Booster na problemy z autem

Niskie temperatury są zmorą wielu kierowców. Nie dosyć, że jest ślisko to jeszcze bardzo często się zdarza, że nie można uruchomić silnika. Czy jest na to rada?

Rad jest kilka

Każda z nich będzie skuteczna. Przede wszystkim należy tankować paliwo, które jest dedykowane jest specjalnie na zimę dla niskich temperatur. Ale jeśli powodem nie jest paliwo, tylko akumulator, to problem będzie bardziej złożony. Gdy zawiedzie akumulator, co nawet się zdarza przy nowych urządzeniach, musimy skorzystać z pomocy innych kierowców, a co zrobić, gdy ich nie ma w pobliżu?

Warto wtedy mieć przy sobie urządzenie, które nazywa się booster. Boostery są to urządzenia rozruchowe, które inaczej są nazywane „suchymi akumulatorami”. To nic innego jak litowo-polimerowe baterie. Owe baterie mają bardzo dużą pojemność. Przechowywana w nich jest energia elektryczna. I co ciekawe, aby uruchomić booster, wystarczy tylko jedna osoba. Zatem zadanie nie jest skomplikowane. W awaryjnych sytuacjach możemy liczyć więc na siebie. Waga boostera waha się od około 8 kilogramów aż do 20 kilogramów. Nie są to jednak urządzenia o dużych gabarytach. Z powodzeniem zmieszczą się więc w każdym bagażniku.

Jak uruchomić silnik przy pomocy boostera? 

To bardzo prosta czynność. Należy tylko podłączyć klemę dodatnią przewodów boostera do jej biegunowego odpowiednika, który znajduje się naturalnie w baterii samochodu. Booster ma także klemę ujemną, którą musimy podpiąć do masy naszego auta. Gdy silnik zaskoczy odłączamy booster w również prosty sposób. Musimy tylko pamiętać, że kable odpinamy w odwrotnej kolejności. Aby rozruch za pomocą boostera był skuteczny, należy pamiętać, że jego moc musi być odpowiednio dostosowana do pojemności naszego silnika.

Boostery to nie tylko zwykłe urządzenia rozruchowe. To prawdziwy komputer elektryczny typu all in one. Niektóre z nich wyposażone są w standardowe gniazdo 230V, a nawet 12V, USB. Mogą mieć latarkę LED lub kompresor do pompowania kół. Dzięki nim z powodzeniem zasilimy laptopa, naładujemy telefon lub podłączymy samochodową lodówkę.

Dodaj komentarz