Dzisiaj dane o produkcji i sprzedaży

wykres
Rys. www.freedigitalphotos.net
Rys. www.freedigitalphotos.net
Rys. www.freedigitalphotos.net

Nastrój rynkowy na początku wtorkowej sesji był pod wpływem słabych danych z Niemiec. Indeks ZEW dla oczekiwań i oceny bieżącej sytuacji zanotował w maju spadek głębszy niż się spodziewano, co wzmocniło obawy o europejską gospodarkę. Indeks oczekiwań spadł drugi raz z rzędu, a indeks bieżący po raz pierwszy od października.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Publikowane w ostatnich kilku miesiącach indeksy PMI dla przemysłu pokazały spowolnienie i wczoraj dołączył do nich ZEW. Nastroje szybko się jednak poprawiły dzięki dwóm członkom EBC. Najpierw, Benoit Coeure powiedział, że bank centralny w okresie maj-czerwiec będzie kupował obligacje za więcej niż 60 mld € miesięcznie, aby potem ograniczyć skalę aktywności w wakacje z powodu obniżonej wówczas płynności.

Dodał, że ostatnie wydarzenia na rynku obligacji to wg niego jedynie korekta, choć tempo zmian budzi niepokój. Christian Noyer dodał, że EBC może zwiększyć skalę działań, by osiągnąć cel inflacyjny.

Wypowiedzi te wyraźnie osłabiły euro do dolara oraz spowodowały wyraźne umocnienie na europejskim rynku długu. Po południu poznaliśmy natomiast lepsze od oczekiwań dane z USA z rynku nieruchomości.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział, że spodziewa się porozumienia między Grecją a wierzycielami pod koniec maja lub na początku czerwca, a negocjacje posuwają się w wielu sprawach, choć potrzeba jeszcze wiele wysiłku by zamknąć otwarte kwestie. Następny termin spłaty greckiego długu to 5 czerwca, a łącznie w czerwcu Grecy muszą spłacić 1,5 mld € .

Kurs EURUSD zanotował wczoraj gwałtowny spadek do 1,112 z 1,13 w wyniku gołębich wypowiedzi przedstawicieli EBC oraz mocnych danych z USA. Dzisiejsza europejska sesja może być spokojniejsza, bowiem inwestorzy będą czekać na wieczorną publikację minutes z ostatniego posiedzenia FOMC. Uwaga skupi się zapewne na ocenie przez FOMC ostatnich danych i ich wpływu na politykę pieniężną. Dzisiaj na początku dnia kurs EURUSD jest poniżej 1,11.

Kursy EURPLN i USDPLN również były wczoraj dość zmienne. W wyniku wypowiedzi członków EBC złoty zyskał wyraźnie do euro – do prawie 4,03 z 4,07 na otwarciu – ale stracił do dolara, bowiem spadek EURPLN został zneutralizowany przez zniżkę EURUSD. W efekcie, USDPLN odbił do 3,62 z 3,59. Na koniec dnia EURPLN był blisko 4,06, a USDPLN blisko sesyjnego maksimum. Dziś poznamy dane o polskiej produkcji i sprzedaży. Nie spodziewamy się z ich strony niespodzianek w stosunku do konsensusu, więc wpływ tych odczytów na złotego powinien być mniej widoczny niż piątkowych o PKB oraz saldzie obrotów bieżących. EURPLN pozostaje powyżej 4,0 i nie spodziewamy się by bez porozumienia ws. Grecji kurs powrócił poniżej tego poziomu.

Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności długu spadły o 1-4 pb dzięki umocnieniu europejskich obligacji w reakcji na gołębie sygnały z EBC. Polskie dane z rynku pracy nie wywołały dużych zmian i nie sądzimy, aby dzisiejszy odczyt produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej zainicjował wyraźne ruchy. Nasze prognozy są blisko konsensusu, ale i tak potwierdzą siłę krajowej gospodarki, co może utrudnić polskim obligacjom odrobienie ostatnich strat.

Ministerstwo Finansów zdecydowało się przeprowadzić jutro aukcję obligacji, na której zaoferuje OK0717 i PS0420 za 2-4 mld zł. Wg ostatnich danych resortu, na koniec marca inwestorzy krajowi mieli odpowiednio 88% i 81% udział w emisji tych papierów. W pierwszym przypadku udział ten jest stabilny od stycznia, w drugim wzrósł od początku roku z prawie 70%. Wygląda więc na to, że od popytu polskich inwestorów zależeć będzie powodzenie aukcji.

W kwietniu zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło zgodnie z oczekiwaniami o 1,1% r/r, podczas gdy płace urosły o 3,7% r/r, czyli mniej więcej zgodnie z konsensusem rynkowym, ale znacznie poniżej naszych prognoz (5,0% r/r). Nasza wysoka prognoza wzrostu płac wynikała z sytuacji w górnictwie, gdzie jedna z firm górniczych wypłaciła premię wcześniej niż zwykle, a inna pracowała w nadmiarowym czasie, by pokryć straty spowodowane strajkami na początku roku. Niewykluczone, że część firm zdecydowała się wypłacić premie przed Wielkanocą (czyli w marcu), co skonsumowało efekt wyższych płac w górnictwie. Ogólnie jednak tempo wzrostu płac w sektorze w kwietniu jest zgodne z wcześniejszymi odczytami, nie stanowi zatem rozczarowania i sugeruje utrzymanie trendu. Tempo wzrostu zatrudnienia nie przyśpiesza, a w ujęciu miesięcznym liczba zatrudnionych obniżyła się. Spodziewamy się utrzymania obecnych tendencji w sektorze firm do końca roku – wzrostu zatrudnienia o ok. 1% r/r i płac o ok. 4% r/r, co powinno wspierać wzrost konsumpcji prywatnej.

Dziś o 14:00 poznamy kolejne dane z Polski. Wg nas, tempo wzrostu produkcji spowolniło w kwietniu, ale głównie pod wpływem efektu dni roboczych i sądzimy, że kondycja przemysłu nadal jest dobra. Oczekujemy również przyśpieszenia tempa wzrostu produkcji budowlanej. Kwietniowa realna sprzedaż detaliczna spowolniła zapewne w porównaniu do marca w wyniku efektu bazy: Wielkanoc wypadła na początku kwietnia, wobec czego część zakupów związanych z tym świętem przypadła jeszcze na marzec. Ten efekt będzie najbardziej widoczny w sprzedaży żywności, a pozostałe kategorie będą naszym zdaniem mocne.

Dodaj komentarz