
Finalne lutowe indeksy PMI dla sektora usług w Niemczech i całej strefie euro były gorsze od wstępnych szacunków i miały negatywny wpływ na nastrój od początku środowej sesji. Ceny akcji w Europie spadały, a rentowności 10-letnich Bundów były dość stabilne.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
Kolejny raz rozczarowały też dane z USA – raport ADP wskazał, że miesięczny przyrost zatrudnionych w sektorze pozarolniczym był najsłabszy od maja 2014. Wczorajszy odczyt był jednocześnie pierwszym od pięciu miesięcy wynikiem poniżej konsensusu i to także przyczyniło się do słabszego popytu na ryzykowne aktywa w czasie wczorajszej sesji. Negatywne dane zobaczyliśmy także dzisiaj rano – niemieckie zamówienia przemysłowe spadły w styczniu mocniej od oczekiwań.
Rada Polityki Pieniężnej zaskoczyła obniżką stóp o 50 pb, podczas gdy konsensus rynkowy przewidywał obniżkę o ćwierć punktu procentowego. My również zakładaliśmy taki scenariusz i oczekiwaliśmy drugiej obniżki o 25 pb w kwietniu. Wygląda na to, że RPP wolała skondensować cykl obniżek i w jednym ruchu dostosować stopy do nowego środowiska (głębsza deflacja) i nowych prognoz (projekcja NBP pokazuje wzrost CPI na poziomie 1% w 2016-2017). Przed wczorajszą decyzją rynek FRA wyceniał cięcie o ponad 50 pb w ciągu 6 miesięcy, ale nam wydaje się, że więcej obniżek już nie zobaczymy. Komunikat RPP wyraźnie stwierdził, że cykl łagodzenia polityki pieniężnej został zamknięty i była to zapewne ostatnia zmiana stóp procentowych dokonana przez RPP obecnej kadencji. Przypomnijmy, że na początku 2016 r. nastąpi wymiana ośmiu z dziewięciu członków i nie jest pewne, czy Prezes NBP zostanie mianowany na drugą kadencję. Wydaje nam się, że krzywa swap jest obecnie zbyt nisko, biorąc pod uwagę prawdopodobne odbicie inflacji oraz kontynuację mocnego wzrostu napędzanego popytem krajowym.
Na wczorajszym posiedzeniu RPP pokazała główne wyniki projekcji NBP. Prognoza inflacji pokazuje bardzo niską ścieżkę CPI ze środkiem przedziału nieco poniżej 1% w 2016, tylko lekko powyżej tego poziomu w 2017 oraz brakiem perspektyw na osiągnięcie celu w średnim terminie. Oczekiwania NBP na 2016 i 2017 są zatem niższe od naszych (my spodziewamy się osiągnięcia celu w 2017 r.) Scenariusz NBP nie uwzględnia efektów obniżki stóp o 50 pb, ale prezes Belka powiedział, że nawet gdyby prognozy wzięły to pod uwagę, to wpływ na projekcję inflacji nie byłby znaczny. Jeśli chodzi o projekcję PKB, środek przewidywanego przedziału przesunął się lekko w górę, szczególnie dla 2015 r. (o ok. 0,5 pkt. proc.), a projekcja na 2017 r., pokazana po raz pierwszy, zakłada utrzymanie umiarkowanie szybkiego tempa wzrostu. Ścieżka wzrostu PKB jest mniej więcej zgodna z naszymi oczekiwaniami.
Kurs EURUSD wyraźnie zareagował na słabe dane ze strefy euro – po publikacji PMI dla usług zaczął spadać i pod koniec krajowej sesji osiągnął 1,106, przebijając lokalne minimum na 1,109 osiągnięte po decyzji EBC ze stycznia. Po zakończeniu krajowej sesji deprecjacja euro była kontynuowała i dziś rano EURUSD jest blisko 1,104. Dziś EBC przedstawi szczegóły planu skupu obligacji i nowe prognozy PKB i inflacji, co może mieć wpływ na kurs.
Ostatnie dni tygodnia EURUSD mogą być dość zmienne dla EURUSD bo jutro poznamy miesięczne dane z rynku pracy USA. EURPLN wahał się od początku dnia wokół 4,17. Cięcie stóp o 50 pb pchnęło kurs do ok. 4,18. USDPLN rósł od początku dnia w wyniku spadków EURUSD i lekkich wzrostów EURPLN. W rezultacie, złoty osłabił się do ok. 3,76 za dolara. O ile obniżka stóp wywarła presję na złotego, o tyle bardzo jasna deklaracja o zakończeniu cyklu zainicjowała dynamiczne umocnienie – EURPLN spadł do 4,13. Ten ruch wsparły także słowa szefa NBP, że „można się spodziewać presji aprecjacyjnej” m.in. na złotego w wyniku działań EBC oraz że bank centralny „zapomniał” już co to są interwencje walutowe (sugerując, że NBP nie będzie reagował na ewentualne umocnienie złotego). Spadek EURPLN był na tyle duży, że zneutralizował spadek EURUSD i złoty odrobił straty poniesione wcześniej do dolara. Dzisiaj rano EURPLN jest lekko powyżej 4,14. RPP dość wyraźnie poluzowała politykę pieniężną i teraz istotne mogą być oczekiwania rynku odnośnie ewentualnego wpływu działań EBC na europejskie aktywa, w tym na złotego. Dziś EBC ma przedstawić szczegóły planu skupu obligacji, co może wpłynąć na oczekiwaną intensywność tych działań, a tym samym na perspektywy napływu kapitału na polski rynek.
Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności długu rosły od początku sesji. Inwestorzy pozycjonowali się jeszcze przed decyzją RPP, a rynek był niepewny czy cięcie stóp nastąpi już na marcowym posiedzeniu, a jeśli tak to w jakiej skali. W konsekwencji, IRS i rentowności w tenorach 5-10 lat notowały wzrosty o ok. 5 pb.
W reakcji na zaskakująco głębokie cięcie stóp NBP środek oraz długi koniec odrobiły straty, a krótki koniec obniżył się o 5 pb. Ruch ten był jednak tylko chwilowy, bowiem deklaracja zakończenia cyklu wywołała silny ruch w górę – o ok. 10 pb. Reakcja rynku sugeruje, że nie ma dużego potencjału do spadku IRS czy obniżenia rentowności, przynajmniej z powodu krajowych czynników. Wg nas, jedyną okolicznością, która mogłaby wywołać umocnienie na polskim rynku stopy procentowej byłby napływ kapitału w związku z luzowaniem polityki pieniężnej w strefie euro.










