Artystycznej?

Impreza rozpocznie się wieczorem od koncertu bębnów, które swoim dźwiękiem wzywać mają publiczność. W programie jest sporo instalacyjnych i performatywnych prezentacji video, video-art, pokazów światła. Prezentujemy głównie artystów z naszego miasta. W imieniu organizatorów serdecznie zapraszam!

W trakcie wernisażu prezentowane były poedyski. Do obejrzenia w CSW.
W trakcie wernisażu prezentowane były poedyski. Do obejrzenia w CSW.

Piła jest miastem przyjaznym sztuce?

Myślę, że Piła jest na to skazana. Kiedyś była miastem wojewódzkim, mieszkańcy przyzwyczaili się, że wiele działo się w kulturze. Trochę szkoda, że na tę dziedzinę przeznaczanych jest mało pieniędzy. Ciągle za mało, a przecież kultura jest dobrem najwyższym. Zostawiając jakiś ślad po naszym krótkim pobycie tutaj, na Ziemi, tworzymy tożsamość miejsca, w którym żyjemy i co za tym idzie – historię.

Przywiozłeś ze sobą kilka egzemplarzy swojej książki. Co to za publikacja?

„Życie sztuką – Teatr, Malarstwo, Poezja” to książka, która opowiada moją historię przez pryzmat tego, co działo się w moim mieście w ciągu 25 lat, w jakich wydarzeniach uczestniczyłem i tworzyłem, jak jako twórca rozwijałem swoje talenty. Książka powstała dzięki zaangażowaniu wielu osób – moich znajomych, przyjaciół, sponsorów. Dziękuję Stowarzyszeniu Porozumienie Samorządowe i panu Prezesowi Bogusławowi Mikicie, którzy do tej pory wspierają mnie w realizacji moich pomysłów i planów. Jest w niej kawałek historii mojej pracy, mój koncept obrazowania i myślenia plastycznego. To kompendium tego, co robiłem i robię nadal. Zaczyna się od teatru. Byłem kiedyś zaangażowany w amatorski ruch teatralny. Do tej pory ciągnie mnie do sceny. Piszę też wiersze.

A kiedy nastał czas malowania?

Maluję od zawsze! Urodziłem się z pędzlem w ręku. Zawsze chciałem malować i musiałem walczyć z przeciwnościami losu, by tak było. Słyszałem nieraz, że czas w końcu schować farbki i pędzle, i zająć się czymś poważnym. Tyle, że dla mnie najważniejszą sprawą jest Sztuka. Moja książka o tym właśnie mówi – żyję Sztuką! Są w niej obrazy, wiersze, zdjęcia teatralne ze spektakli, w których grałem i eseje na temat tego, co tworzę, napisane przez przyjaciół i krytyków. Zachęcam do lektury.

TPerlicjan_2014_0017Jak odbierana jest Twoja twórczość w rodzinnym mieście?

Trudno być prorokiem we własnym kraju, ale jest coraz lepiej. Miewam wystawy w różnych galeriach, coraz bardziej przychylni są dla mnie ludzie odpowiedzialni za kulturę. Otwierają się częściej na moje wizje i projekty, zawsze jednak muszę bronić swojego stanowiska przed akademizmem i skostniałym widzeniem pewnej postmodernistycznej prawdy. Nigdy, będąc Twórcą chcącym zachować siebie, nie można poddawać się żadnemu systemowi. To może być ciekawe dla młodych ludzi, że w ciągu pięciu lat edukacji chodziłem do 9 szkół średnich i maturę zdałem z wyróżnieniem. Chodzę swoimi ścieżkami…

W czym tkwił problem?

W systemie. Urodziłem się w czasach kwitnącej komuny. U jej schyłku miałem ochotę uczyć się i studiować. Przeżyłem smaki byłego systemu na własnej skórze i jestem zafascynowany zmianami, które dzieją się na moich oczach. Mimo że żyjemy w kraju, w którym panują układy i koterie, w którym nie istnieje rynek sztuki z prawdziwego zdarzenia, to dzieją się w nim niezwykłe rzeczy! Nie przypuszczałem, że ze spotkania plenerowego z Izą Muszczynko na Mazurach Garbatych u Wiesława Bołtryka może powstać coś większego, jak moja wystawa w Suwałkach. Kiedy padła propozycja zrobienia wystawy w Centrum Sztuki Współczesnej – Galerii Andrzeja Strumiłły w Suwałkach, od razu się zgodziłem. Jestem niesamowicie wdzięczny kurator Izabeli Muszczynko i dyrekcji Muzeum Okręgowemu za to, ze mogę Państwu pokazać „Światy mojego koloru”. Dziękuję za niesamowite przyjęcie i zapraszam na wystawę.

Dziękuję za rozmowę.

Fot. Niebywałe Suwałki – wernisaż malarstwa T. Perlicjana w CSW w Suwałkach

Najnowsze artykuły

Wraca temat systemu kaucyjnego. Wśród internautów dominuje krytyka

Internetowa debata wokół systemu kaucyjnego ponownie przybrała na sile....

Paśny Buriat poleca: Recenzja książki Artura Ziontka „Stałem nago na progu domu. Opowiadania”

Czy codzienność może być atrakcyjnym tematem książki? Takie pytanie...

Potrzebujesz PDF ze zdjęć? Oto najszybszy sposób

Zdjęcia ze smartfona, skany dokumentów, fotografie z archiwum, wszystko...

Wiatr w żagle. 1 maja rusza sezon na Wigrach

1 maja jezioro Wigry znów zacznie żyć pełnią wodniackiego...

„Kokuho” w Cinema Lumiere: ile kosztuje spełnienie marzeń (wygraj bilety)?

https://www.youtube.com/watch?v=MKrcitX02k8&t=1s W cyklu "Kino dla koneserów" w Cinema Lumiere w...

Z regionu: Konkurs o indeks Politechniki Białostockiej EL-ROBO-MECH 2026

Sztuczna inteligencja ratująca dzieci w samochodach, robotyczni towarzysze dla...
Reklama

Pozostałe artykuły

Jazz młodych – Hania Derej Trio (momentami jako kwartet) w Ełckim Centrum Kultury

Piękną tradycję jazzowych koncertów także w tym roku kontynuuje Ełckie Centrum Kultury. W kwietniu (10.04) fani tego gatunku muzycznego mieli okazję posłuchać muzyków nietuzinkowych,...

Powrót na Zarzecze; Wigry Suwałki – Broń Radom 2:1

Dużo okazji do zdobycia bramek, trzy – w sumie – gole, a także mnóstwo emocji – to bilans sobotniego spotkania na Zarzeczu. W domowym...

Wernisaż wystawy „To wszystko da się zrealizować” – w hołdzie Andrzejowi Wajdzie i Krystynie Zachwatowicz-Wajdzie

Jak zamknąć tak bogaty życiorys w jednej muzealnej sali? To oczywiście niemożliwe, zatem otwarta 27 marca 2026 roku wystawa „To wszystko da się zrealizować”...