
Otwarcie tygodnia stało pod znakiem pogorszenia nastrojów na głównych rynkach europejskich pod wpływem słabych danych o aktywności w przemyśle. Finalne indeksy PMI okazały się jeszcze słabsze od wstępnych wyników, które i tak wskazywały na pogorszenie w porównaniu z odczytami październikowymi.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
Indeks PMI dla niemieckiego przemysłu spadł poniżej 50 pkt (najniżej od czerwca) i okazało się, iż odbicie powyżej tej neutralnej granicy w październiku było tylko tymczasowe. Indeks dla przemysłu strefy euro również znalazł się najniżej od połowy roku, ale minimalnie powyżej 50 pkt. Po pewnej przerwie, znowu na plus zaskoczyły dane z USA – indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu spadł w listopadzie mniej niż oczekiwano – ale nie zdołało to na trwałe poprawić nastrojów.
Na rynkach surowców zanotowano wczoraj dość wyraźne odbicie – m.in. ceny ropy naftowej i złota wzrosły o 3-4%, które jednak nie było kontynuowane w ciągu nocy. Pozytywnie na tle słabych danych z Europy wyróżniał się polski PMI, który zanotował w listopadzie silny i nieoczekiwany wzrost do 53,2 pkt z 51,2 pkt. Trzeci z rzędu miesiąc wzrostów pchnął indeks do najwyższego poziomu od marca, a po raz pierwszy od grudnia 2010 wszystkie subindeksy były powyżej 50 pkt. Bardzo pozytywnym sygnałem we wczorajszej publikacji było odbicie nowych zamówień eksportowych (subindeks powyżej 50 pkt. po raz pierwszy od 7 miesięcy), co miało znaczny wpływ na wzrost zamówień ogółem.
Firmy raportowały, że udało im się wejść na nowe rynki, zwłaszcza Europy środowej i wschodniej. Poprawa w zamówieniach miała wyraźne przełożenie na produkcję, która rosła w listopadzie najszybciej od marca. Poprawa aktywności korzystnie wpłynęła na zatrudnienie, które zwiększyło się już 16. miesiąc z rzędu. Jednocześnie, koszty produkcji i ceny wyrobów gotowych nie odnotowały dużych zmian. Wczorajsze, znacznie lepsze od oczekiwań dane wydają się przesądzać o tym, że jutro RPP utrzyma stopy procentowe bez zmian. Silny wzrost PMI generuje również ryzyko w górę dla naszej prognozy produkcji przemysłowej za listopad zakładającej dość głęboki spadek i wspiera nadzieje, że spowolnienie gospodarcze w końcówce roku może być słabsze, niż zakładaliśmy.
Kurs EURUSD zanotował chwilowy spadek do 1,242 wskutek porannych słabych danych z Europy. Kolejne godziny przyniosły jednak dość wyraźne wzrosty i dopiero mocne dane z USA o indeksie ISM za listopad powstrzymały EURUSD przed wzrostem powyżej 1,25. Dziś rano kurs jest blisko 1,245. W trakcie dnia nie poznamy żadnych ważnych danych, ale wypowiadać się będzie sporo członków FOMC, w tym sama prezes Fed, Janet Yellen. Komentarze mogą powodować wyraźniejsze wahania, ale nie sądzimy, aby na dwa dni przed posiedzeniem EBC kurs EURUSD opuścił przedział 1,24-1,253.
Kurs EURPLN pozytywnie zareagował na krajowe dane o PMI, które w ocenie inwestorów ograniczyły szanse na grudniową obniżkę stóp. Dodatkowym impulsem do aprecjacji złotego były lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego przemysłu. W konsekwencji, EURPLN spadł pod koniec sesji do 4,17. Złoty umocnił się też do dolara na skutek wzrostu EURUSD – USDPLN obniżył się do 3,34 z 3,36. Krajowa waluta pozostała odporna na silną poranną deprecjację rubla – jeszcze na koniec zeszłego tygodnia USDRUB był poniżej 50, a wczoraj w połowie sesji osiągnął prawie 54. Dzięki odbiciu cen surowców, rosyjska waluta w kolejnych godzinach także zdołała odrobić straty i dziś rano USDRUB jest nieco poniżej 51. EURPLN tymczasem waha się na otwarciu nieco powyżej lokalnego minimum na 4,17. Wg nas najbliższe dni mogą przesądzić o tym czy kurs przebije 4,16-4,17 i skieruje się w stronę 4,12 czy odbije ponownie w okolice 4,20. Dziś największy wpływ na złotego będą zapewne miały komentarze członków FOMC.
Na krajowym rynku stopy procentowej krzywe IRS i obligacyjna przesunęły się w górę o odpowiednio 2-9 pb oraz 5-9 pb, w obu przypadkach największe zmiany nastąpiły na krótkich końcach. W ten sposób rynek zareagował na znacznie lepsze od prognoz dane z krajowego przemysłu, które zmniejszyły istotnie szanse na jutrzejsze cięcie stóp NBP. Stawki WIBOR od 1 do 12 miesięcy nie uległy wczoraj zmianie. Jeśli dziś pojawią się jastrzębie sygnały z FOMC, to polskie stawki IRS i rentowności obligacji mogą wzrosnąć. Jednocześnie, nie spodziewamy się, aby ruchy były znaczne na dzień przed decyzją RPP.











